Polacy już rezerwują wakacje 2027. Liczba chętnych znacząco wzrosła
Przedsprzedaż wakacji na 2027 rok wyraźnie przyspieszyła. Serwis Wakacje.pl 20 października informował, że liczba rezerwacji na wyjazdy od kwietnia do października przyszłego roku jest już o 22 proc. wyższa niż w analogicznym momencie 2025 roku. Sam wrzesień zakończył się ze wzrostem sprzedaży o 19 proc. rok do roku.
Jeszcze ciekawsze dane odnotowało eSky.pl. W połowie października firma miała aż trzy razy więcej rezerwacji na lato 2027 niż rok wcześniej.
Oba wyniki dotyczą klientów poszczególnych firm, nie całego rynku turystycznego, ale dobrze ilustrują rosnącą popularność wcześniejszych rezerwacji.
Czy to znaczy, że warto już teraz pomyśleć o wakacjach? Zdecydowanie tak. Dobrze przyjrzeć się ofertom i cenom, zwłaszcza że najnowsza analiza przyniosła zaskakujące wnioski.
Zobacz też: Wakacje w 2027 roku będą droższe. Egipt bije rekord, ale Bułgaria zaskakuje
First minute czy last minute? Dane z 426 hoteli dają do myślenia
Okazuje się, że wcześniejsza rezerwacja może być korzystniejsza cenowo niż słynne last minute. Wakacje.pl przeanalizowały ceny wyjazdów na lato 2026 w 426 popularnych hotelach. W siedmiu na dziesięć z nich oferty last minute były droższe niż na wcześniejszych etapach sprzedaży. Najkorzystniejsze ceny odnotowano między listopadem 2025 a styczniem 2026 roku, natomiast od marca zaczęły rosnąć.
To dane z poprzedniego sezonu, nie są więc gwarancją cen na lato 2027, ale wniosek jest prosty. Na pewno nie warto zakładać, że bliżej wyjazdu będzie taniej. Szczególnie jeśli zależy nam na konkretnej ofercie.
Z danych Wakacje.pl wynika, że w Egipcie, Grecji i Hiszpanii na późniejszych etapach sprzedaży niedostępnych było już od 20 do niemal 30 proc. wcześniej oferowanych propozycji, zależnie od kierunku. Im bliżej wyjazdu, tym trudniej znaleźć ten wymarzony hotel czy pokój rodzinny.
To wcale nie znaczy, że last minute nie ma sensu. Oferty kupowane w ostatniej chwili nadal będą przyjazne dla osób, które nie są ograniczone grafikiem czy terminami roku szkolnego, ani nie szukają konkretnego miejsca - chociaż prawdopodobnie takich polskich turystów jest znacznie mniej. A skoro tak dużo rezerwujemy, to co zapowiada się hitem wakacji 2027?

Wakacje 2027. Turcja liderem, ale Majorka notuje ogromny wzrost
Na szczycie rankingu zaskoczenia brak. W najnowszym zestawieniu Wakacje.pl pierwsze miejsce wśród najczęściej rezerwowanych krajów zajmuje Turcja, której sprzedaż znacząco rośnie rok do roku. Drugie miejsce przypadło Egiptowi, a trzecie Grecji. Wśród popularnych kierunków znalazły się także Tunezja, Hiszpania i Cypr.
Mniej oczywiste jes to, że Majorka w tym momencie ma już dwa razy więcej rezerwacji niż rok wcześniej, a egipskie Marsa Alam niemal podwoiło ubiegłoroczny wynik. Z kolei na Riwierę Turecką zarezerwowano o 34 proc. więcej wyjazdów. Hiszpania jako cały kierunek również notuje dwucyfrowy wzrost sprzedaży.
Jeżeli właśnie w te miejsca planujemy wyjazd, warto mieć na uwadzę fakt, że już teraz zaliczają takie rekordy. Nie oznacza to jeszcze, że automatycznie ceny wyjazdów będą rosnąć, ale trudno oczekiwać, aby spadały, a dostępność hoteli najpopularniejszych hoteli zdecydowanie warto monitorować.
Nieco inny ranking przedstawia eSky.pl. Na tej platformie na pierwszym miejscu jest Egipt, odpowiadający za ponad 15 proc. dotychczasowych rezerwacji na lato 2027. Dalej są Hiszpania (14 proc.), Grecja (13 proc.), Bułgaria (12 proc.) i Cypr (10 proc.).
