Paulina Gałązka wspomina udział w "TzG"
Paulina Gałązka przyznała, że udział w "Tańcu z Gwiazdami" był dla niej ogromnym wyzwaniem fizycznym, ale jednocześnie niezwykle ważnym doświadczeniem. Aktorka zdradziła, że mimo kontuzji i wyczerpujących treningów bardzo tęskni za atmosferą programu i codzienną pracą na sali tanecznej. Jak podkreśliła, udział w show pozwolił jej lepiej poznać możliwości własnego ciała i dziś wykorzystuje tę świadomość także w pracy aktorskiej. Gałązka nie ukrywała również, że szczególnie brakuje jej wspólnych treningów z Michałem Bartkiewiczem, z którym dotarła aż do finału programu.
Polska gwiazda leci do Nowego Jorku
Aktorka opowiedziała też o nowych zawodowych planach. Już wkrótce poleci do Nowego Jorku na festiwal Tribeca, gdzie pokazany zostanie film z jej udziałem. Jak przyznała, projekt był realizowany w bardzo intensywnym czasie, ale scenariusz tak bardzo ją zachwycił, że zdecydowała się podjąć ogromny wysiłek, by w nim zagrać. W rozmowie podkreśliła, że to właśnie takie momenty utwierdzają ją w przekonaniu, że warto iść za głosem serca i nie bać się zawodowych wyzwań.
Gałązka o małżeństwie z norweskim aktorem i reżyserem
W trakcie rozmowy Paulina Gałązka zdradziła także kilka bardziej prywatnych refleksji. Opowiedziała o swoim małżeństwie z norweskim aktorem i reżyserem Sindre Sandemo oraz o tym, jak udaje im się godzić intensywną pracę z życiem prywatnym. Aktorka wróciła również wspomnieniami do dzieciństwa i wyznała, że jednym z dni, które najchętniej przeżyłaby jeszcze raz, jest jej pierwsza komunia. Jak mówiła, było to pierwsze wielkie rodzinne święto, podczas którego poczuła się naprawdę wyjątkowo.


