Dyrektor programowy Edward Miszczak o wiośnie z Polsatem: "Włączam telewizor, a tam grono moich przyjaciół"
Czego obawiał się Hubert Urbański, gdy postanowiono wprowadzić do "Milionerów" pytanie do prowadzącego? Który program wyrósł z maleństwa na prawdziwego giganta? W "halo tu polsat" Edward Miszczak, dyrektor programowy Polsatu, zdradził sekrety wiosennej ramówki stacji i wyjawił, czym kieruje się, tworząc ofertę dla widzek i widzów.

Edward Miszczak w "halo tu polsat" o wiosennej ramówce Polsatu
Wiosna za oknami rozkręca się na dobre, również wiosna z telewizją Polsat nabiera rumieńców. O nowej ramówce, ulubionych formatach widzów i nowościach, które zaskoczą i umilą nadchodzący czas, Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski rozmawiali dziś w "halo tu polsat" z dyrektorem programowym Polsatu, Edwardem Miszczakiem.
Hasło tego sezonu brzmi "Must Be The Polsat", jednak Edward Miszczak przypomniał inne, swoje ulubione motto: "Lubię taką spokojniejszą frazę »Moda na Polsat trwa«" - zaczął dyrektor programowy.
Nasz gość nie ukrywał, że i jemu udziela się energia nowej pory roku i kolejnego sezonu. Podkreślił też, że cała oferta, którą Polsat przedstawia dziś widzkom i widzom, jest efektem ciężkiej pracy wszystkich ekip produkcyjnych, które mimo bardzo trudnych warunków pracowały przez całą zimę.
"Myślę sobie, tak jak zobaczyłem na korytarzu wczoraj i dzisiaj, co tutaj się dzieje, jaki power dostajemy. Tu wiosna, no czuć wiosnę. Uwielbiam ten czas, bo wszystko wraca w telewizorze na swoje miejsce. Ludzie mają jakąś radość. Pracowali bardzo ciężko przez te straszne zimowe mroźne miesiące - ta ekipa, która wyszła teraz ze studia od was, w tym czasie pracowała nad »Naszym nowym domem«, żeby zdążyć z odcinkami na wiosenny czas. Tu się tak fajnie mówi, ludzie na narty, ludzie na stoki, z dziećmi po wakacje, a oni do roboty" - mówił Edward Miszczak.
"Farma" hitem Polsatu. Edward Miszczak: "To był mały, irlandzki formacik"
Dyrektor programowy zwrócił uwagę na mocne pozycje budujące wiosenną ramówkę Polsatu. Pierwszą z nich jest "Farma", którą widzowie mogą oglądać od poniedziałku do piątku. Edward Miszczak nie ukrywał dumy z faktu, że program, początkowo emitowany poza głównym pasmem, zdobył ogromną popularność i dzięki sympatii widzów dziś stanowi trzon wiosennej ramówki.
"My zbudowaliśmy nowe pasmo, które pojawiło się w telewizjach. Myślę, że konkurencja też troszkę zareagowała na tę naszą propozycję" - mówił dyrektor. -"»Farma« i »Milionerzy«, idziemy razem - codziennie. Tę »Farmę« budowaliśmy w tak zwanym off-sezonie. To był malutki, irlandzki formacik (...) i świetnie zadziałał" - mówił dyrektor, podkreślając wielki potencjał programu.

Milionerzy z pytaniem do prowadzącego. Edward Miszczak mówi o obawach Huberta Urbańskiego
Kolejnym hitem wiosennej ramówki Polsatu są "Milionerzy", którzy w naszej telewizji zadebiutowali w ubiegłym sezonie. Program został przy tym odświeżony i unowocześniony.
"Ja myślę, że jest mało takich formatów jak »Milionerzy«, którzy są tak zwanym ideałem telewizyjnym" - mówił dyrektor Miszczak.
Szef programowy stacji zwrócił uwagę na rolę prowadzącego, który jest już prawdziwą ikoną.
"Prowadzący jest legendą. Zawsze można sobie wyobrażać, kto powinien prowadzić »Milionerów«, jeśli nie Hubert. Ja miałem parę pomysłów w tej sprawie, ale na szczęście stara wersja wypaliła, więc realizujemy tę wersję z Hubertem" - mówił. "Unowocześniliśmy ten program, bo świat go unowocześnił. BBC go unowocześniło, to znaczy dodano pytanie do prowadzącego".
Nasz gość zdradził też, że Hubert Urbański nie od początku był fanem pomysłu wprowadzenia do turnieju pytania do prowadzącego.
"Bardzo długo dyskutowaliśmy z Hubertem, bo u niego była obawa o odpowiedzialność. Albo będziemy mu podpowiadać, to będzie jakaś farsa, albo będzie naprawdę. Ale generalnie porozmawiał z prowadzącym brytyjską edycję, bo niewiele państw na świecie się zdecydowało na takie koło ratunkowe" - zdradził.
Edward Miszczak przypomniał też o innych nowościach w "Milionerach".
"Po drugie, teraz wprowadzamy wizualizację, czyli nie pytania tylko A, B, C, ale też obrazy. Będzie to bardzo nowoczesne" - zapewnił.