Kiedy na urlop w 2027 roku? Maj i czerwiec przyciągają najwięcej chętnych
To kolejny ciekawy aspekt raportów, bo aż 54 proc. dotychczasowych rezerwacji na Wakacje.pl dotyczy maja i czerwca 2027 roku. Najpopularniejszym tygodniem jest 21-27 czerwca, czyli dokładnie ten, w którym odbędą się uroczystości zakończenia roku szkolnego.
Maj, czerwiec i wrzesień rzeczywiście są interesującym wyborem zwłaszcza dla osób, które nie muszą dopasowywać urlopu do wakacji. W wielu śródziemnomorskich kurortach temperatury sprzyjają wtedy zwiedzaniu, a plaże i popularne atrakcje bywają mniej zatłoczone niż w szczycie lata.
Ci, którzy szukają miejsca na urlop poza lipcem i sierpniem powinni zwrócić uwagę na to, że w obrębie nawet tego samego hotelu w poszczególnych tygodniach ceny potrafią znacząco się różnić.
Z drugiej strony warto mieć świadomość, że maj w Grecji czy Hiszpanii nie zawsze zapewni takie same warunki do plażowania jak sierpień. Przed rezerwacją dobrze sprawdzić typowe temperatury powietrza i morza oraz sezonowe godziny działania hotelowych atrakcji, ale nie da się ukryć, że wizja dobrej ceny i mniejsze tłumy są bardzo kuszące.
Zobacz też: W październiku polecisz za 65 zł. Europejski kraj jesienią zachwyca, a zabytki można podziwiać bez tłumów
Wcześniejsza rezerwacja wakacji 2027. Na co uważać przed wpłatą?
W Wakacje.pl około jednej trzeciej dotychczasowych rezerwacji na przyszłe lato stanowią wyjazdy rodzinne, a średnia wartość rezerwacji w opcji 2+2 wynosi około 12,7 tys. zł. Jeżeli planujemy taki wyjazd, znaczenie mają również warunki płatności.
Pocieszające jest to, że zazwyczaj nie trzeba od razu wpłacać całej kwoty. W niektórych ofertach na lato 2027 zaliczka zaczyna się od 5 proc. wartości wycieczki, a resztę zwykle dopłaca się około miesiąca przed wyjazdem, jest jednak pewien haczyk.
Niska zaliczka nie oznacza możliwości bezkosztowej rezygnacji. Przed podpisaniem umowy należy sprawdzić terminy płatności i ewentualne koszty odstąpienia od niej.
Organizatorzy oferują czasem gwarancję niezmienności ceny albo możliwość zmiany hotelu lub terminu, jednak każdą z tych korzyści trzeba dokładnie sprawdzić w warunkach konkretnej oferty. Gwarancja ceny może mieć określone wyłączenia, a zmiana terminu może wiązać się z dopłatą.
Jest jeszcze coś. Do pełnych kosztów trzeba czasem doliczyć ewentualny bagaż, transfer z lotniska, czasem wyżywienie. Drobne kwoty przy wyjeździe rodzinnym potrafią zrobić różnicę.
First minute to nowy hit. Dopiero październik, a my już myślimy o wakacjach 2027
Wiadomo, że nie warto tylko czekać na last minute, gdy first minute może być tańsze i z większym wyborem. Zeszłoroczne dane nie są gwarancją, ale dają do myślenia, a ostatnie raporty nie pozostawiają złudzeń - Polacy coraz chętniej planują swoje urlopy właśnie teraz.
Na pewno wielu z nich ma już wiedzę o tym, jak działają hotele i jak kształtują się ceny, ale jest jeszcze coś. Gdy tylko zaczynają się pierwsze chłodniejsze dni i nastawiamy się na perspektywę 6 miesięcy chłodu, pomysł wykupienia pobytu w ciepłym miejscu już teraz jest całkiem sprytny. Możemy pooglądać sobie rajskie plaże, gdy za oknem coraz mocniej wieje, a dni są krótkie, a potem już tylko odliczać czas do wymarzonego wyjazdu. Dzięki temu zima na pewno mija szybciej.







