Dał koncert o 5.00, o 9.00 był już w "halo tu polsat". Skolim na żywo w programie
O tym, jak podchodzi do swych obowiązków i fanów, najlepiej świadczy fakt, że w studiu "halo tu polsat" Skolim pojawił się dziś o 9.00, zaledwie kilka godzin po tym, jak... o 5.20 wystąpił na scenie.
Agnieszka Hyży i Maciej Rock nie mogli uwierzyć, że wokalista przyjechał do programu o poranku prosto z konertu. Ale dla Skolima to żadna nowość - piosenkarz słynie z tego, że nieustannie jest w trasie koncertowej. Jak wyznał w czasie dzisiejszej wizyty w "halot u polsat" w samym tylko październiku wystąpi na 56 koncertach! (nie licząc urodzinowej imprezy w Siemiatyczach).
Liczby są więc imponujące i to nie tylko te, które pokazują aktywność wykonawcy. Skolim może się też pochwalić spektakularnymi wynikami sprzedaży płyt i niemałym majątkiem, który skutecznie pomnaża.
Bilans 30-latka, czyli jak Skolim widzi swoje życie tuż przed okrągłymi urodzinami
Z okazji 30. urodzin, które piosenkarz będzie świętował za kilka dni, Agnieszka i Maciej zaprosili go do podsumowania dotychczasowych osiągnięć. Jaki jest zatem bilans Skolima 30-latka?
"Te refleksje i przewidywania pojawiają się w moim życiu od momentu, kiedy chodziłem do szkoły średniej i myślałem o maturze; jak moje życie będzie wyglądało, jak domknę te osiemnaście, potem dwadzieścia, trzydzieści lat" - mówił Skolim. "Na pewno wszyscy mamy też w swoim życiu takie daty, które nas mobilizują. Może to jest taka presja, że coś musimy w danym momencie życia osiągnąć, posiadać" - zauważył.

Konrad Skolimowski wspomina: "Nie miałem ani mieszkania, ani >>kasiory<<"
Dla Skolima ostatnia dekada byłą wyjątkowa. Zdobył szczyty, o których kiedyś, jako chłopak, mógł tylko marzyć.
"Jak obchodziłem osiemnaste rodziny, na pewno byłem przeszczęśliwy i czułem się też przebojowo, natomiast głowa była pełna marzeń, dzisiaj też jest ta głowa pełna marzeń. Dwudziestka mnie troszkę przerażała, bo robiło się poważnie, ja porównywałem siebie do znajomych, nie miałem ani mieszkania, ani nie miałem za bardzo >>kasiory<<. Samochód miałem i tak, kurczę, człowiek się porównywał do innych" - wspominał Skolim.
Dziś Konrad Skolimowski ma wszystko, o czym mógł marzyć - robi karierę, ma pieniądze i sławę. Ale - jak wyznał w "halo tu polsat" - najbardziej docenia inną sferę życia. Chodzi o rodzinę.
Szczere wyznanie Skolima: "Najważniejsze jest to, że mam dwóch synów"
"Dzisiaj tak sobie myślę, że jest całkiem dobrze. Na dobrą sprawę nie wyobrażam sobie innej trzydziestki" - wyznał. "Mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwy, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło w moim życiu do trzydziestego roku życia, co mam. Przede wszystkim najważniejsze jest to, że mam dwóch synów" - podkreślił.
Jak wyznał, codzienność z synami jest dla niego największą radością i satysfakcją. Daje mu też największe spełnienie. Podobnie jak bliska relacja z babcią, która jest dla niego wyjątkową osobą.
"W tym tygodniu wracałem z koncertu, odwiozłem babcię na pociąg nad morze" - opowiadał nasz gość. - "Zawiozłem też dzieci do szkoły, bo zazwyczaj je odbieram, bo wstaję o takich godzinach, że ja się budzę wtedy, kiedy wszyscy inni już są na nogach. Ale tym razem zaprowadziłem swoje dzieci do szkoły, więc też z tego się bardzo cieszę" - mówił.
Dodał też, że wszystkie dobra materialne blakną przy tym, ile szczęścia dają mu najbliżsi:
"Nieważne ile pieniędzy bym miał na koncie, nieważne jaki samochód bym miał, nieważne jakie spodnie bym sobie kupił. Gdybym nie miał dzieci, mówię to oficjalnie, gdybym nie miał dzieci byłbym smutny, byłoby mi źle. Rodzina daje mi największą siłę. To, jak się odnajduję w tej przestrzeni i jakie mam rozumowanie i to, czego mi nauczyła prababcia i babcia, bardzo mocno trzymam" - podkreślił Konrad.
Skolim mówił też o korzeniach i sile, która jest wpisana w jego DNA.
"Ja się niczego nie boję, ja zostałem wychowany przez bohaterów (...). To czego ja mam się brać - stację benzynową założyć, teledysk robić?" - pytał retorycznie. "Jesteśmy, my jako Polacy, jesteśmy narodem bohaterów. Kto nam wmówił to, że się nadajemy na zmywach Anglii? Nigdy tego nie rozumiałem, z Polaków są cudowni ludzie" - podsumował.

Koncerty ma już zaplanowane na 2028 rok
Agnieszka Hyży była też ciekawa, na jaki okres Konrad ma już rozpisane koncerty. Odpowiedź chyba nikogo nie zaskoczyła.
"Na pewno mam jakieś koncerty na 2028, natomiast brzmi to dla mnie troszkę abstrakcyjnie. Bardziej, jeśli chodzi o liczby, ekscytuje mnie liczba 56, bo tyle koncertów zagram w październiku, oprócz koncertu w Siemiatyczach" - wyznał wokalista.
O koncercie w Siematyczach Skolim mówił szczególnie ciepło, zapraszając fanów na imprezę.
"Ósmego października zapraszam na Podlasie, do Siemiatycz. Od piętnastej rozpoczynamy koncert, który potrwa do pierwszej nocy. Robię swoje urodziny, robię też koncert, zaprosiłem przyjaciół - Cleo, Zenka Martyniuka, zespół, który gra ludową białoruską muzykę, Prymaki, Zorkę, Raidera, mojego przyjaciela. I tak razem koncertujemy, gramy i zapewniamy atrakcje" - wyliczał nasz gość.
10 października Skolim wystąpi też podczas jubileuszowej, 10. edycji Roztańczonego PGE Narodowego.
Zobacz też: Skolim świętuje 30. urodziny na PGE Narodowym. Szykuje wyjątkowe show
Skolim o wykonie Uli Milewskiej w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo": "Zrobiła to super"
W ostatnim odcinku "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" z repertuarem Skolima zmierzyła się Ula Milewska. Uczestniczka wcieliła się w Konrada Skolimowskiego i wykonała jego utwór "Daj mi jedno słowo".
Podczas wizyty w "halo tu polsat" Skolim miał okazję zobaczyć fragment tej metamorfozy i przyznał, że wykonanie zrobiło na nim bardzo dobre wrażenie. Jak zdradził, po emisji sam porównywał sceniczne zachowanie Milewskiej ze swoim sposobem wykonywania utworu podczas koncertów.
"Kurczę, wydaje mi się, że zrobiła to super" - ocenił.







