O "życiu, które jest gotowym materiałem na film" słyszymy (i czytamy) co rusz, na dobrą sprawę jednak tego typu sformułowania stosowane są niejako na wyrost. Inaczej jest jednak w przypadku Ewy Lemańskiej – niezapomnianej Maryny z kultowego "Janosika", która w pewnym momencie postanowiła rzucić z pozoru dobrze zapowiadającą się karierę, po czym... wyruszyć na drugi koniec świata. I choć los nie obchodził się z nią łaskawie, jej losy są doskonałym zobrazowaniem powiedzenia, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Niekiedy nawet kilkukrotnie.