Latami słyszałyśmy, że niskie kobiety powinny unikać długich spódnic, a te o pełniejszych kształtach zrezygnować z mini, ale dzisiaj wszystko się zmienia i to bardzo dobra wiadomość. Współczesna moda odchodzi od ograniczeń, bo najważniejszy nie jest rozmiar, wzrost, czy wiek, tylko odpowiednie proporcje, dobrze dobrany krój i końcowy efekt. Stylistka Dominika Wronowska-Augustyniak przekonuje, że nie ma spódnicy idealnej dla wszystkich, ale są takie, na które warto zwrócić szczególną uwagę. W Światowym Dniu Spódnicy nie mogliśmy sobie wyobrazić lepszego tematu w studiu "halo tu polsat".
Jaka spódnica wydłuża nogi i podkreśla talię? Warto zacząć od jednego szczegółu
Optyczne wydłużenie nóg to jeden z najbardziej porządanych efektów w stylizacjach. Dominika Wronowska-Augustyniak mówi, że jednym z najlepszych sposobów na jego uztskanie jest spódnica z wysokim stanem.
Podwyższona linia talii zmienia wizualne proporcje sylwetki, sprawiając, że nogi wydają się dłuższe. Najlepiej połączyć ją z krótszą górą - swetrem, dopasowaną bluzką lub koszulą wpuszczoną w spódnicę. Wtedy dodatkowo eksponujemy talię.
Jeśli chcemy podkreślić biodra i kobiece kształty, warto wypróbować spódnicę ołówkową. Z kolei modele trapezowe i delikatnie rozkloszowane pozwalają inaczej rozłożyć akcenty w stylizacji.
Dominika zaznacza, że liczy się również materiał. Tkanina, która miękko układa się na sylwetce, może dawać zupełnie inny efekt niż sztywny materiał o wyraźnie zaznaczonej konstrukcji.
W naszym studiu stylistka pokazała ciekawą propozycję. Modelka Weronika zaprezentowała spódnicę midi o kroju litery A, którą stylistka uważa za jeden z najbardziej uniwersalnych fasonów. "Postawiłam na spódnicę o kroju litery A, zrobiłam to monochromatycznie, żeby wydłużyć sylwetkę, bo to jest taki trik, który sprawia, że wyglądamy na wyższe", wyjaśniła Dominika Wronowska-Augustyniak. Podobne spódnice chętnie nosi również Paulina Sykut-Jeżyna. Charakteru jasnej, stonowanej stylizacji dodały dodatki z modnym wężowym wzorem: czółenka, rękawiczki i efektowny toczek, który w tym sezonie powrócił do łask.

Spódnica midi i botki mogą optycznie skracać nogi. Jak tego uniknąć?
Długość midi od lat pozostaje jednym z najbardziej uniwersalnych wyborów i jest bardzo w trendach tej jesieni, ale jest z nią pewien problem. Jak tłumaczy Dominika Wronowska-Augustyniak, jeżeli spódnica kończy się w najszerszym miejscu łydki, może optycznie poszerzać tę część nogi. Efekt bywa jeszcze wyraźniejszy, gdy połączymy ją z botkami kończącymi się tuż nad kostką, zwłaszcza w kontrastowym kolorze.
Stylistka pokazała w studiu "halo tu polsat" kilka prostych rozwiązań jak tego niechcianego efektu uniknąć. Dobrym towarzystwem dla midi są kozaki z cholewką schowaną pod spódnicą, dzięki czemu linia nogi pozostanie bardziej jednolita. Dobrym pomysłem są również buty zbliżone kolorem do rajstop lub skóry.
Warto też zwrócić uwagę na czółenka i botki ze szpiczastym noskiem. Ich kształt może optycznie wydłużać stopę, a tym samym całą linię nogi.
Mini po "50", maxi przy niskim wzroście? Nie trzeba rezygnować z ulubionej długości
Wokół długości spódnic narosło wiele modowych mitów. Jeden z najpopularniejszych głosi, że mini zarezerwowana jest dla młodszych kobiet, a maxi nie służy paniom o niższym wzroście. Dzisiaj jednak warto te przekonania schować między bajki.
Dominika Wronowska-Augustyniak przekonuje, że w nowoczesnej modzie nie ma miejsca na takie ograniczenia.
Spódnica mini pozwala wyeksponować nogi i może je optycznie wydłużyć, szczególnie w połączeniu z wysokim stanem. Nie ma też powodu, by rezygnować z niej wyłącznie ze względu na wiek czy rozmiar.
W studiu krótką spódnicę oglądaliśmy na modelce Klarze. Kraciasta mini to jesienna propozycja z charakterem. "Jest taka dosyć szalona - ma nieregularny krój na dole i pasek, który jest imitacją przewiązanej koszuli", opowiadała Dominika Wronowska-Augustyniak. "Klara jest drobna, chciałam jej dodać objętości", wyjaśniła stylistka. Stąd puszysta, krótka kurtka i masywne, wysokie buty zamiast szpilek. Całość dopełnia kapelusz - to stylizacja oparta na kontrastach i odważnej zabawie modą.

