Ugotowany ryż został na noc na blacie? Lepiej go nie jedz
Ryż wydaje się jednym z najprostszych produktów do przechowywania. Wystarczy ugotować większą porcję, schować resztę do lodówki i wykorzystać ją kolejnego dnia. Problem zaczyna się wtedy, gdy ugotowany ryż przez wiele godzin pozostaje w temperaturze pokojowej.
Surowy ryż może zawierać przetrwalniki bakterii Bacillus cereus. Część z nich przeżywa gotowanie, a w sprzyjających warunkach może dojść do ich namnażania i wytwarzania toksyn. Niektóre z nich są odporne na wysoką temperaturę, dlatego ponowne podgrzanie potrawy nie musi sprawić, że stanie się bezpieczna.
"Czyli jak sobie ugotowałeś wczoraj ryż lub makaron i dzisiaj stwierdzisz, że go sobie zjesz, a on leżał przez całą noc w garnku, to go nie jemy. Ponieważ wtedy właśnie namnażają się wszystkie bakterie, które mogą nam zaszkodzić, czyli mogą powodować różne zatrucia. Dlatego, że one lubią taką temperaturę pokojową, ciepłą. No i w tym momencie dajemy im to środowisko możliwości rozwoju" - mówiła Anna Radowicka.
To właśnie dlatego nie należy zostawiać ugotowanego ryżu na blacie przez całą noc i liczyć na to, że rano wystarczy włączyć mikrofalówkę. Jeśli ryż stał przez wiele godzin w temperaturze pokojowej, najbezpieczniej go wyrzucić.
Anna Radowicka zwróciła uwagę również na ziemniaki pieczone w folii, które po spotkaniu przy ognisku bywają zostawiane do rana. Jak zauważyła w rozmowie, takie postępowanie także może być ryzykowne.
Ile czasu ryż może stać poza lodówką?
Najlepiej zjeść ryż bezpośrednio po ugotowaniu. Jeśli zostaje go więcej, trzeba możliwie szybko go schłodzić i wstawić do lodówki. Zalecenia dotyczące bezpieczeństwa żywności wskazują, by zrobić to w ciągu godziny od ugotowania. Pomaga podzielenie ryżu na mniejsze porcje i przełożenie go do płytkich pojemników.
W lodówce ugotowany ryż powinien być przechowywany nie dłużej niż 24 godziny. Można go potem odgrzać, ale tylko raz i dopiero wtedy, gdy wcześniej został prawidłowo schłodzony oraz przechowywany w niskiej temperaturze.
"Ryż wyjątkowo może być w lodówce jeden dzień i raz go powinniśmy odgrzać i tyle" - podkreślała ekspertka.
Jeśli nie masz pewności, jak długo ryż stał poza lodówką albo w jakich warunkach był przechowywany, lepiej z niego zrezygnować. Sam zapach i wygląd nie wystarczą, by ocenić, czy potrawa jest bezpieczna.
A co z makaronem i ziemniakami z poprzedniego dnia?
Nie tylko ryż wymaga odpowiedniego przechowywania. Ugotowany makaron, ziemniaki i inne potrawy również nie powinny długo stać w temperaturze pokojowej. Im dłużej pozostają na kuchence lub blacie, tym większe ryzyko namnażania się drobnoustrojów.
Gotowe dania najlepiej wstawić do lodówki w ciągu 1-2 godzin od przygotowania. Warto wcześniej przełożyć je do zamykanych pojemników, aby szybciej się schłodziły.
W dalszej części rozmowy ekspertka wyjaśniła, odpowiednio przechowywane produkty skrobiowe.
"Produkty skrobiowe, takie jak makaron, ziemniaki, jeżeli są dobrze przechowywane, do 3-4 dni można przechowywać w lodówce" - wyjaśniła Anna Radowicka.
W jakiej temperaturze odgrzewać wczorajszy obiad?
Samo podgrzanie potrawy nie wystarczy, jeśli jej środek nadal pozostaje chłodny. Jedzenie powinno być gorące w całej objętości. W przypadku ryżu brytyjska służba zdrowia NHS zaleca osiągnięcie w środku potrawy temperatury 70°C przez dwie minuty lub równoważnego poziomu ogrzania.
W rozmowie z halo tu polsat Anna Radowicka zwróciła uwagę na problem nierównomiernego podgrzewania w kuchence mikrofalowej.
"Wiemy, że mikrofalówka odgrzewa partiami, tak. Często może się pojawić, że produkt jest w niektórych miejscach chłodny".
Dlatego podczas podgrzewania warto zamieszać potrawę, a następnie upewnić się, że jest gorąca również w środku. Szczególnie ważne jest to przy gęstych daniach, większych porcjach i jedzeniu wyjętym prosto z lodówki.
Czy mikrofalówka jest gorsza od patelni?
Mikrofalówka jest równie dobrym sposobem na odgrzewanie posiłków jak patelnia. Trzeba jednak pamiętać, że może podgrzewać jedzenie nierównomiernie, dlatego warto zamieszać potrawę i upewnić się, że jest gorąca również w środku.
Równocześnie trzeba pamiętać, że każda metoda obróbki cieplnej może wpływać na zawartość niektórych składników odżywczych. Wrażliwe na temperaturę witaminy mogą ulegać stratom podczas gotowania i odgrzewania. Ich ilość zależy między innymi od produktu, czasu obróbki oraz ilości użytej wody. Nie można więc stwierdzić, że jedna metoda zawsze będzie lepsza od pozostałych.
W czym najlepiej podgrzewać jedzenie?
Wybierając pojemnik do odgrzewania posiłków, należy przede wszystkim sprawdzić oznaczenia producenta. Do mikrofalówki można używać naczyń przeznaczonych do tego celu, a do piekarnika - wyłącznie takich, które są odporne na działanie wysokiej temperatury.
Szkło żaroodporne może być dobrym rozwiązaniem, jeśli producent dopuszcza jego użycie w danym urządzeniu. Nie każde szklane naczynie nadaje się jednak do piekarnika lub mikrofalówki.
Warto też zwrócić uwagę na symbol kieliszka i widelca na opakowaniu. Oznacza on, że materiał jest przeznaczony do kontaktu z żywnością, ale sam w sobie nie potwierdza odporności na wysoką temperaturę. Przed podgrzaniem należy więc sprawdzić instrukcję lub oznaczenia na pojemniku.
Zobacz też:
Został ci nabiał w lodówce? Jurek Sobieniak robi z niego sernik
Smakują jak szarlotka, ale nie trzeba zagniatać ciasta. Wystarczy kilka jabłek







