Gdy zmarła jego ukochana żona Andrzej Zaucha znalazł się na krawędzi. Tylko 15-letnia córka sprawiała, że nie stoczył się wtedy w ciemną otchłań. I wtedy pojawiła się ona — piękna, utalentowana i o 16 lat młodsza. Gdy zaczęli się spotykać, nie mógł przypuszczać, że za płomienny romans przyjdzie mu zapłacić najwyższą cenę. Dzień po 33. rocznicy zabójstwa Zauchy w "halo tu polsat" Cyryl Sone przypomina tę tragiczną historię miłosną.