Anna Rubaj, reporterka "halo tu polsat" rozmawiała z Pawłem Kałużą, pierwszym trenerem Mai Chwalińskiej. Szkoleniowiec podkreślał, że sukces tenisistki to efekt wielu lat ciężkiej pracy, ogromnej pasji i wytrwałości. Jak zaznaczył, Chwalińska przez trzy tygodnie dostarczała kibicom wielkich emocji, a jej droga do finału Rolanda Garrosa była czymś absolutnie wyjątkowym. Przypomniał też, że Polka jako pierwsza zawodniczka w historii przedostała się z kwalifikacji aż do finału turnieju.
Trener wspominał Maję jako niezwykle pracowitą i wymagającą zawodniczkę, która już od najmłodszych lat wyróżniała się charakterem i determinacją. Zwrócił uwagę, że mimo przeziębienia i ogromnego zmęczenia tenisistka pokazała ogromną siłę mentalną. Paweł Kałuża nie ukrywał również emocji - przyznał, że gdyby dziś spotkał swoją podopieczną, najpierw by ją wyściskał i podziękował jej za wszystkie lata wspólnej pracy.
