Sezon dla jesieniar i jesieniarzy uznajemy za otwarty
Każda pora roku ma swych fanów, ale ci, którzy uwielbiają jesień, są szczególni. Uwielbiają korzenne przyprawy, ciepłe kolory i długie wieczory z herbatą i książką. Ba! Podczas swych poszukiwań jesieniar i jesieniarzy w "halo tu polsat" Filip Chajzer trafił na dziewczynę, która zapewniła, go, że czeka na moment przestawiania czasu na zimowy, by dłużej cieszyć się wieczorami!
Pierwszą jesieniarę Filip rozpoznał po atrybucie jednoznacznie kojarzącym się z tą porą roku. Dziewczyna maszerowała ulicą, a w rękach dzierżyła niewielką, wydrążoną dynię.
"Czy to jest dynia na balkon?" - zagaił Filip, by szybko dowiedzieć się, że jego domysły są błędne.
"Nie, to będzie dynia kubek do pumpkin spice latte" - odparła dziewczyna.
Dynia jako kubek? Jak najbardziej! Trend picia kawy z wydrążonej dyni dotarł do nas najpewniej zza oceanu, a dostrzegli go już bariści z polskich kawiarni.
"Ludzie przychodzą do nas z dyniami i po prostu proszą tam pumpkin spice latte zrobić w tej dyni" - tłumaczyła Filipowi jedna z baristek.
A gdy Chajzer spróbował rzeczonej latte, oniemiał wprost z zachwytu.
"Na miłość boską, to jest po prostu wyśmienite!" - skwitował smak jesiennego smakołyku podanego w dyni.

Vademecum prawdziwej jesieniary. Jesienne kocyki, sweterki i świece
A oprócz kilku łyków pysznej kawy dostał od poznanej na ulicy jesieniary garść porad na temat godnego celebrowania jesieni.
"Każda jesieniara powinna pamiętać o tym, żeby przygotować sobie jesienny zestaw, czyli jesienne sweterki, jesienne kocyki, jesienną świeczkę. Żeby przygotować ulubiony serial, który będzie co wieczór puszczony. Ja na przykład odliczam już dni do zmiany czasu na zimowy" - mówiła dziewczyna.
"Nie, chyba żartujesz. Tak. Przecież wcześniej będzie ciemno" - dziwił się niepomiernie Filip, na co usłyszał zdecydowaną ripostę:
"No i to jest cudowne, ja to uwielbiam! Potem można sobie zasiąść, zapalić świeczkę i pokaligrafować" - wyznała dziewczyna, by usłyszeć od Filipa, że jest "jesieniarą kompletną".
Podczas poszukiwań prawdziwych jesieniar i jesieniarzy Filip trafił w parku na mężczyznę, który zdjąwszy z siebie odzienie, wystawiał się na smagające go lekko podmuchy jesiennego wiatru.
Krzysztof, bo tak miał na imię jesieniarz, wyznał, że jest fanem morsowania i zimna.
"Obecna temperatura go parzy. Definiuje się jako jesieniarz, ale w wersji hardkorowej" - przedstawił Krzyśka widzom Filip Chajzer.
Krzysiek wyznał, iż jego zdaniem jesieniarstwo jest dziś trendem, ale było w nas od dziesiątek lat. Tylko może zwyczajnie nie miało nazwy.
Dyniowe farmy, czyli kwintesencja jesieniarstwa
Po spotkaniu z hardkorowym jesieniarzem Filip skierował swe kroki na dyniową farmę. Tego typu miejscówki rozlały się w ostatnich latach po całym kraju, dostarczając dużym i małym mnóstwo uciech. Jesienna sceneria pozwalająca robić atrakcyjne fotki na media społecznościowe, mnóstwo atrakcji i możliwość zrobienia jesieniarskich zakupów sprawiają, że ludzie chętnie odwiedzają takie miejsca.
Na dyniowej farmie Filip spotkał kolejne jesieniary.
"Oczywiście, że jestem jesieniarą. Uwielbiam jesień. Bo wie pan, moją pasją jest robienie wianków" - mówiła pierwsza z pań.

