Tego człowieka nikomu nie trzeba przedstawiać. Filip Chajzer od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej telewizji - bezpośredni, spontaniczny i zawsze blisko ludzi. Teraz swoją energią będzie dzielił się także w "halo tu polsat", gdzie zadebiutował materiałem prosto z ulicy.
Filip Chajzer w poszukiwaniu wiosny
Debiut Filipa Chajzera w "halo tu polsat" miał wyraźnie wiosenny charakter. Reporter rozpoczął swoją relację witając przechodniów i pytając ich o pierwsze oznaki nowej pory roku. Jak sam zauważył, wiosna przyszła w tym roku nagle i niespodziewanie, co tylko spotęgowało entuzjazm spotykanych ludzi.
Na ulicach nie brakowało dobrego humoru i żartobliwych rozmów. Hajzer zagadywał pary o ich relacje, sugerując, że cieplejsza aura sprzyja bliskości. Jedna z nich przyznała, że wspólne spacery faktycznie zbliżają, co idealnie wpisało się w lekki, romantyczny ton materiału.
Nie zabrakło też charakterystycznych dla Chajzera eksperymentów społecznych. W jednej ze scen namówił kobietę, by wręczyła kwiat swojemu partnerowi - wbrew tradycyjnym schematom.
Wiosna to także czas zmian i postanowień. Kolejna rozmówczyni Filipa opowiedziała o rodzinnych wyrzeczeniach - od rezygnacji z cukru i kawy po ograniczenie czasu dzieci przed ekranami.
Materiał zakończył się wizytą w ośrodku rehabilitacji zwierząt, gdzie Chajzer rozmawiał o bocianach.
Debiut Filipa Chajzera w nowym programie pokazał jego dobrze znany styl- bezpośredni kontakt z ludźmi, improwizację i umiejętność wydobywania z codziennych sytuacji tego, co najciekawsze.
