Rafał Brzozowski jako Zbigniew Wodecki. "Miałem chyba ze trzy razy łzy w oczach"
Rafał Brzozowski nie ukrywał, że udział w "Twoja twarz brzmi znajomo" wiąże się z ogromnymi emocjami. Po wcześniejszym wcieleniu w Pink przyszedł czas na postać Zbigniewa Wodeckiego. Jak przyznał, była to dla niego szczególna metamorfoza, tym bardziej że miał okazję wcześniej współpracować z artystą i dobrze znał jego sceniczne gesty.
Brzozowski chciał nie tylko odwzorować wygląd Wodeckiego, ale przede wszystkim złożyć mu muzyczny hołd. Sam przyznał, że efekt charakteryzacji mocno na niego podziałał.
"Miałem chyba ze trzy razy łzy w oczach, jak przyszedłem do charakteryzacji, żeby siebie zobaczyć. No to jest taki moment, że musisz się trzymać, żeby się też nie rozkleić" - mówił artysta.
Wokalista podkreślił, że możliwość wcielenia się właśnie w Wodeckiego była dla niego czymś wyjątkowym.
"A to, że mi się udało gdzieś bardzo do niego zbliżyć, to jest duma i zaszczyt" - zdradził.
Jak Rafał Brzozowski poradził sobie z tą wyjątkową metamorfozą? Jego występ w roli Zbigniewa Wodeckiego będzie można zobaczyć już dziś o godz. 19:55 w Polsacie.
Ślub i nowe życie Rafała Brzozowskiego
W rozmowie z prowadzącymi pojawił się również temat życia prywatnego Rafała. Wokalista niedawno stanął na ślubnym kobiercu. Na podróż poślubną razem z żoną będzie musiał jeszcze poczekać. Jak zdradził, planują wyjazd w listopadzie.
Opowiedział też o tym, jak sam odebrał moment ślubu i wejście w nowy etap życia. Okazuje się, że ceremonia zrobiła na nim większe wrażenie, niż się spodziewał.
"Ja jestem dumny z tej obrączki, że ją noszę. Jest taki rodzaj dumy. I naprawdę się cieszę, że to jest. Także nie lękajcie się. Ale naprawdę coś takiego dzieje się niezwykłego, że po tym ważnym momencie człowiek się zmienia. Myśli bardziej odpowiedzialnie".
Brzozowski zdradził również, że żona daje mu w codziennym życiu spokój i przestrzeń. Jak mówił, oboje mają swoje zajęcia i pasje, a on sam chciałby w przyszłości zaśpiewać z nią wspólnie.
Zobacz też:
Karolina Pisarek-Salla pokazała pokój córki. "Królestwo naszej księżniczki"
Zjesz obiad w lokalu i dostaniesz talerz na pamiątkę. Tradycja ma 60 lat







