Kraków, kino i wyjątkowa atmosfera
Dla aktorki przyjazd do Krakowa to coś więcej niż tylko udział w branżowym wydarzeniu.
"Dlatego, że wiąże się z kinem oczywiście, które kocham ponad życie i które mogę tutaj oglądać" - podkreśliła.
Festiwal to jednak nie tylko projekcje. To również spotkania, rozmowy i inspiracje.
"Kraków to element nie tylko festiwalowy, ale to także element kultury aktorskiej, bo tutaj zawsze odbywają się wyjątkowe spotkania" - zauważył Maks Behr, nawiązując do tradycji teatralnej miasta.
Gałązka nie kryła, że właśnie ten "ludzki" wymiar wydarzenia jest dla niej najcenniejszy:
"Zdecydowanie za to właśnie uwielbiam ten festiwal, bo jest taki bardzo ludzki, bo mogę spotkać się ze swoimi znajomymi aktorami, zrobić burzę mózgów, wymienić się inspiracjami, ale też mogę spotkać się z fanami".
I dodała z uśmiechem: "Nasi widzowie nie boją się do nas podchodzić, zagadywać. Robimy sobie razem zdjęcia, rozmawiamy o tych naszych postaciach. Mogą nas poznać też jako ludzi i to jest właśnie fajne i zawsze dla mnie cenne" - podsumowała.
Siła kina niezależnego
Jednym z ważniejszych tematów rozmowy było kino niezależne - serce festiwalu Off Camera. Aktorka nie ma wątpliwości, dlaczego jest tak istotne:
"Bo opowiada prawdziwe historie, daje ludziom prawdziwy ich głos. Dla mnie to jest zdecydowanie ważne i ja bym w takim kinie chciała brać udział".
Choć Gałązka ma doświadczenie także w większych, bardziej komercyjnych produkcjach, podkreśla, że to właśnie tutaj odnajduje coś wyjątkowego:
"Do tej pory miałam oczywiście ogromne szczęście występować w kinie takim trochę większym, bardziej gatunkowym, można powiedzieć producenckim, za co właśnie tym bardziej cenię sobie pobyt na Off Camera i możliwość zobaczenia filmów takich bardziej od serca".
Festiwal, który zostaje w pamięci
Choć w tym roku aktorka pojawiła się w Krakowie tylko na chwilę, aktorka zdążyła już znaleźć coś dla siebie:
"W tym roku udało mi się zobaczyć tylko jeden film na gali otwarcia - >>Ikona mody<<, który też mnie bardzo zaciekawił. Pamiętam, jak dwa lata temu byłam tutaj pierwszy raz, widziałam film >>Tyle co nic<<. Bardzo ciekawe kino, polecam wszystkim. Ciekawa, niezależna historia".
Kraków żyje festiwalem
Dziewiętnasta edycja Mastercard Off Camera trwa w najlepsze, a Kraków - jak co roku - tętni życiem. Słońce, kino i wyjątkowa atmosfera sprawiają, że trudno o lepszy pomysł na majówkę.


