Ćevap buduje, brak ćevapa rujnuje. O bośniackiej kuchni, osmańskich wpływach i... Skłodowskiej-Curie
Mimo że przyzwyczajenia kulinarne mieszkanek i mieszkańców Bałkanów dość często wrzucane bywają do jednego worka, bez rozdzielania tychże na konkretne regiony, uogólnienie to wypacza na swój sposób istotę tamtejszych smaków, za którą bezsprzecznie uznać należy różnorodność. Sztandarowy przykład? Kuchnia Bośni i Hercegowiny. Z okazji przypadającego tam dziś narodowego święta zapraszamy więc na krótką wędrówkę jedzeniowymi szlakami tego nieoczywistego zakątka świata. Te zaś bywają tak kręte, jak i bośniacka historia. Choć to wcale nie wada.