Ida Nowakowska-Herndon poprowadzi "halo tu polsat" z Krzysztofem Ibiszem
To zestawienie może początkowo wydawać się spotkaniem dwóch różnych telewizyjnych światów. Krzysztof Ibisz ma za sobą dekady pracy w największych formatach Polsatu, Ida Nowakowska na swojej drodze zawodowej łączy taniec, scenę, aktorstwo i prowadzenie programów, a do tej pory spotykali się tylko przypadkiem.
"Zawsze był wobec mnie bardzo serdeczny i ma ogromną kulturę osobistą. Co ciekawe, przez lata mieliśmy kilka zupełnie przypadkowych spotkań. Pamiętam, jak kiedyś spotkaliśmy się na parkingu - ja kończyłam nagrania jednego programu, Krzysztof szedł na nagrania innego i po prostu spotkaliśmy się między samochodami [śmiech]. Innym razem nasze zawodowe drogi przecięły się w Stanach Zjednoczonych. To były krótkie spotkania, ale zawsze bardzo miłe i serdeczne" - mówiła Ida Nowakowska w naszym wywiadzie.
"Cieszę się, że teraz tych spotkań będzie znacznie więcej i będziemy mieli okazję naprawdę lepiej się poznać. I chyba najfajniejsze jest to, że widzowie będą poznawali nas jako duet razem z nami" - dodała jeszcze. Trudno się z nią nie zgodzić, ale to nie wszystko, bo okazuje się, że kiedy przyjrzymy się bliżej biografiom naszej nowej pary prowadzących, można w nich znaleźć kilka naprawdę ciekawych wspólnych punktów.

Co łączy Nowakowską z Ibiszem? Mało kto wie, że zaczynali podobnie
Dziś Krzysztof Ibisz jest kojarzony przede wszystkim z rolą gospodarza telewizyjnych widowisk, dlatego w jego zawodowym życiorysie łatwo przeoczyć fakt, że z wykształcenia jest aktorem. W 1988 roku ukończył Wydział Aktorski łódzkiej Szkoły Filmowej, a na początku kariery występował między innymi w Teatrze Ochoty oraz Teatrze Studio. Później pojawiał się także w serialach i zajmował się dubbingiem. Dopiero z czasem to telewizja i rola prowadzącego stały się najważniejszą częścią jego zawodowego życia.
W życiu Idy Nowakowskiej-Herndon scena również była obecna na długo przed tym, zanim została gospodynią telewizyjnych programów. Ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę baletową, a następnie studiowała aktorstwo na Wydziale Teatru, Filmu i Telewizji Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Występowała między innymi w Teatrze Muzycznym Roma i Studiu Buffo, a za granicą także na scenach Metropolitan Opera i Lincoln Center.
To jeden z mniej oczywistych wspólnych mianowników nowej pary "halo tu polsat". Zanim kamera zaczęła oznaczać dla nich przede wszystkim prowadzenie programu, oboje poznali świat sceny, role i pracę z tekstem od zupełnie innej strony.
Obydwoje zgodnie przyznają, że te doświadczenia przydają się w pracy w telewizji, chociaż mają do tej kwestii nieco inne podejście.
"Dla mnie prowadzenie programu, szczególnie na żywo, jest trochę jak teatr na żywo w telewizji. Otrzymujemy scenariusz, musimy bardzo dobrze poznać tematy, o których będziemy rozmawiać, ale jednocześnie cały czas reagujemy na ludzi, sytuacje i wszystko, czego nie dało się wcześniej przewidzieć" - mówiła Ida Nowakowska.
"Myślę, że obycie ze sceną i znajomość zachowań aktorskich niewątpliwie pomagają w pracy prowadzącego, zwłaszcza przy dużych programach rozrywkowych. Świadomość ciała i odpowiednia prezencja zapewne pomagają także w »halo tu polsat«, ale tu najważniejsze są wątek, rozmowa, naświetlenie problemu i znajomość tematu, a także takie dziennikarskie podejście" - przyznał Krzysztof Ibisz.
