Test ciążowy w Madrycie
Karolina Pisarek-Salla i Roger Salla pojawili się w studiu "halo tu polsat", gdzie opowiedzieli o jednym z najpiękniejszych momentów w swoim życiu. Modelka zdradziła, że informacja o ciąży była dla nich ogromnym zaskoczeniem, bo wcześniejsze badania nie wskazywały, że spodziewa się dziecka. Przełom nastąpił podczas romantycznego wyjazdu do Madrytu na walentynki. To właśnie tam Karolina zrobiła kolejny test ciążowy, a Roger - jak sam przyznał z uśmiechem - musiał upewnić się, czy "dwie kreski to naprawdę to".
"Awans na dziadka", czyli rodzinne celebrowanie
Para opowiedziała również o tym, jak przekazali radosną nowinę rodzinie. Mamy dostały bukiety kwiatów z ukrytą wiadomością o tym, że zostaną babciami, a ojcowie koszulki z "awansem na dziadka". W rozmowie pojawił się też temat coraz popularniejszych sposobów ogłaszania ciąży i płci dziecka w mediach społecznościowych. Ekspertka obecna w studiu zdradziła, że dziś przyszli rodzice coraz częściej celebrują takie chwile za pomocą specjalnych gadżetów, sesji zdjęciowych czy rodzinnych wydarzeń typu gender reveal.
Karolina Pisarek-Salla o ciąży
Karolina przyznała, że obecnie czuje się znakomicie i z uśmiechem mówi o "ciążowym honeymoon". Roger nie ukrywał wzruszenia, podkreślając, że od dawna marzył o ojcostwie i z niecierpliwością czeka na narodziny dziecka. W studiu wyszło też na jaw, że przyszły tata spełnia wszystkie kulinarne zachcianki ukochanej - od codziennego gotowania po dostarczanie ukochanych ogórków kiszonych. Para zdradziła również, że już wkrótce wspólnie z rodziną planuje poznać płeć dziecka podczas specjalnie przygotowanej uroczystości.


