Piotr Gumulec zaskoczył szczerością w "Tańcu z Gwiazdami". Edyta Górniak nie kryła łez
W niedzielę 18 października uczestnicy "Tańca z Gwiazdami" przenieśli widzów do świata Disneya. Piotr Gumulec i Julia Suryś-Stromecka przygotowali walca angielskiego do piosenki "Beauty and the Beast" z filmu "Piękna i Bestia". Ale zanim pojawili się na parkiecie, kabareciarz pokazał widzom zupełnie inne oblicze.
W materiale wyemitowanym tuż przed występem, Piotr przyznał, że jest niezwykle wrażliwym człowiekiem, a z wiekiem wzrusza się coraz łatwiej. Nie zawsze jednak potrafił mówić o swoich emocjach tak otwarcie. Dawniej wstydził się swojej wrażliwości. Dzisiaj, jako ojciec, stara się przekazać synowi coś zupełnie innego.
"Nie ma nic złego w tym, że jesteś wrażliwy. Chłopaki też płaczą i nie ma się czego wstydzić", mówi mu.
Osobista opowieść była pięknym wprowadzeniem do romantycznego walca. Występ wzruszył Edytę Górniak, która w niedzielę, po tym jak wykonała swój kultowy "Kolorowy wiatr" z filmu "Pocahontas", zasiadła gościnnie w jury.
"Wiedziałam, że dacie coś takiego na koniec, żebym się poryczała i żeby były virale na TikToku", powiedziała piosenkarka.
"Rycz, mała, rycz", natychmiast odpowiedział ze swoim charakterystycznym humorem Gumulec.
Górniak odniosła się również do tego, co Gumulec powiedział w materiale.
"Wrażliwość to jest jedna z najlepszych cech, z jakich mężczyzna może być dumny", powiedziała i dodała, że chciałaby, aby jej syn Allan i jego przyszła żona zatańczyli podobny pierwszy taniec.
Iwona Pavlović zaskoczona postępem Piotra Gumulca. Kiedyś dała mu tylko 2 punkty
Jurorzy ocenili występ Piotra Gumulca i Julii Suryś-Stromeckiej na 46 punktów. Edyta Górniak i Julia Wieniawa przyznały im dziesiątki, Iwona Pavlović i Rafał Maserak dziewiątki, a Tomasz Wygoda osiem punktów.
Szczególnie wymowna była reakcja Iwony Pavlović. Jurorka, która podczas pierwszego odcinka oceniła cha-chę Gumulca na zaledwie dwa punkty, tym razem nie szczędziła mu pochwał. Zwróciła uwagę na szczegóły techniczne walca, w tym opadanie na trzy i rozpoczynanie kroku od pięty, z którymi uczestnik wcześniej miał problemy.
"I on to właśnie wszystko zrobił perfekcyjnie", powiedziała, a następnie dodała, że Piotr zrobił największy postęp w całym programie.
Trudno się dziwić jej słowom. W pierwszym odcinku Piotr i Julia zdobyli zaledwie 14 punktów. Później bywało znacznie lepiej, ale zdarzały się również trudne momenty. Jeszcze tydzień temu ich samba do zebrała tylko 22 punkty. Tymczasem w "Disney Night" para otrzymała 46 na 50 możliwych punktów.
Postępy uczestnika od dawna dostrzegała jego taneczna partnerka. Już pod koniec września w rozmowie z Anną Rubaj dla "halo tu polsat" Julia Suryś-Stromecka mówiła:
"Z tygodnia na tydzień coraz bardziej Piotr mnie zaskakuje. Nie tylko swoją osobowością, ale swoimi umiejętnościami i naprawdę z tygodnia na tydzień tańczy coraz lepiej".
Niedzielny występ pokazał, że jej słowa nie były przesadzone.
Internauci zachwyceni Piotrem Gumulcem i Julią Suryś. Coraz częściej piszą o finale
Postępy Piotra Gumulca nie umknęły również widzom. Pod nagraniem z niedzielnego występu na Instagramie pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy, których nadal przybywa. Część internautów przyznaje, że na początku edycji nie spodziewała się, iż kabareciarz zajdzie w programie tak daleko.
"Największe zaskoczenie tej edycji, początkowo myślałam że szybko odpadną ale wow, z odcinka na odcinek coraz lepiej", napisała jedna z internautek.
"Brawo za ogromne postępy. A poczucie humoru i teksty Piotra po prostu kocham", dodała kolejna.
Głos zabrał również zawodowy tancerz i były uczestnik programu Michał Kassin, który podsumował występ krótkim, ale wymownym komentarzem: "Ale progres!".
Widzowie zwracają uwagę nie tylko na zaangażowanie Gumulca, lecz także na pracę jego partnerki.
"Julia potrafi wyciągnąć ze swoich gwiazd wszystko, co najlepsze. Brawo", czytamy w jednym z komentarzy.
Zachwyciła również sama choreografia, a także bajkowa oprawa występu.
"Jakie to było bajeczne! Oni są stworzeni do przedstawienia tej bajki! Cudowne kostiumy! Przepiękny taniec!", napisała jedna z osób.
Nie brakuje też głosów, że Piotr i Julia zasługują na miejsce finałowej trójce.
"Widzę go w finale", stwierdziła jedna z internautek. Inna nie kryła emocji pisząc: "Guma do finału!".
Czy para numer 3 rzeczywiście dotrze do finału "Tańca z Gwiazdami"? Na razie jedno jest pewne: Piotr Gumulec już udowodnił, że potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wymagających jurorów, a widzowie coraz mocniej doceniają jego ciężką pracę.
Zobacz też: Magda Steczkowska i Piotr Królik. Ćwierć wieku po niecodziennym ślubie