W tym podobieństwie jest jednak istotna różnica. Nasz prowadzący dzisiaj nie angażuje się już w żadne projekty aktorskie, natomiast jego nowa partnerka cały czas rozwija się także w tej dziedzinie.
"Ja cały czas gram. Aktorstwo nie jest dla mnie zamkniętym rozdziałem ani czymś, co robiłam przed telewizją. Miałam przyjemność zagrać w fantastycznych produkcjach w Stanach Zjednoczonych, a ostatnio również pracowałam nad kolejnym filmem w Hollywood. To są dla mnie bardzo ciekawe artystycznie projekty i nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mogła powiedzieć o nich więcej i podzielić się nimi z widzami" - powiedziała naszej redakcji.
Zobacz też: Nowy duet "halo tu polsat". Ibisz i Nowakowska o tym, co dzieje się przed 8.00
Mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Idę Nowakowską i Krzysztofa Ibisza łączy także taniec
Jeżeli jest dziedzina, z którą Ida Nowakowska-Herndon związana jest niemal od początku swojej kariery, to właśnie taniec. Jest absolwentką szkoły baletowej, występowała na scenach w Polsce i Stanach Zjednoczonych, a widzowie przez lata oglądali ją również w telewizyjnych formatach związanych z tańcem. To nie dodatek do jej zawodowej biografii, ale jeden z jej fundamentów.
Krzysztof Ibisz patrzy na ten świat z zupełnie innej perspektywy. Od lat jest gospodarzem "Tańca z Gwiazdami" i towarzyszy uczestnikom w jednych z najbardziej emocjonujących momentów programu - tuż przed wyjściem na parkiet i zaraz po zejściu z niego.
"Tańczę od piątego roku życia i zawsze powtarzam, że taniec łączy ludzi - i, jak widać, mnie i Krzysztofa też, tylko rzeczywiście od trochę przewrotnej strony. Ja jako profesjonalna tancerka przez większość życia zajmowałam się tańcem przede wszystkim w praktyce, chociaż oczywiście miałam też wielokrotnie przyjemność być jurorką w programach telewizyjnych i prowadzić formaty związane z tańcem. Krzysztof natomiast przez lata zgłębiał temat tańca od strony, powiedzmy, teoretyczno-telewizyjnej! [śmiech]" - mówiła Ida, pytana o ten wyjątkowy związek jej biografii z życiem naszego prowadzącego.
Krzysztof Ibisz zaś przyznał bez ogródek, że tańczy całym sercem, ale jego taniec z technicznymi umiejętnościami nie ma wiele wspólnego.
"Ja bardzo lubię taniec, ale nie mam żadnych zdolności do tego, żadnych. [...] Wydaje mi się, że do śpiewania mam jakiś dryg, ale do tańca zupełnie nie. Ale kocham taniec. Uważam, że on wyraża emocje. Dlatego lubię tańczyć we własnym domu albo pod Instagram, po prostu cieszyć się miejscem, ludźmi, sobą - to jest taki wyraz radości życia. Ja bardzo lubię improwizować. Wymyśliłem coś takiego jak Ibisz Dance i to jest dość popularne w sieci. Ja po prostu tańczę, jak mi w duszy gra, to jest takie moje wyrażenie zachwytu nad życiem" - mówił w naszym wywiadzie.
Ida Nowakowska-Herndon ma nadzieję, że te ich dwa taneczne doświadczenia da się połączyć. I biorąc pod uwagę to, jak często obecni w studiu "halo tu polsat" dają się ponieść muzyce, jesteśmy przekonani, że może mieć rację:
"Głęboko wierzę, że taniec nie należy tylko do profesjonalnych tancerzy. Jest częścią naszego życia, kultury i społeczeństwa. I naprawdę wierzę, że każdy ma w sobie talent do tańca! Jestem więc przekonana, że Krzysztof też świetnie tańczy. Widzieliśmy go już chyba w każdej możliwej roli związanej z »Tańcem z Gwiazdami«, tylko jeszcze nie jako tancerza na parkiecie. Może uda mi się go namówić albo trochę podszkolić w przerwach »halo tu polsat«! [śmiech]".