Podobnie jest z maxi. Długa spódnica może pięknie prezentować się również na drobnej, niewysokiej sylwetce. Kluczowe znaczenie mają wówczas zaznaczenie talii, proporcje górnej części stroju oraz odpowiednie obuwie.
Długą spódnicę w "halo tu polsat" zaprezentowała Eryka - efektowną, o skórzanym wykończeniu, zestawioną z elegancką marynarką w modnym odcieniu burgundu. "To nie jest łatwa spódnica", przyznała Dominika Wronowska-Augustyniak. "Dołożyłam czółenka na obcasie, przełamałam stylizację marynarką z paskiem w talii, żeby podkreślić kształty", wyjaśniła stylistka. Szeroki pasek ze złotą klamrą pięknie modeluje proporcje sylwetki, a całość, choć ekstrawagancka, sprawdzi się zarówno w biurze, jak i podczas eleganckiej kolacji.

Jak dobrać spódnicę do kształtu figury? Fasony dla gruszki, jabłka, klepsydry
Znajomość typu własnej sylwetki może pomóc w znalezieniu tej idealnej spódnicy. Dominika Wronowska-Augustyniak daje kilka prostych zasad dla każdego kształtu figury.
Przy figurze typu gruszka, charakteryzującej się szerszymi biodrami i węższymi ramionami, warto wypróbować spódnice trapezowe oraz modele w kształcie litery A. Jeśli jednak zależy nam na wyeksponowaniu bioder, równie dobrym wyborem może być ołówkowa spódnica.
Przy sylwetce typu jabłko, z pełniejszą środkową częścią ciała, można sięgnąć po proste, delikatnie rozkloszowane lub trapezowe fasony, zwracając szczególną uwagę na wygodne dopasowanie pasa.
Klepsydra z wyraźnie zaznaczoną talią dobrze prezentuje się w spódnicach podkreślających jej naturalne proporcje, między innymi w ołówkowych modelach midi.
Natomiast przy figurze odwróconego trójkąta, z ramionami szerszymi od bioder, rozkloszowane spódnice, plisy i falbany mogą pomóc optycznie zrównoważyć sylwetkę.
Dominika Wronowska-Augustyniak podkreśla jednak, że ważniejsze od kształtu figury jest dopasowanie i proporcje, a przykładem wykorzystania spódnicy, która może wydawać się trudna, była satynowa kreacja w długości 7/8.
Kornelia zaprezentowała oliwkową, satynową spódnicę midi, choć początkowo, jak przyznała stylistka, obawiała się tego fasonu. "To nie jest najłatwiejszy materiał, ale najważniejsze są proporcje", wyjaśniła Dominika Wronowska-Augustyniak. Spódnicę zestawiła z dłuższym swetrem w romby i wyrazistą skórzaną marynarką, pokazując, że satynę można z powodzeniem nosić na co dzień. Uwagę zwracały także brązowe rajstopy i masywne półbuty. "Teraz ten brąz jest bardzo w modzie i powoduje, że wygląda się lżej", podkreśliła ekspertka.

Jedna spódnica, którą warto mieć w szafie. Stylistka stawia na klasykę
Gdyby Dominika Wronowska-Augustyniak miała wskazać tylko jeden uniwersalny model, wybrałaby prostą spódnicę midi z dobrze zaznaczoną talią, uszytą z materiału, który ładnie układa się na sylwetce.
Taki fason daje ogromne możliwości stylizacyjne i sprawdza się w wielu sytuacjach.
Na co dzień można połączyć ją z wygodnym swetrem, sneakersami i luźniejszą marynarką. Do pracy wystarczy dodać koszulę oraz mokasyny lub eleganckie czółenka. Z kolei na wieczorne wyjście zmienić górę na bardziej efektowną, dobrać biżuterię i odpowiednie buty.
W ten sposób jedna spódnica może stać się podstawą kilku zupełnie różnych zestawów. A to najlepszy dowód na to, że udana garderoba nie musi oznaczać szafy pełnej ubrań. Czasami najwięcej możliwości dają rzeczy, które potrafimy nosić na wiele sposobów.







