Michał Milowicz i Katarzyna Kędzierska o rodzicielskich wyzwaniach i inicjałach syna
Michał nie ukrywał wzruszenia, mówiąc o nadchodzącym ojcostwie, na które, jak przyznał, czekał przez całe 54-letnie życie.
"Ja fruwam pod firmamentem, unoszę się. Bardzo się cieszę, że będę miał potomka", mówił poruszony aktor, wspominając również swojego zmarłego w 2021 roku tatę, dla którego narodziny wnuka byłyby spełnieniem marzeń.
Katarzyna z kolei, która czuje się już znacznie lepiej po wcześniejszych problemach zdrowotnych (w związku z którymi nie mogła towarzyszyć Michałowi podczas jego ostatniej wizyty w "halo tu polsat"), zdradziła, że przygotowania do narodzin dziecka już są niezwykle intensywne. Kompletowanie wyprawki stało się zaś sporym wyzwaniem... dla Michała, który był zaskoczony jej obszernością.
"Myślałem, że jakiś wózeczek, kosz Mojżesza, i to wszystko... A potem przyniosła mi taką listę od położnej i okazało się, że dopiero teraz zaczynamy zabawę", dodał Milowicz.
W rozmowie nie zabrakło też wspomnień o początkach ich relacji, wyzwaniach oraz nauce radzenia sobie z trudnościami. Przyszli rodzice zdradzili również, jakiego imienia na pewno nie nadadzą synowi... i nie tylko. Całą rozmowę zobaczycie zaś w powyższym wideo.





