Marcin Kwaśny, aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, znany widzom Polsatu z wielu produkcji serialowych, wraz z żoną Klaudią Kwaśny, śpiewaczką operową, gościli w programie "halo tu polsat" w sobotę 8 sierpnia.
Marcin Kwaśny z żoną Klaudią w "halo tu polsat". Są wyjątkowo związani z Tarnowem
To wakacyjne wydanie programu śniadaniowego Polsatu rozgrywało się nie tylko w Warszawie, ale także w naszym plenerowym studiu w Małopolsce - tym razem w Tarnowie, z którym nasz gość jest niezwykle związany. Tam się urodził, wychował i tam stawiał pierwsze aktorskie kroki. Ale oprócz ciepłych wspomnień, o których mówił na naszej kanapie, z Tarnowem łączy go coś, a właściwie ktoś, jeszcze - prezydentem miasta jest jego brat Jakub.
Wyjątkowe chwile w Tarnowie przeżyła też Klaudia Kwaśny - to właśnie tutaj dała swój pierwszy koncert w Polsce. "W Sali Lustrzanej, a ja go przeoczyłem", wtrącił Marcin, zaznaczając, że w tamtych czasach jeszcze swojej przyszłej małżonki nie znał.

Zawodowy zwrot w życiu Marcina Kwaśnego
Ostatnio Marcin Kwaśny był wyjątkowo zajęty, zaliczył bowiem swój debiut na zupełnie nowym artystycznym gruncie. Już wkrótce trafi do kin film "Odzyskany", który osobiście wyreżyserował, a wspierała go w tym kochająca żona.
"Cieszę się, że żona była taką moją pomocą w produkcji tego filmu. Producentem jest moja fundacja, Fundacja Między Słowami. Ten film powstawał w bólach, ale się udało i 14 sierpnia będzie premiera", mówił nasz gość.
W filmie Marcina Kwaśnego wystąpili m.in. Filip Gurłacz, Andrzej Mastalerz, Maria Gładkowska. Obraz opowiada o trudnej relacji ojca z synem i wybaczeniu, zdradził Marcin Kwaśny.
"Nie jest dołujący, daje nadzieję. Przepiękna muzyka Roberta Jansona, świetny montaż Franka Karwowskiego... Myślę, że ten film trafi też do młodych widzów", dodał.
Zobacz też: Dla ludzi śpiewa, dla niej - pisze listy. Żona Andrei Bocellego zdradza, jaki słynny tenor jest poza sceną
Marcin Kwaśny debiutuje jako reżyser. Film już wkrótce trafi do kin
Ola Filipek była ciekawa skąd w sercu aktora wziął się pomysł na to, aby przejść na drugą stronę kamery.
"Najpierw zrobiłem krótki metraż", odpowiedział Marcin Kwaśny - jego pierwsze dzieło zatytułowane "Spowiedź", można obejrzeć w Internecie. Okazuje się, że losy bohatera bardzo zaintrygowały widzów, którzy w komentarzach zaczęli pytać, co dalej.
"Chciałem zrobić kontynuację, "Odzyskany" jest ciągiem dalszym tego filmu", wyjaśnił nasz gość.
"Rozkwita w moich oczach". Żona aktora zachwycona jego nowym projektem
Ola Filipek była ciekawa, jak na niesionego artystycznym natchnieniem męża patrzy Klaudia Kwaśny.
"Ja to uwielbiam. To nie jest nowy obraz - widziałam go już takiego, zanim założyliśmy rodzinę", odpowiedziała nasza gościni i dodała, że wtedy widziała w nim wielką sprawczość i była pewna, że jest człowiekiem, z którym może stworzyć dom.
"Wspieram go, bo uważam, że to ma misję i jest bardzo potrzebny taki film z nadzieją. O trudnych tematach, ale z nadzieją", mówiła dalej. A w której dziedzinie sztuki zdaniem żony Marcin Kwaśny spełnia się najlepiej?
"Rozkwita w moich oczach jako reżyser", odpowiedziała szczerze.

W swoim filmie obsadził m.in. Filipa Gurłacza
Nasi prowadzący zastanawiali się jeszcze, jak to jest stanąć na planie naprzeciwko swoich kolegów, tym razem w roli reżysera. Czy Marcin Kwaśny potrafił dawać im jakieś uwagi bez skrępowania?
Marcin Kwaśny odpowiedział, że Filip Gurłacz nie potrzebuje żadnych uwag: "Jego jak się zatrudni, to jakby trafić szóstkę w Totka. To jest aktor totalny, ja go troszeczkę wycisnąłem, jak cytrynę. Wycisnąłem wszystko, co najlepsze z niego".
W podobny sposób nasz gość wypowiadał się o Andrzeju Mastalerzu, a na potwierdzenie swoich słów opowiedział anegdotę z planu, na którym podczas jednego z listopadowych dni panowie musieli nakręcić scenę pływania w jeziorze tak, jakby było to w środku lata. "Słuchajcie, weszli do tej wody, w pełnym poświęceniu i grali, że jest lato", opowiadał.
Zobacz też: Tygodniowe wesele, piętnaście lat małżeństwa i nowy, włoski teledysk. Sławomir i Kajra w "halo tu polsat"
Marcin Kwaśny zdradza zawodowe plany. Już ma pomysł na kolejny film
Maciek Rock był ciekaw, czy teraz, gdy to pierwsze oficjalne dzieło nabrało już pełnego kształtu, Marcin Kwaśny planuje kolejną reżyserię, czy może jednak wraca do skupienia się na aktorstwie.
"Mym zawodem wyuczonym jest aktor. To jest moja pasja i gram w serialu, gram w teatrze. Na razie się skupiam na aktorstwie, natomiast chodzi mi po głowie bardzo mocno, żeby napisać scenariusz o życiu i twórczości Cypriana Kamila Norwida", zdradził nasz gość.
Wybór tego wielkiego nazwiska nie jest przypadkowy. Marcin Kwaśny wyznał, że właśnie jego twórczość najczęściej recytował w czasach szkolnych i miał nawet okazję wcielić się w Norwida na deskach teatru w Tarnowie i to jeszcze w czasach szkolnych, jako jeden z najmłodszy aktor w historii.







