Na naszych kanapach usiedli dyrektorka liceum i nauczycielka Patrycja Dobkowska-Zdanowicz oraz tegoroczny maturzysta Dawid Chaponiuk. Do dyskusji dołączył również twórca internetowy Oliwier Skrudlik, który sam maturę zdawał cztery lata temu i dziś patrzy na ten okres z większym spokojem.
"Jest git, jest dobrze" - czyli ostatnia prosta maturzysty
Dawid Chaponiuk nie ukrywał, że czuje stres, ale stara się go kontrolować. Zapytany o samopoczucie przed egzaminem, odpowiedział krótko: "Jest git, jest dobrze".
Przyznał jednak, że presja narasta, szczególnie gdy myśli o planach na studia:
"Czuję tę presję, bo ja wiem, że to jest dokument na całe życie i że zależy to od tego, na jakie te studia się dostanę i co będę robił" - tłumaczył.
Jego plan na najbliższe dni jest jednak bardzo konkretny: "Rozwiążę jak najwięcej arkuszy, bo mi to dodaje po prostu pewności siebie, jak patrzę na te wyniki".
Jak dodaje, matematyka pozostaje jego największym wyzwaniem: "Z matematyki już takiej pewności mi to nie daje. No i tym będę się stresował. Nie uniknę tego".
Nauczyciele i dyrektorzy też czują presję
Patrycja Dobkowska-Zdanowicz zwróciła z kolei uwagę na to, że stres w okresie matur dotyczy nie tylko uczniów. W szkołach napięcie odczuwają wszyscy:
"Myślę, że my przeżywamy to wszystko podwójnie. Z jednej strony chcemy wspierać uczniów, z drugiej to ogromne wyzwanie logistyczne" - mówiła.
Jak tłumaczyła, przygotowanie egzaminu to nie tylko nauka i organizacja sal, ale także dopilnowanie procedur: "To są stosy procedur maturalnych, których należy dopełnić, żeby ten egzamin w ogóle nie został unieważniony" - wyjaśniała.
Jednocześnie podkreśliła, że najważniejszy pozostaje uczeń:
"My nie chcemy ich dodatkowo stresować, jeżeli coś pójdzie nie tak. Najważniejszy jest człowiek".
"To niepotrzebny stres"
Oliwier Skrudlik, który maturę ma już za sobą, patrzy na ten okres z dystansem. Jak przyznał, dziś widzi, że część emocji była niepotrzebna: "Ten stres był w ogóle niepotrzebny przed tą maturą" - skwitował krótko.
Jednocześnie zaznaczył, że w trakcie przygotowań trudno mu było jednak zachować spokój: "Ten okres przedmaturalny był bardzo stresujący. Towarzyszył mi do samego końca, ale jak już wszedłem na tę maturę, to totalnie to zeszło" - wspominał.
Skrudlik podkreślił też, że różne strategie nauki mogą działać równie dobrze: "Ja ostatni tydzień sobie już odpuściłem, ale miesiąc przed to były bardzo intensywne przygotowania".
Za wszystkich tegorocznych maturzystów trzymamy więc kciuki i życzymy odwagi, opanowania i trafionych tematów!









