Albert Kosiński o byciu tatą
Albert Kosiński i Olga Frycz w lutym powitali na świecie syna Janka. Dla tancerza był to wyjątkowy moment, tym bardziej że narodziny chłopca zbiegły się z jego udziałem w kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami". Jak przyznał w "halo tu polsat", pojawienie się na świecie syna całkowicie zmieniło jego życie.
"Zmieniło się, jest zupełnie inaczej i w sumie nie da się tego opowiedzieć. Nie da się tego wytłumaczyć, to po prostu trzeba przeżyć" - mówił tancerz.
Nowa rola oznacza oczywiście również więcej obowiązków i nieprzespane noce. Kosiński nie ukrywa jednak, że nawet po trudniejszej nocy wystarczy jeden uśmiech syna, by zmęczenie przestało mieć dla niego znaczenie.
Wakacje z trójką? "Jedno auto to za mało"
Rodzinne wyjazdy w przypadku Kosińskiego i Frycz wymagają sporej organizacji. Para wychowuje wspólnie troje maluchów, a najmłodszy Janek ma zaledwie kilka miesięcy. Mimo tego rodzina nie zamierza zamykać się w domu.
W rozmowie tancerz zdradził, że niedawno całą rodziną spędzili dwa tygodnie na Kaszubach.
Kosiński z uśmiechem mówił o przygotowaniach do wyjazdu. W ich przypadku pakowanie całej rodziny oznacza znacznie więcej niż wrzucenie kilku walizek do bagażnika. Tym bardziej, że każdy ma swoje potrzeby, a rodzice starają się znaleźć czas dla wszystkich.
Nie tylko rodzinne wakacje. Para pilnuje też czasu dla siebie
Pojawienie się Janka sprawiło, że codzienność pary stała się jeszcze bardziej intensywna. Kosiński przyznał, że pogodzenie potrzeb trójki pociech nie zawsze jest łatwe.
Para stara się jednak pamiętać, że ich relacja również potrzebuje uwagi. Kosiński przyznał, że czasem wystarczy naprawdę niewiele, by znaleźć chwilę dla siebie. Na przykład na Kaszubach poprosił przyjaciółkę Olgi, by zajęła się na moment Jankiem.
"Poprosiłem przyjaciółkę Olgi : >>Słuchaj, zajmiesz się Jasiem? To ja wtedy nie wiem, może wyrwę swoją na jakąś zapiekankę na dół>>" - wspominał ze śmiechem.
Jak podkreślił, nawet przy trójce potomstwa warto pamiętać o związku.
"Jest to naprawdę trudne, ale na pewno dużo o tym rozmawiamy, bo wiemy jakie to jest istotne dla relacji, bo nie można się też zatracić. Też jestem zdania, że jeżeli rodzice są szczęśliwi i mają zdrową relację, to one to widzą, i to zaraża w pewien sposób" - powiedział Kosiński.
Albert Kosiński o powiększeniu rodziny
W rozmowie pojawił się też temat przyszłości rodziny. Agnieszka Hyży zapytała Alberta Kosińskiego, czy za kilka lat, podczas wspólnych wakacji, będzie im potrzebny jeszcze jeden fotelik samochodowy.
"Nie, nie, nie, fabryka zamknięta, już takich samochodów nie produkują" - odpowiedział żartobliwie tancerz.
Chwilę później prowadząca przypomniała mu, że sama ma czwórkę: "Nie, nie, przepraszam cię, ja mam czworo, produkują".
Albert po chwili wrócił do swojej pierwszej odpowiedzi: "No to cofam, ale nie, fabrykę zamknęliśmy i wystarczy".
Kosiński wróci do "Tańca z Gwiazdami"?
Choć w tej edycji Albert Kosiński nie pojawi się na parkiecie "Tańca z Gwiazdami", nie zamierza całkowicie żegnać się z programem. Tancerz przyznał, że bardzo lubi show i ma nadzieję, że jeszcze będzie miał okazję w nim wystąpić.
"Tak, ja kocham ten program i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w nim być" - powiedział.
Na razie skupia się jednak na rodzinie i pracy. Nadal prowadzi indywidualne lekcje tańca, a także planuje organizować cykliczne warsztaty.
"Będę robił co miesiąc warsztaty taneczne" - zapowiedział na koniec tancerz.
Zobacz też:
Shazza wróciła do kultowego hitu po 31 latach. W studiu pokazała coś wyjątkowego
Ola Filipek wie, jak bawić się modą. Jej stylizacja z ramówki to prawdziwy hit







