TYLKO U NAS: Emilia Komarnicka o stresie i przygotowaniach do "Tańca z Gwiazdami"
Emilia Komarnicka już wkrótce pojawi się na parkiecie wiosennej edycji "Tańca z Gwiazdami". W studiu "halo tu polsat" aktorka opowiedziała o przygotowaniach, pracy nad stresem i emocjach związanych z udziałem w tanecznym show. Podczas rozmowy nie kryła wzruszenia, mówiąc o wyjątkowości tej przygody i sile wsparcia bliskich.

Emilia Komarnicka już wkrótce wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami". Dziś w studiu "halo tu polsat" opowiedziała o przygotowaniach, mentalnym oswajaniu stresu i powodach, dla których właśnie teraz zdecydowała się powiedzieć "tak". Jak sama przyznała, to doświadczenie, na które nie da się przygotować "na zapas".
"Przede wszystkim wdech, wydech" - jak Emilia Komarnicka oswaja stres
Aktorka nie ukrywa, że udział w tanecznym show wiąże się z dużym napięciem. Jak sama mówiła, przygotowania zaczęła przede wszystkim od pracy nad sobą i nad emocjami, ucząc się radzić ze stresem przed ogromnym wyzwaniem.
"Czy ja się przygotowuję? Przede wszystkim - wdech, wydech - czyli mentalnie. To znaczy pracuję ze swoim stresem kalibru tego wydarzenia, które na mnie czeka", przyznała Emilia Komarnicka.
Choć zawodowo dzieje się u niej bardzo dużo, udział w "Tańcu z Gwiazdami" stanie się teraz najważniejszy. "Nie da się rozciągnąć czasu, więc >>Taniec z Gwiazdami<< będzie priorytetem. Ale oczywiście będę też grała spektakle swoje ukochane" - dodała.
Emilia przyznała też, że choć jest podekscytowana i otwarta na nowe doświadczenie, wciąż nie wie, czego dokładnie może się spodziewać.
"Teraz jestem w takim naprawdę otwarciu, w takiej ciekawości. Gdyście mnie zapytali, czy ja jestem gotowa. To bym odpowiedziała: >>Nie mam pojęcia<<", podkreśliła aktorka.
"To jest program o zabawie" - decyzja dojrzewała w niej latami
Komarnicka zdradziła, że propozycje udziału w "TzG" pojawiały się już wcześniej, jednak dopiero teraz poczuła, że to właściwy moment: "To jest tak, że wszystko musi się złożyć. I wszystko ma swój czas, jak śpiewał klasyk nasz polski. Z programem tak chodziliśmy wokół siebie od wielu, wielu lat. Ale coś zawsze stało na przeszkodzie. I nagle przychodzi czas, że wszystko się składa. No więc tak się samo poskładało, że wiedziałam, że to jest ten czas".
Po tych słowach prowadząca "halo tu polsat" zauważyła u Emilii delikatne łzy wzruszenia. Gdy zapytała ją, skąd taka reakcja, aktorka wyjaśniła:
"To jest chyba taka ekscytacja i taka naprawdę otwartość, że ja nie wiem, o czym będzie dla mnie ten program. I wiem od kolegów, koleżanek, którzy to przeszli, że to jest naprawdę wielkie wydarzenie".

W dalszej części rozmowy wspomniała również, że choć pierwszą reakcją był stres, szybko pojawiła się ciekawość. "Jak dostałam tę informację potwierdzoną, że wystąpię, to był duży stres. Ale pomyślałam sobie: to nie jest program o stresie. To jest program o zabawie".
Zmierzyć się z wyzwaniem wystąpienia przed widzami "TzG"
Emilia Komarnicka podkreśliła w "halo tu polsat", że udział w "Tańcu z Gwiazdami" to dla niej zupełnie nowe doświadczenie także pod względem skali. Na co dzień jest przyzwyczajona do bezpośredniego kontaktu z publicznością teatralną, teraz musi zmierzyć się z występami transmitowanymi na żywo dla milionów widzów przed telewizorami. Jak zaznaczyła, ta zmiana perspektywy jest jednym z największych wyzwań nadchodzącego udziału w programie.
"Przyzwyczajona jestem do grania dla 350 osób na żywo. A tutaj będę grała na żywo dla dwóch milionów, dwóch i pół miliona widzów".
Aktorka zwróciła uwagę, że niezależnie od formy występu, kluczowe pozostaje dla niej to, jak przygotowany materiał zostanie odebrany przez publiczność. Dopiero reakcja widzów pozwala ocenić, czy emocje i pomysły rzeczywiście wybrzmiewają tak, jak zamierzali twórcy.
"Myślę o tym, czy dla widza to będzie wartościowe, czy jemu się to spodoba. Więc ta konfrontacja z tym, że my sobie z partnerem coś wymyślimy, przygotujemy ten mały spektakl 2 minutowy, i tak zawsze się sprawdza dopiero w odbiorze z państwem", podkreśliła.
Rodzinne wsparcie i taniec... synów
W rozmowie nie zabrakło także bardziej prywatnych, ciepłych wątków. Emilia Komarnicka opowiadała o reakcji swoich synów na wiadomość o udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Choć intensywne treningi oznaczają dla aktorki mniej czasu w domu, bliscy od początku okazują jej wsparcie i ciekawość tego nowego etapu.
Jak zdradziła, synowie postanowili nawet w symboliczny sposób włączyć się w jej taneczną przygodę, przygotowując własną, domową choreografię: "Przyszli do mnie i powiedzieli: mamo, przygotowaliśmy dla ciebie pokaz >>Tańca z Gwiazdami<<"
Jak dodała, chłopcy puścili muzykę i zaprezentowali własną wersję tańca. Emilia wspomniała również, że synowie są w takim wieku, w którym najbardziej cieszą się z jej powrotów do domu, a nie z jej wyjść do pracy, choć wiedzą o jej udziale w programie i kibicują przed telewizyjnymi występami.
Zobacz też:






