James Van Der Beek nie żyje. Aktor zmarł w wieku 48 lat
James Van Der Beek, aktor znany m.in. z "Jeziora marzeń", zmarł 11 lutego 2026 roku w wieku 48 lat. Informacje o jego śmierci przekazała żona. Gwiazdor od 2024 roku zmagał się z nowotworem jelita grubego.

James Van Der Beek nie żyje. Miał 48 lat
"Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i godnością. Jest wiele do przekazania na temat jego życzeń, miłości do ludzi i tego, jak postrzegał świętość czasu. Na to jeszcze przyjdzie moment. Na razie prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym czasie żałoby po naszym ukochanym mężu, ojcu, synu, bracie i przyjacielu", napisała na Instagramie Kimberly Van Der Beek - byli małżeństwem od ponad 15 lat i doczekali się szóstki pociech.
James Van Der Beek w zawodzie aktora pracował ostatni raz w 2020 roku. Z powodów zdrowotnych nie mógł uczestniczyć w spotkaniu obsady "Jeziora marzeń", która świętowała jubileusz produkcji kilka miesięcy temu. W grudniu 2025 roku zorganizował aukcję pamiątek z planu tego wielkiego hitu, aby zebrać pieniądze na swoją drogą terapię.
Kiedyś chciał być piłkarzem, ale kontuzja zmieniła jego plany. Debiutował na scenie tearralnej, a na wielkim ekranie pojawił się po raz pierwszy w 1995 roku. Największą popularność przyniósł mu serial "Jezioro marzeń". Grał w filmach takich jak "LuzBlues", "Texas Rangers" czy "Jay i Cichy Bob kontratakują". Można było go zobaczyć także w popularnych produkcjach telewizyjnych, m.in. "Jak poznałem waszą matkę" i "Pose".






