Premiera serialu "Rywale" w Londynie stała się okazją do rozmów o tym, co sprawia, że lata 80. wciąż inspirują twórców. "Seriale osadzone właśnie w latach 80-tych przeżywają renesans" - podkreśliła nasza reporterka, Kamila Ryciak, która rozmawiała z gwiazdami podczas wydarzenia, zwracając uwagę na wyjątkowy klimat i estetykę tamtego czasu. Aktorzy zgodnie przyznają, że to dekada pełna wolności i ekspresji.
Nie zabrakło też humorystycznych wspomnień z planu. Jedna z aktorek żartowała: "Sara Stratton zdecydowanie zdobywa koronę za największe włosy na świecie", a inna dodawała: "Siedziałam na fotelu makijażowym codziennie od 5 rano". Twórcy podkreślali, że styl i kostiumy były równie ważne jak fabuła - "Wyglądamy, jakbyśmy nosili obicie z kanapy. I to jest okej".
W rozmowach pojawiła się także refleksja nad samą dekadą. "Brak telefonów komórkowych, imprezy wszędzie i podejście, że jutro też jest dzień" - wspominali aktorzy. Serial "Rywale" pokazuje nie tylko historię, ale też emocje, relacje i napięcia międzyludzkie, które - jak podkreślają twórcy - są ponadczasowe i uniwersalne.