Druga zaś wyznała, że jesieniarą jest właściwie z powołania - przed laty pracowała z najmłodszymi i z tamtego czasu zostało jej zamiłowanie do złotej pory roku.
"Po prostu wielką czuję taką radość i taką ekscytację ogromną, że się nie mogę temu oprzeć" - zdradziła rozmówczyni Filipa. - "To gdzieś tam mi zostało z czasów zawodowych, że robiłam z dziećmi dekoracje" - wspominała.
"Także zostało mi gdzieś i tą duszę dziecka zachowałam" - wyznała.

Nie tylko dynie. Na dyniowych farmach spotkasz emu i kangury!
Ale farmy dyniowe to nie tylko dynie i piękna sceneria, to również często moc dodatkowych atrakcji, o czym Filip Chajzer przekonał się na własnej skórze. Jako gość jednej z farm miał przyjemność obserować... emu. Wielki ptak miał na imię Ryszard i - jak zapewnił właściciel farmy - wkrótce miały do niego dołączyć... kangury!
"Kiedyś jesienne atrakcje przedszkolnych dzieci ograniczały się do robienia kasztanowych ludzików. Dziś to inna galaktyka doświadczeń. Dziś dzieci jesień zaczynają od wizyty na dyniowej farmie" - mówił Filip, pokazując atrakcje miejscówki.
Dyniowe farmy przyciągają nie tylko rodziny, ale i infuencerów.
"Jeżeli chodzi o tą farmę, tutaj bardzo często instagramerki. Wczoraj była u nas Andziaks na przykład. Nagrywała tutaj vloga. Teraz sezon właśnie na YouTubie u niej wchodzi, no taki bardzo jesieniarski vibe" - opowiadała dziewczyna pracująca na farmie.
FIlip dowiedział się przy okazji, że dziewczyny, przyjeżdżając na farmę, szykują specjalne stylówki, w której ich fotki i relacje wyglądają szczególnie atrakcyjnie.
"Dziewczyny przychodzą tu już w takich mocno jesieniarskich outfitach. Kozaki, jakiś płaszczyk taki beżowy, kapelusz ewentualnie" - opowiadała rozmówczyni Chajzera.
Ostatnim akordem poszukiwania jesieniar i jesieniarzy była rozmowa ze spotkaną w parku dziewczyną, fanką poczciwych kasztanów.
"Ja mam w domu kolekcję kasztanów" - "Każdej jesieni zbieram kasztany i kładę je sobie potem na biureczko, żeby mieć taki jesienny vibe" - wyznała dziewczyna.
To jak, dołączycie dziś do grona jesieniar i jesieniarzy, i wybierzecie się na spacer w poszukiwaniu kasztanów? A może na dyniową farmę? A może zrobicie sobie w domu dyniowe latte?
Na wszelki wypadek zostawiamy wam przepis. Dobrej zabawy!
Przepis na pumpkin spice latte - 1 duża porcja
Składniki:
- 1 espresso lub 60 ml mocnej kawy
- 200 ml mleka
- 2 łyżki puree z dyni
- 1-2 łyżeczki cukru, syropu klonowego albo miodu
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta imbiru
- szczypta gałki muszkatołowej
- szczypta mielonych goździków
- kilka kropli ekstraktu waniliowego
- opcjonalnie: bita śmietana do podania

Przygotowanie:
1. Do małego garnka przełóż puree z dyni, dodaj przyprawy, wanilię i cukier. Podgrzewaj przez około minutę, mieszając.
2. Wlej mleko i podgrzej, ale nie doprowadzaj do wrzenia. Możesz spienić je trzepaczką lub spieniaczem.
3. Do dużej filiżanki wlej espresso, a następnie gorące mleko z dynią i przyprawami.
4. Wymieszaj. Na wierzch możesz dodać bitą śmietanę i odrobinę cynamonu.
Najlepszy efekt daje puree z pieczonej dyni hokkaido lub piżmowej - napój jest wtedy gęstszy i bardziej kremowy. Jeśli chcesz smak bardziej zbliżony do kawiarni, zwiększ ilość cynamonu i dodaj odrobinę syropu waniliowego.
Smacznego i dobrej zabawy!
Zobacz też: Internauci oszaleli na punkcie tych placków. Są lepsze niż ziemniaczane







