Bonnie Tyler zmarła w wieku 75 lat. Jej mąż był przy niej do samego końca
"Spędza całe dnie w szpitalu i wraca do domu tylko na nos" mówił o Robercie Sullivanie portugalskiej gazecie "Correio da Manhã" Liberto Mealha, biznesmen z Algarve, wieloletni przyjaciel piosenkarki, gdy ta w maju trafiła do ośrodka.
Zabrakło 6 dni, aby mogli świętować 53 rocznicę ślubu. Bonnie Tyler i Robert Sullivan poznali się w 1970 w Swansea w Walii. Ona śpiewała w klubie, on był jego menadżerem. Pobrali się 14 lipca 1973 roku na długo przed tym, gdy głos gwiazdy poznał cały świat. Wtedy jeszcze nikt nie nazywał jej Bonnie.

Jak naprawdę nazywała się Bonnie Tyler?
Bonnie Tyler urodziła się jako Gaynor Hopkins 8 czerwca 1951 roku w niewielkiej miejscowości Skewen w południowej Walii. Dorastała w robotniczej rodzinie, miała pięcioro rodzeństwa i już jako nastolatka marzyła o śpiewaniu.
Szybko porzuciła szkołę i poszła do pracy, a cały wolny czas poświęcała muzyce. Występowała w różnych lokalnych klubach i właśnie w jednym z nich poznała miłość swojego życia. Związali się jeszcze zanim podpisała swój pierwszy kontrakt płytowy.
Kim jest mąż Bonnie Tyler?
Zanim poznał Bonnie Tyler Robert Sullivan był utalentowanym judoką, a jego największym sukcesem było zakwalifikowanie się do igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Jednocześnie pracował w branży rozrywkowej i zarabiał jako kierownik klubów.
Po ślubie stopniowo rozstawał się ze światem sportu, koncentrując się już tylko na biznesie. Gdy kariera Bonnie przynosiła coraz większe zyski, on zaczął inwestować, kupować nieruchomości na całym świecie, a gwiazda otwarcie mówiła o tym, że jego talent pozwolił im zbudować pokaźny majątek.
W ostatnich latach Sullivan nadal inwestował, a wraz z żoną dzielił życie między rodzinną Walię, a portugalskie Algarve, gdzie mieli jeden z domów. Przeżyli razem ponad pół wieku, ale nie wszystkie lata były szczęśliwe, bo Bonnie musiała Robertowi wiele wybaczyć.
Zobacz też: Barbra Streisand prawdziwą miłość znalazła dopiero po "50". Jej historia jest jak gotowy scenariusz na film
Byli razem pół wieku, nigdy nie mieli dzieci
Gdy brali ślub miała 22 lata, a Robert był jej pierwszą wielką miłością. Dwa lata po ślubie została zauważona przez łowcę talentów, nagrała demo i podpisała pierwszy kontrakt. To właśnie wtedy wybrała sobie miano pod którym poznał ją cały świat.
Po "Lost in France", "It's a Heartache" i wreszcie "Total Eclipse of the Heart" kariera Bonnie Tyler nabrała zawrotnego tempa, dlatego, chociaż byli bardzo szczęśliwi, długo odkładała decyzję o powiększeniu rodziny. Mówiła nawet w wywiadach, że czekała aż sytuacja się ustabilizuje.
Była u szczytu popularności, gdy postanowili, że chcą zostać rodzicami, ale nie było łatwo. W ciążę zaszła dopiero w wieku 39 lat i niestety przeżyła wtedy jedno z najdotkliwszych rozczarowań jakie może spotkać kobietę. W wywiadach mówiła otwarcie, że była to dla niej ogromna tragedia. Ostatecznie Bonnie i Robert nigdy nie doczekali się potomka, a ich małżeństwo czekała kolejna próba.

Bonnie Tyler wybaczyła mężowi najgorsze. Po 30 latach związku bardzo ją zranił
W 2002 roku brytyjskie media ujawniły, że Robert Sullivan miał romantyczną relację z młodszą kobietą. Sprawa trafiła na pierwsze strony wszystkich gazet i wydawało się, że 28-letnie małżeństwo dobiega końca, ale Bonnie Tyler nie dała za wygraną.
Nigdy nie bagatelizowała tego, co się stało, ale uznała, że trzy dekady wspólnego życia są ważniejsze niż błąd męża. Tak naprawdę nigdy się nie rozstali, a z czasem odbudowali swoją relację. W późniejszych wywiadach Bonnie Tyler podkreślała to, że zawsze kochała Roberta Sullivana i potrafiła mu wybaczyć.
Całe życie na scenie. Bonnie Tyler ostatnią płytę wydała w 2021 roku
Kolejne dwadzieścia lat było dla nich już dużo spokojniejsze. Bonnie Tyler cały czas występowała, a w 2003 roku niespodziewanie wróciła na listy przebojów dzięki duetowi z Kareen Antonn, "Si demain..." czyli nowej wersji "Total Eclipse of the Heart". Robert Sullivan inwestował i nadal budował ich wspólny majątek.
W 2013 roku artystla reprezentowała Wielką Brytanię na Eurowizji z utworem "Believe in Me". Miała wówczas prawie 62 lata i byłą jedną z najstarszych uczestniczek konkursu.
W 2021 wydała swoją ostatnią płytę, która miała być jak obietnica - dzisiaj juz wiemy, że nie spełniona. "The Best Is Yet to Come", czyli "Najlepsze dopiero przed nami" ukazała się 26 lutego. W kolejnym roku Bonnie Tyler za swój wkład w kulturę została odnzaczona brytyjskim tytułem MBE, czyli została uhonorowana jednym z największych odznaczeń w Wielkiej Brytanii.

Wiele mu wybaczyła, ale trwał przy niej do samego końca. Historia Bonnie Tyler i Roberta Sullivana
Bonnie Tyler była gwiazdą do ostatnich chwil, a on trwał obok. Jeden raz złamał jej serce, ale otrzymał wybaczenie i nikt ani nic więcej nie stanęło między nimi przez kolejne lata.
Jeszcze w 2025 roku artystka przekonywała, że sekretem ich relacji było to, że poznali się zanim byłą sławna. Bo Robert Sullivan do końca widział w niej przede wszystkim Gaynor Hopkins, a nie światową gwiazdę. Historia ich niemalże 53 letniego małżeństwa, zwłaszcza dzisiaj, brzmi jak romantyczny scenariusz filmu ze smutnym, chodź przecież tak naturalnym, zakończeniem.
Zobacz też: To była jej druga wielka miłość. Po 13 latach związku Courteney Cox rozstała się z Johnny'm McDaidem







