Karolina Gruszka przyznała w programie, że o aktorstwie marzyła już jako dziecko. Wspominała rodzinne występy i recytowanie wierszyków przez telefon, zanim jeszcze poprosiła do słuchawki mamę. Dziś wybiera role, które - jak sama podkreśla - pozwalają nie tylko rozwijać się zawodowo, ale także "wejść trochę w głąb siebie" i szerzej spojrzeć na otaczający świat. Aktorka wróciła właśnie do teatru i zaprosiła widzów na spektakl "Jedyne najwyższe drzewa na świecie", który można oglądać w Garnizonie Sztuki.
Sztuka wyreżyserowana i napisana przez Iwana Wyrypajewa łączy czarny humor z refleksją nad współczesnością. W obsadzie, obok Karoliny Gruszki, znaleźli się także Magdalena Górska oraz Bartłomiej Topa. Aktorka zdradziła, że spektakl opowiada o bohaterach próbujących odnaleźć sens w świecie pełnym chaosu i hipokryzji. Gruszka mówiła również o działalności fundacji, którą prowadzi wraz z mężem. Jak podkreśliła, organizacja weszła właśnie w nowy etap i dziś coraz bardziej działa już samodzielnie dzięki ludziom, którzy ją współtworzą.
