W lesie nie jesteś poza zasięgiem przepisów
Zbieranie grzybów powoli staje się dla Polaków "jesiennym sportem narodowym". Są ulubione lasy, sprawdzone miejscówki, pobudki o świcie i wiadomości wysyłane znajomym z pytaniem: "Byłeś dziś? Jest wysyp?". Niektórzy mają nawet swoje sposoby na to, kiedy najlepiej ruszyć i gdzie szukać najlepszych okazów.
Łatwo przy tym zapomnieć, że las wcale nie jest miejscem, w którym wszystko wolno. To, że między drzewami jest pusto i wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nie oznacza, że można ignorować obowiązujące przepisy. Lasy Państwowe korzystają z monitoringu, kamer leśnych i fotopułapek, a Straż Leśna prowadzi w tym sezonie wzmożone kontrole. Za niektóre zachowania podczas grzybobrania można dostać mandat.
Możesz wrócić z pełnym koszykiem. Ale nie z każdego lasu
To, że w lesie rosną prawdziwki, podgrzybki czy maślaki, nie oznacza jeszcze, że możesz je zbierać. Są miejsca, w których grzybobranie jest zakazane.
Grzybów nie wolno zbierać m.in. w parkach narodowych i rezerwatach przyrody, chyba że na konkretnym terenie wyznaczono miejsca, gdzie jest to dozwolone. Zakaz może obowiązywać także na uprawach leśnych o wysokości do 4 metrów, w drzewostanach nasiennych, na powierzchniach doświadczalnych i w ostojach zwierzyny.
Do tego nadleśniczy może czasowo wprowadzić zakaz wstępu do lasu, np. ze względu na zagrożenie pożarowe albo prowadzone prace. Jeśli wejdziesz na taki teren mimo zakazu, możesz dostać mandat.
Dlatego przed wyprawą warto zerknąć na oznaczenia przy wejściu do lasu.
Nie tylko zbieranie grzybów ma znaczenie. W lesie obowiązują też inne zasady
Pełny koszyk nie jest jedyną rzeczą, która może zainteresować leśników. Przepisy określają również, jak można zachowywać się w lesie.
Nie wolno niszczyć grzybów ani grzybni. Jeśli podczas poszukiwań przekopujesz ściółkę, rozgarniasz ją na dużej powierzchni albo celowo niszczysz grzyby, których nie zamierzasz zbierać, możesz narazić się na karę. Zabronione jest także rozgarnianie i zbieranie ściółki leśnej.
Problemem może być również zwykły śmieć pozostawiony po drodze. Za wyrzucanie odpadów do lasu grozi grzywna nie niższa niż 500 zł. Jeszcze wyższe kary przewidziano za zakopywanie, zatapianie czy składowanie odpadów.
W lesie nie wolno też niszczyć gniazd i lęgowisk ptaków, nor, legowisk ani mrowisk. Nie można również płoszyć i ranić dzikich zwierząt, poza przypadkami przewidzianymi w przepisach.
Masz psa? Nie puszczaj go luzem
To jedna z zasad, o których łatwo zapomnieć podczas grzybobrania. Psa nie wolno puszczać luzem w lesie. Nawet jeśli zwierzę jest posłuszne i zwykle nie oddala się od właściciela, przepisy tego zabraniają.
Za puszczanie psa luzem w lesie grozi grzywna albo nagana. Przepisy przewidują wyjątki m.in. dla psów wykorzystywanych do celów specjalnych, ratowniczych oraz związanych z polowaniem.
Ten grzyb może być jadalny, a i tak nie wolno go zabrać
O tym każdy miłośnik grzybów powinien pamiętać - "jadalny" nie zawsze oznacza "możesz go zerwać".
Niektóre gatunki grzybów są objęte ochroną gatunkową. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest smardz jadalny. Jest ceniony w kuchni, ale podlega ochronie częściowej, a przepisy przewidują konkretne wyjątki dotyczące miejsc, w których można go pozyskiwać.
Za naruszenie przepisów dotyczących ochrony gatunkowej może grozić mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 5000 zł.
Samochodem nie podjedziesz wszędzie
Parkujesz tam, gdzie "wszyscy"? Albo od lat zostawiasz samochód w tym samym miejscu, bo do tej pory nikt nie zwracał uwagi? Podczas grzybobrania taki zwyczaj może cię sporo kosztować.
Nie każdą drogą w lesie można jeździć samochodem. Wjazd jest dozwolony tylko na trasach udostępnionych do ruchu, a samochód trzeba zaparkować w miejscu, w którym jest to dozwolone.
Jeśli złamiesz te zasady, możesz również dostać mandat do 500 zł.
Ile grzybów możesz zabrać z lasu?
I tu dobra wiadomość dla wszystkich, którzy podczas sezonu wracają z lasu z kilkoma koszykami. Nie ma ogólnego limitu kilogramów grzybów zbieranych na własny użytek.
Sama ilość nie jest problemem, o ile grzyby zostały zebrane legalnie. Znaczenie ma za to miejsce, gatunek i sposób zbierania.
Zobacz też:
Jacek Lenartowicz zaskoczył wyznaniem. "No, synu, to się pakuj"
Ken Jeong przez lata był lekarzem. Rola w "Kac Vegas" zmieniła jego życie







