Jennifer Lopez przyjechała z Brettem Goldsteinem na imprezę w Los Angeles
Dzisiaj trafiły do mediów zdjęcia z przyjęcia zorganizowanego przez menedżera gwiazd Cade'a Hudsona w Los Angeles 16 października. Uwagę od razu przyciągnęła, jak zwykle piękna, Jennifer Lopez. Gwiazda nie była jednak sama. Jak poinformował amerykański serwis "Page Six", aktorce towarzyszył Brett Goldstein, z którym zagrała wcześniej w "Biurowym romansie".
Według relacji serwisu oboje przyjechali na miejsce tym samym samochodem. Chociaż na imprezę weszli osobno, to po zakończeniu przyjęcia również odjechali jednym autem.
Zdjęcia ponownie zwróciły uwagę na znajomość 57-letniej wokalistki i 46-letniego aktora. Już po premierze filmu w czerwcu 2026 amerykańskie media zastanawiały się, czy łączy ich coś więcej niż wspólna praca. Obydwoje wówczas zaprzeczyli.
Ich znajomość ma jednak historię, która jest niemal gotowym scenariuszem kolejnej komedii romantycznej. Zaczęła się od wielkiego podziwu, jakim Goldstein darzył Jennifer Lopez.

Brett Goldstein od lat podziwiał Jennifer Lopez. Napisał film specjalnie dla niej
Brett Goldstein, brytyjski aktor i scenarzysta, największą popularność zdobył dzięki serialowi "Ted Lasso". Gdy pracował nad trzecim sezonem tego przeboju, pojawił się pomysł na film z Jennifer Lopez.
W czerwcu opublikowano rozmowę, w której aktor opowiadał, jak jechał pociągiem ze scenarzystą Joe Kellym i zastanawiali się, dlaczego od dawna nie widzieli żadnej dobrej komedii romantycznej, bo obydwaj lubią ten gatunek.
W pewnym momencie zaczęli rozmawiać o tym, z jaką aktorką najbardziej chcieliby stworzyć podobną produkcję. Obaj, bez chwili zastanowienia, wskazali Jennifer Lopez i nie poprzestali na marzeniach. Postanowili napisać scenariusz specjalnie dla niej.
Goldstein przyznawał później, że początkowo nie wierzył, by wspólny projekt mógł dojść do skutku. Nie znał Jennifer osobiście, a możliwość współpracy z jedną z najsłynniejszych kobiet świata wydawała mu się niemal nierealna.
Mimo wszystko scenariusz powstał. A kiedy był gotowy, twórcy wysłali go aktorce z wyjątkową wiadomością.
"Jesteś na szczycie naszej listy. A lista ma tylko jedno nazwisko", napisali i od razu zaznaczyli, że jeśli J.Lo. nie przyjmie roli, film wcale nie powstanie.
Jennifer Lopez również była jego fanką. Nie mogła uwierzyć, że napisali film dla niej
Co ciekawe, Jennifer Lopez była wielką fanką serialu "Ted Lasso", a jej ulubionym bohaterem okazał się właśnie Roy Kent, grany przez Bretta - o czym mówiła w wywiadzie z 4 czerwca. W pewnym sensie podziw Goldsteina był więc odwzajemniony.
Kiedy dowiedziała się, że Goldstein i Kelly napisali komedię romantyczną właśnie z myślą o niej, była szczerze zaskoczona, a scenariusz bardzo przypadł jej do gustu.
W wielu wcześniejszych filmach Jennifer Lopez grała kobiety, które marzyły o lepszym życiu albo spotkaniu wielkiej miłości. Tym razem miała wcielić się w silną, niezależną szefową firmy, która sama zbudowała swoją pozycję i nie potrzebuje nikogo, kto miałby ją ratować.
Reżyser filmu, Ol Parker, nie ukrywał zachwytu współpracą aktorów. W rozmowie z Netflixem podkreślał, że Goldstein znakomicie wypada u boku Lopez, a oglądanie ich razem na ekranie robi duże wrażenie.
Jennifer Lopez i Brett Goldstein już odpowiadali na pytania o związek
Nic dziwnego, że ich filmowa relacja wzbudziła zainteresowanie mediów. Na początku czerwca, podczas promocji "Biurowego romansu", Jennifer Lopez i Brett Goldstein pojawili się razem w programie "Today". Prowadząca Savannah Guthrie zapytała ich wprost, czy plotki o romantycznej relacji mają coś wspólnego z rzeczywistością.
Jennifer zareagowała śmiechem. Zauważyła, że niemal za każdym razem, kiedy pojawia się publicznie z jakimś mężczyzną albo pracuje z aktorem, media zaczynają przypisywać im związek.
Goldstein również podszedł do sprawy z humorem. Zażartował, że w przypadku Lopez wystarczy po prostu stanąć blisko niej, żeby pojawiły się podobne spekulacje.
Kiedy prowadząca ponowiła pytanie, aktorka odpowiedziała jednak jednoznacznie, że nie są parą. Goldstein potwierdził jej słowa.
Najnowsze zdjęcia z Los Angeles na nowo rozgrzały dyskusję na temat tych dwojga, chociaż przecież, mimo tak pięknego tła dla ich relacji, nadal niczego nie dowodzą.
Kim jest Brett Goldstein? Gwiazdor "Teda Lasso" zdobył dwie nagrody Emmy
Brett Goldstein ma 46 lat, pochodzi z Londynu i jest nie tylko aktorem, lecz także scenarzystą, producentem oraz komikiem.
Międzynarodową popularność przyniosła mu rola Roya Kenta w serialu "Ted Lasso". Za swoją kreację zdobył dwie nagrody Emmy dla najlepszego aktora drugoplanowego w serialu komediowym, w 2021 i 2022 roku.
Jest również jednym z twórców serialu "Terapia bez trzymanki" ("Shrinking"), w którym główne role grają Jason Segel i Harrison Ford. Od lat prowadzi także podcast filmowy "Films to Be Buried With", w którym rozmawia z gośćmi o najważniejszych filmach w ich życiu.
W czerwcu 2026 roku Jennifer Lopez pojawiła się właśnie w jego podcaście. W zapowiedzi odcinka podkreślono, że od najwcześniejszych lat istnienia programu była jedną z ulubionych artystek gospodarza - zarówno ze względu na aktorstwo, jak i muzykę oraz taniec. Dla Goldsteina możliwość przeprowadzenia z nią rozmowy była więc kolejnym spełnieniem zawodowego marzenia.
Zobacz też: Magda Steczkowska i Piotr Królik. Ćwierć wieku po niecodziennym ślubie