Występ Ibisza w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" stał się wiralem. Jak w programie poradzi sobie Ida Nowakowska?
Mamy więc aktorstwo i taniec, ale to nie koniec podobieństw. Jest bowiem program, który oboje poznali z bardzo szczególnej strony. Nie jako gospodarze, goście czy jurorzy, ale jako uczestnicy.
Ida Nowakowska-Herndon jest uczestniczką obecnej 23. edycji show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". W dotychczasowych odcinkach zdołaliśmy się już przekonać, jak świetnie potrafi się wcielić w gwiazdy z zupełnie "innej bajki".
"To jest pierwszy program, w którym widzowie mogą zobaczyć mnie śpiewającą w telewizji na taką skalę. Wcześniej kształciłam się wokalnie, śpiewałam w musicalach, a nagranie z »Upiora w operze«, w którym brałam udział, znalazło się na płycie, która zdobyła potrójną platynę. W telewizji ta część mojego artystycznego życia właściwie nie była dotąd widoczna" - przypomniała Ida.
"Nie podchodziłam do »Twojej Twarzy« tylko jako prezenterka, tancerka czy aktorka. Bardzo poważnie potraktowałam również wyzwanie wokalne. To było dla mnie niezwykłe móc pokazać publiczności coś, co od dawna jest częścią mojego warsztatu, ale czego wcześniej mogła o mnie nie wiedzieć" - dodała jeszcze.
Wielu widzów doskonale pamięta, że Krzysztof Ibisz wziął udział w 18. edycji programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" w 2023 roku. Dla prezentera, który przez lata sam prowadził wielkie telewizyjne formaty, oznaczało to zupełną zmianę perspektywy. I chociaż on, w przeciwieństwie do Idy Nowakowskiej-Herndon, nie miał idealnego warsztatu, udało mu się stworzyć kreacje, które przeszły do historii.
Ida wspomniała, że oglądała swojego nowego partnera w tamtej edycji, i przyznała, że świetnie sobie poradził.
"Było widać, że potrafi wejść w rolę, ale jednocześnie ma do siebie ogromny dystans. Bardzo to cenię. Sama staram się traktować bardzo poważnie to, co robię, ale nie siebie. Szczególnie w naszym zawodzie ten dystans daje wolność, żeby zaskakiwać widzów i pokazywać im siebie w zupełnie nowych odsłonach" - mówiła, nawiązując do udziału Krzysztofa Ibisza w "TTBZ".
Nasz prowadzący zaś szczerze przyznał, że wokalno-aktorskie wyzwanie było dla niego bardzo satysfakcjonujące, ale wymagało solidnego przygotowania.
"Dla mnie, osoby, która w ogóle nie śpiewa albo śpiewa tylko w gronie znajomych, to było absolutne wyjście ze strefy komfortu. Ida, chociaż dla niej udział w programie na pewno również jest wyzwaniem, jest jednak piosenkarką. Ale cieszę się z tego doświadczenia. Było to dla mnie bardzo trudne. Uratowało mnie to, że bardzo głęboko wchodziłem w te postacie, bawiłem się nimi i bardzo serio się przygotowywałem. Jak robiłem Verkę Serduchkę, to nie tylko oglądałem występ na Eurowizji, ale także jego występy kabaretowe, wywiady, słuchałem odpowiedzi na pytania, obserwowałem, jak się zachowuje także w takich sytuacjach bardziej prywatnych" - zdradził w rozmowie z redakcją "halo tu polsat".
