Wianek z hortensji. Wystarczy kilka kwiatów i... "makaron"
Bazę pod duży wianek z hortensji można oczywiście kupić, jednak Kasia Joda zaproponowała znacznie prostsze rozwiązanie. Piankowy "makaron", używany latem podczas pływania, wystarczy zgiąć w okrąg, a jego końce połączyć mocną taśmą. W ten sposób powstaje lekka podstawa, w którą można bezpośrednio wbijać łodygi kwiatów.
Istotny jest jednak moment zbierania hortensji. Najlepiej ścinać je w suchy dzień, kiedy rośliny nie są nasiąknięte wodą po deszczu. Mokre kwiatostany znacznie trudniej wysuszyć, a tym samym gorzej sprawdzają się w podobnej dekoracji.
Przed rozpoczęciem pracy należy usunąć liście, które z czasem mogłyby zacząć gnić, a następnie pozostawić kilkucentymetrowy fragment łodygi. To właśnie on trafia bezpośrednio w piankową podstawę. Przy grubszych odmianach hortensji może być potrzebna odrobina siły albo wcześniejsze wykonanie niewielkiego otworu. Klej na gorąco czy drucik nie są jednak konieczne.
Duże kwiatostany szybko zakrywają podstawę, dlatego wykonanie całej dekoracji nie zajmie wiele czasu. Gotowy wianek warto dodatkowo zabezpieczyć zwykłym lakierem do włosów. Pełni on podobną funkcję jak specjalistyczne preparaty przeznaczone do suszonych roślin - ogranicza osypywanie się drobnych elementów i pomaga zachować dekorację na dłużej.
Wianek nie musi przy tym trafiać wyłącznie na drzwi wejściowe. Może zawisnąć na ścianie albo stać się ozdobą stołu, komody czy innego miejsca w domu.
Wrzosy też nadają się na wianek. Trzeba jednak wybrać odpowiednie
Drugą propozycją Kasi Jody był wianek z wrzosów. W tym przypadku przydaje się tradycyjna słomiana baza oraz cienki drucik. Zamiast mocować każdą łodygę osobno, najlepiej najpierw podzielić wrzosy na niewielkie kępki. Każdą z nich można następnie kolejno przywiązywać do podstawy, aż całość zostanie szczelnie zakryta.
Ważny jest sam wybór roślin. Wrzosy przeznaczone do wykonania dekoracji powinny być świeże i jędrne. Jeśli już podczas dotykania zaczynają się mocno osypywać, po pocięciu i mocowaniu do wianka problem tylko się nasili. Przed zakupem warto więc delikatnie sprawdzić, czy drobne kwiaty pozostają na łodygach.
Podobnie jak w przypadku hortensji, gotowy wianek można spryskać lakierem do włosów. Przy wrzosach ma to szczególne znaczenie, ponieważ drobne kwiaty osypują się łatwiej. Warstwa lakieru pomaga utrzymać je na miejscu i przedłużyć trwałość całej dekoracji.
Spektakularny efekt nie wymaga ani drogich materiałów, ani specjalistycznego sprzętu. Kilka rzeczy wystarczy, by stworzyć dekorację, która stanie się ozdobą domu.






