"Każda miłość jest pierwsza". Katarzyna Maciąg o szkolnych zauroczeniach
Katarzyna Maciąg już na początku przyznała, że wskazanie jednej, bezdyskusyjnie pierwszej miłości nie jest wcale proste. Jak zauważyła, "każda miłość jest pierwsza" - inaczej pamięta się wszak uczucia z podstawówki, inaczej te pojawiające się później. Jej najwcześniejsze wspomnienia prowadzą zaś do "dwóch Łukaszów".
"Najpierw był jeden, potem drugi" - mówiła aktorka, przyznając, że pierwszemu z nich wysyłała zaś - jak sama określiła - "subtelne sygnały", choć do dziś nie wie, czy rzeczywiście je odczytał.
Powrót do tych historii wywołał również pytanie o to, dlaczego już na tak wczesnym etapie uwagę przyciągają właśnie konkretne osoby. Maciąg przyznała, że obaj Łukaszowie uchodzili w podstawówce za swego rodzaju "gwiazdy", a ona sama spoglądała wówczas na świat nieco bardziej powierzchownie niż obecnie. Po latach podobne wspomnienia nabierają jednak innego znaczenia - pozwalają bowiem dostrzec drogę, jaka dzieli dawną wersję siebie od tej dzisiejszej.
Miłosny wątek nie ominął również jej bohaterki z "Pierwszej miłości" - Laury Kowalik. Ta pozostaje obecnie sama, choć - jak enigmatycznie zapowiedziała aktorka - "coś się kroi". Więcej zdradzić jednak nie chciała.
"Moja pierwsza miłość była spełniona". Honorata Witańska o czasach licealnych
W przypadku Honoraty Witańskiej pierwsze fascynacje także pojawiły się znacznie wcześniej niż pierwszy związek - tyle że ich bohaterowie znajdowali się początkowo poza zasięgiem. Aktorka wspominała czasy ogromnej popularności Backstreet Boys i NSYNC, gdy wśród koleżanek obowiązywał wręcz nieformalny podział idoli, aby - jak mówiła - "nie było konkurencji". Jej wybór padł między innymi na Justina Timberlake'a; pamięta również dziecięce zauroczenie Macaulayem Culkinem, znanym z roli Kevina w "Kevinie samym w domu".
Uczucie, które znalazło swoje spełnienie poza ekranem, pojawiło się dopiero w liceum.
"Miałam to szczęście, że moja pierwsza miłość była spełnioną miłością" - wspominała Witańska.
Chłopak miał na imię Tomasz, a relacja trwała przez całą szkołę średnią. Dziś oboje nie utrzymują kontaktu, choć pochodzą z tego samego rodzinnego miasta, toteż podczas rozmów ze znajomymi aktorka od czasu do czasu dowiaduje się, co u niego słychać.
Znacznie bardziej burzliwe pozostaje życie uczuciowe jej serialowej bohaterki - Marty Andruszkiewicz. Witańska określiła ją mianem ekspertki od "pakowania się w tarapaty", która mimo kolejnych komplikacji nie rezygnuje z poszukiwania miłości. W nadchodzącym czasie czeka ją zaś szczególnie trudna próba - mężczyzna, którego pokocha, okaże się chory, ona sama będzie mu natomiast towarzyszyć. To jednak nie jedyna zmiana.
"Moja bohaterka wyjdzie za mąż. To jest nowość w jej losach" - zdradziła aktorka, zaznaczając, że będzie to pierwszy ślub postaci.
Jak dodała, cały wątek okaże się w tym sezonie wyjątkowo intensywny i pełen zwrotów akcji.
"Pół podstawówki wzdychania". Maciej Mikołajczyk o uczuciach sprzed lat
Maciej Mikołajczyk, podobnie jak jego rozmówczynie, rozdzielił pierwsze zauroczenie od pierwszej poważniejszej relacji. Z czasów podstawówki najmocniej zapamiętał dyskoteki, pierwsze tańce i towarzyszącą im niepewność - czy poprosić wybraną osobę, czy odważyć się wykonać pierwszy krok.
W jego przypadku obiektem westchnień była Marta.
"Właściwie pół podstawówki było takiego wzdychania" - wspominał, dodając, że dziewczyna najpewniej zdawała sobie sprawę z jego zainteresowania.
Poważniejsze uczucie pojawiło się dopiero w szkole średniej. Mikołajczyk mówił o czasie, w którym właściwie wszystko związane z relacją przeżywało się po raz pierwszy, jednocześnie zaznaczając, że dzisiejsze spojrzenie na miłość niewiele ma wspólnego z tym sprzed lat. Nie uważa też, by pierwsze zauroczenia dało się w prosty sposób przełożyć na późniejszy sposób budowania relacji.
"Rozumienie, czym jest miłość, jest dziś czymś zupełnie innym niż wtedy" - tłumaczył.
To właśnie dystans stał się jednym z najważniejszych elementów całej rozmowy. Uczucia, które w podstawówce czy szkole średniej zdawały się najważniejsze na świecie, po latach oglądane są już z zupełnie innej perspektywy - choć nadal potrafią przywołać wyjątkowo konkretne obrazy, imiona i sytuacje.
Serialowy Janek Stańczuk pozostaje tymczasem znacznie bardziej stały w uczuciach. Choć w jego historii pojawił się romans, Mikołajczyk podkreślił, że dla bohatera wciąż "jest tylko jedna Kinga". Kolejne odsłony tej oraz pozostałych historii można śledzić w "Pierwszej miłości" od poniedziałku do piątku o godzinie 18.00 w Polsacie.