Awantura o kasę, czyli oczko w głowie Krzysztofa Ibisza
Dyrektor Miszczak wspomniał też o innym, bardzo lubianym przez widzki i widzów turnieju, czyli "Awanturze o kasę". Przy okazji zauważył, że program ten jest prawdziwym oczkiem w głowie jego autora i prowadzącego.
"Krzysiu potrzebuje ciągle nowej scenografii. (...) Chodzi o to, żeby miał bardzo fajną oprawę. Traktuje ten teleturniej bardzo osobiście" - podkreślił dyrektor.
Edward Miszczak komentuje pytania dziennikarzy o nowości w ramówce. "Ja mam podpisaną umowę z widownią"
Dyrektor programowy Polsatu odniósł się też do pytań, jakie dostaje od dziennikarzy w kwestii nowości w ramówce. Zauważył, że dla niego ważniejsze od gonienia za nowością jest dostarczanie widzkom i widzom Polsatu treści, które ci lubią i do których są bardzo przywiązani.
"Na konferencjach prasowych wszyscy pytają o nowości. (...) Ja mam podpisaną umowę z widownią i ja tej widowni nigdy tej umowy nie złamię. Jeśli oni czekają na swój format, jeśli oni uwielbiają obywatela budowlanego z planu »Naszego nowego domu«, jeśli oni kochają ten program z tego powodu, że są zaproszeni do poprawiania Pana Boga, czyli tam gdzie jest dramatycznie, mogą razem z telewizją wejść do środka - chcę tylko powiedzieć o tym, że nowościami nie da się zbudować tego związku z widownią. Nad tym trzeba pracować non-stop" - podsumował, dodając, że podczas tworzenia ramówki, cały czas śledzi wyniki badań oglądalności i sympatii widzów. Odczuciami i ocenami widowni dyrektor programowy kieruje się też podczas tworzenia konkretnych formatów - również "halo tu polsat". Przy okazji zdradził, że nasi widzowie bardzo lubią oglądać to, co dzieje się w kuchni i dla wielu wartością jest dokładne pokazywanie procesu tworzenia potraw.
"Budujemy naszą wielką rodzinę". Dyrektor Miszczak o gwiazdach programów Polsatu
Nasz gość zwrócił też uwagę na pewną zasadę, której postanowił trzymać się, angażując do programów Polsatu nowe gwiazdy.
"Chciałbym jeszcze o jednej rzeczy powiedzieć, która zdarzyła się dzisiaj w »halo tu polsat« i to jest filozofia nowego Polsatu. Na deskach »Tańca...« urosła nam Wiktoria Gorodecka. Dzisiaj ona była gościem waszego programu. I to jest nasza filozofia - jeśli nasi widzowie ją pokochali, to nie odcinajmy sytuacji. Jeśli u niej się pojawia coś fajnego, to pokażmy ją naszym widzom. Budujemy naszą wielką rodzinę" - podkreślił dyrektor Miszczak.
Według szefa programowego Polsatu widzki i widzowie powinni móc znaleźć w swoich ulubionych pasmach osoby i relacje, które będą im bliskie i stworzą dobry klimat.
"Gdy jest mi źle rano w domu, gdy nie wiem, co robić, włączam telewizor, a tam grono moich przyjaciół. Nie jakichś nowych ludzi, których próbuję rozpoznać, o czym mówią o abstrakcyjnych tematach. Staramy się mówić o tym, co ludzi może interesować" - zauważył Edward Miszczak.
Nasz gość zachęcał też do oglądania innych propozycji stacji. Poza "Tańcem z Gwiazdami", "Milionerami" oraz "Naszym nowym domem" w Polsacie będzie tez można obejrzeć kolejną edycję "Must Be The Music" oraz "Ninja Warrior", a także świetne filmy i występy kabaretów.
Dyrektor wspomniał też o serialach - "Pierwszej miłości", "Gliniarzach" oraz "Sortowni", do której oglądania gorąca zachęcał.
"Są i takie wieczory, kiedy chcemy coś bardzo mocno przeżyć. Wtedy pojawia się na ekranie Polsatu »Sortownia«, to jest współpraca z kanałem Plus. Zrobiliśmy tę serię z wielkim polskim aktorem (...). Mnie ten serial kręci, on długo czekał na emisję w Polsacie, bo najpierw pokazaliśmy go w Polsat Box (...). To jest późno wieczorem, tak na wykończenie dnia. Ale zapraszam państwa do tego serialu, bo to jest niesamowita opowieść".
Polsat zaprasza więc do świata wielkich emocji i ulubionych bohaterów - od codziennych spotkań z uczestnikami "Farmy" i napięcia w "Milionerach", przez ulubione seriale, wzruszenia w "Naszym nowym domu", po widowiskowe show - "Taniec z Gwiazdami" i "Must Be The Music". Szykuje się czas sprawdzonych formatów, nowych emocji i twarzy, z którymi chce się być każdego dnia. Dlatego tej wiosny włączcie Polsat, by stać się częścią wyjątkowej, telewizyjnej rodziny.