Krzysztof Ibisz nie ukrywał też, że jest dumny z tego, co w programie osiągnął, i zdaje sobie sprawę, że jego występy do dzisiaj cieszą się ogromnym zainteresowaniem:
"To było trudne, ale uważam, że fajnie wyszło. Wczucie się w Maleńczuka czy Piotra Fronczewskiego - to też było zadanie aktorskie. Wydawało mi się, że prześwietlałem te postaci na wylot, żeby nie grać ich na scenie, tylko przez chwilę nimi być. No i dzisiaj niektóre z tych wystąpień są wręcz kultowe - wystarczy spojrzeć na liczbę reakcji i wyświetleń w internecie".
Ida Nowakowska i Krzysztof Ibisz po raz pierwszy razem w "halo tu polsat"
Aktorstwo, taneczna scena i doświadczenie udziału w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" pokazują, że choć zawodowe drogi Idy Nowakowskiej-Herndon i Krzysztofa Ibisza przez lata biegły osobno, w kilku miejscach układają się w zaskakująco podobny wzór. Są też różnice - i być może właśnie one okażą się największą siłą naszej nowej pary.
"Te różnice między nami są dla mnie bardzo ciekawe. W takim programie jak »halo tu polsat« im więcej różnych doświadczeń, zainteresowań i perspektyw, tym ciekawiej możemy się uzupełniać. Bo ten program jest trochę jak życie - niezwykle różnorodny. Ja jestem bardzo ciekawa świata i drugiego człowieka, mam mnóstwo zainteresowań i naprawdę nie mogę się doczekać spotkań z naszymi gośćmi, ale też możliwości lepszego poznania Krzysztofa" - przyznała nam Ida.
Ibisz wnosi do "halo tu polsat" ogromne doświadczenie w prowadzeniu programów na żywo i doskonałą znajomość Polsatu. Nowakowska dołącza z własnym scenicznym temperamentem, doświadczeniem tanecznym i aktorskim oraz energią, którą widzowie znają z jej wcześniejszych telewizyjnych projektów. Gdy spotkają się w studiu razem, połączenie tych dwóch światów musi dać ciekawy efekt.
Nie sposób nie wspomnieć także o tym, że chociaż dzieli ich prawie 26 lat, obydwoje są świetni w swoim zawodzie, mają absolutnie profesjonalne podejście i ważną umiejętność dopasowania się do rzeczywistości programu na żywo.
"Bycie naprawdę dobrym prezenterem, szczególnie przy dużych programach i widowiskach na żywo, wymaga połączenia bardzo wielu umiejętności - ogromnego przygotowania, warsztatu, wiedzy, refleksu, umiejętności słuchania i prowadzenia rozmowy, improwizacji, wyczucia czasu, kontaktu z kamerą i przede wszystkim z widzem. Do tego potrzebna jest osobowość i autentyczność. To jest ogromny kunszt i bardzo wymagający zawód, do którego mam wielki szacunek" - mówiła Ida Nowakowska-Herndon w naszej rozmowie.
Przy okazji wywiadu zdradziła jeszcze, że całkiem niedawno spotkała się z Krzysztofem Ibiszem w nowym programie, który widzowie Polsatu będą mogli zobaczyć już niedługo.
"Krzysztof był już gościem w »HITSTERZE«, który prowadzę z Piotrem Kędzierskim i który będzie miał premierę w październiku. Muzyka jest tam punktem wyjścia, ale uruchamia mnóstwo wspomnień i historii. Krzysztof opowiedział kilka takich anegdot, które naprawdę mnie zaskoczyły. Nie zdradzę jakich, ale po tym spotkaniu jestem jeszcze bardziej ciekawa jego historii. Myślę, że będziemy mieli o czym rozmawiać!" - mówiła, a my jesteśmy przekonani, że ten nowy duet prowadzących w "halo tu polsat" będzie się świetnie uzupełniać.
Idę Nowakowską-Herndon i Krzysztofa Ibisza w roli gospodarzy programu śniadaniowego Polsatu zobaczymy już w piątek 25 września. Widzimy się punktualnie o 8:00!







