Znani czy znane (i to niezależnie od profesji) dzielą się w większości na dwie grupy – tych z charakterystycznymi, bo nieśmiertelnymi fryzurami (patrz: Anna Wintour czy Dolly Parton) oraz zwolenników i zwolenniczki włosowych eksperymentów (jak Lady Gaga oraz Billie Eilish). I choć Rita Ora jak do tej pory dość skutecznie balansowała gdzieś pomiędzy, najnowsze wcielenie tej brytyjsko-albańskiej wokalistki jasno pokazuje, że i jej nieobce są metamorfozy. Nowa fryzura zaś nie bez powodu kojarzy nam się z połączeniem... Billy'ego Raya Cyrusa i Barta Simpsona. I wierzcie lub nie – to komplement.