Najpierw sprawdź cenę biletu
Globehopperki od lat podróżują na własną rękę, jednocześnie pracując na etacie. Jak przekonują, ograniczona liczba dni urlopowych wcale nie musi oznaczać rezygnacji z częstych wyjazdów. Zamiast jednej dużej podróży można zaplanować kilka krótkich city breaków w ciągu roku.
Ich zdaniem warto zmienić sposób planowania. Zamiast najpierw wybierać konkretne miasto, można sprawdzić, gdzie aktualnie dostępne są najtańsze loty, a dopiero później dopasować nocleg i atrakcje.
Albania, Włochy, Malta. Jesienią wybór jest spory
Jednym z kierunków, które polecają podróżniczki, jest Albania. Jesienią można liczyć tam na przyjemną pogodę, mniejsze tłumy i niższe ceny niż w szczycie sezonu. Same odwiedzały między innymi Tiranę oraz wybrzeże w okolicach Wlory, Himary i Ksamilu.
Ciekawą propozycją jest także Calabria. Południe Włoch wciąż pozostaje mniej oblegane niż najbardziej popularne regiony kraju. W październiku loty w okolice Tropei można znaleźć za około 230 zł w obie strony.
Na liście znalazły się również Malta, Genua, Czarnogóra i Macedonia. W przypadku niektórych połączeń ceny biletów potrafią spaść poniżej 200 zł, a w Genui podróżniczki znalazły nawet bilety za około 80 zł w obie strony.
Kilka dni wystarczy na jesienny wyjazd
Zdaniem Globehoperek kluczem do taniego podróżowania jest przede wszystkim elastyczność. Warto sprawdzać różne terminy, porównywać lotniska i nie przywiązywać się od razu do jednego kierunku.
Jesień może być szczególnie dobrym momentem na taki wyjazd. W wielu miejscach wciąż można trafić na dobrą pogodę, ale bez wakacyjnych tłumów. Do tego krótki city break nie wymaga wykorzystywania dużej części urlopu.






