Znał monarchów i filozofów, mówił kilkoma językami, parał się alchemią, matematyką i literaturą. Mimo to – a może... właśnie dlatego – do historii przeszedł jako ten, który potrafił zjednać sobie przychylność każdej napotkanej niewiasty (i to na wszystkich możliwych polach). Czy Giacomo Girolamo Casanova słusznie został zapamiętany wyłącznie jako symbol rozpusty? A może za legendą niezliczonych podbojów kryje się ktoś znacznie bardziej nieoczywisty, a co za tym idzie – znacznie ciekawszy?