Na farmie nowy dzień rozpoczyna się zwykle spokojnie, lecz tym razem atmosfera jest napięta już od samego rana. Pianie koguta sygnalizuje początek pracy, ale deficyt kaloryczny i zmęczenie dają się we znaki, a uczestnicy czują coraz większą presję.
Wszystko prowadzi do jednej nagrody: wózka pełnego smakołyków. Farmerzy w napięciu czekają na werdykt, który zdecyduje o ich dalszych losach w programie. Przed Farmerem Tygodnia stanie wyjątkowo trudne wyzwanie - czy wytypować jednego z uczestników do pojedynku w zamian za dodatkowe pieniądze?
Konflikty na planie "Farmy"
Konflikt o jedzenie szybko narasta. W Domku Farmera atmosfera staje się wyjątkowo gorąca, a niedobór żywności obnaża prawdziwe intencje uczestników. Szybko widać, kto potrafi myśleć o innych, a kto walczy tylko o własne wygody. "Otrzymanie władzy zrobiło z niego pewniaka" - komentuje jedna z farmerek.
W tle wciąż trwa przepychanka między Lamią a Rolandem. Lamia nie zna słowa "odpuszczam" i szybko postawiła przeciwnika w trudnej sytuacji. "Chodź krowę doić! Krowa nieoddojona. No chyba go już całkiem pogrzało" - komentuje Lamia, kwestionując decyzje Farmera Tygodnia. Roland z kolei przyznaje, że starał się podważyć pewność Lamii, mówiąc w męskim gronie: "Chciałem jej trochę wejść na psychikę. Powiedziałem, że jest słaba psychicznie i tylko udaje silną, a tak naprawdę w środku jest rozwalona".
W tym odcinku każdy ruch może okazać się decydujący. Czy głód okaże się silniejszy niż sojusze? W Farmie 2026 emocje sięgają zenitu, a każdy uczestnik wie, że przetrwanie wymaga sprytu, odwagi i czasem zimnej kalkulacji.
Oglądajcie nową "Farmę" od poniedziałku do piątku tylko w Polsacie (od poniedziałku do czwartku o 20:30 oraz w piątek o 19:55).







