Urodził się w Seulu, koncertował na najbardziej prestiżowych scenach świata, ale to właśnie Polska skradła jego serce. Hyuk Lee, znakomity koreański pianista i finalista Konkursu Chopinowskiego, tak bardzo pokochał muzykę Fryderyka Chopina i nasz kraj, że postanowił zamieszkać w Warszawie. "Ja naprawdę bardzo, bardzo kocham Chopina i Polskę" - mówi. I nie są to tylko słowa, bo artysta nauczył się nawet naszego języka, i to naprawdę świetnie, a przecież polski do najłatwiejszych nie należy, szczególnie dla kogoś, kto wychował się w Korei Południowej. Hyuk Lee przekonuje, że dzięki poznawaniu naszej kultury jeszcze lepiej rozumie muzykę Chopina.
Hyuk Lee nauczył się mówić po polsku w rok. Zdradził, co było trudniejsze
Hyuk Lee zdobył ogromną sympatię polskiej publiczności podczas Konkursu Chopinowskiego. Zachwycał nie tylko grą na fortepianie, ale również tym, jak swobodnie rozmawiał z dziennikarzami po polsku. Urodzony w Korei Południowej artysta od kilku lat mieszka w Warszawie i nie ukrywa, że świetnie się tutaj czuje. W sobotę 17 października, w 177. rocznicę śmierci Fryderyka Chopina, pianista odwiedził studio "halo tu polsat". Gospodarze programu nie mogli wyjść z podziwu nad jego znajomością naszego języka. Kiedy zapytali, ile zajęła mu nauka polskiego na poziomie pozwalającym na swobodną rozmowę, odpowiedział krótko:
"Chyba w rok".
Ta odpowiedź wywołała niemałe zaskoczenie w studiu. Sam pianista szybko jednak zaznaczył, że wciąż doskonali swoje umiejętności.
"Ale to nie znaczy, że ja teraz się nie uczę, ja cały czas się uczę" - dodał.
Prowadzący postanowili zadać mu jeszcze jedno pytanie. Co jest trudniejsze do opanowania - skomplikowany język polski czy wymagająca niezwykłej techniki muzyka Chopina?
"Muzyka Fryderyka Chopina" - odpowiedział Hyuk bez wahania.
Nie zabrakło również małego sprawdzianu językowego. Pianista zmierzył się z polskim łamańcem językowym, którego wcześniej nie znał, a następnie sam zaprezentował podobne wyzwanie w języku koreańskim. Okazało się, że nawet prowadzący, na co dzień swobodnie posługujący się polszczyzną, mogą pozazdrościć mu językowej sprawności.
Zakochał się w muzyce Chopina, dlatego wybrał Polskę
Historia miłości Hyuka Lee do Polski zaczęła się na długo przed jego przeprowadzką do Warszawy. Pianista po raz pierwszy zetknął się z twórczością Fryderyka Chopina bardzo wcześnie. Jak przyznał w studiu, tamto doświadczenie zapamiętał na całe życie.
"Kompozytora Fryderyka Chopina ja poznałem, kiedy miałem 9-10 lat. Mój pierwszy utwór, który dalej pamiętam, to była Etiuda f-moll op. 25 nr 2" - wspominał.
Pierwsze spotkanie z muzyką polskiego kompozytora zrobiło na nim ogromne wrażenie.
"Kiedy usłyszałem pierwszy dźwięk Fryderyka Chopina, od razu się zakochałem" - wyznał.
Artysta tłumaczył, że zachwycił go przede wszystkim niezwykły sposób, w jaki Chopin potrafił przekazywać emocje poprzez muzykę i docierać ze swoimi kompozycjami do serc słuchaczy.
"Chciałem głęboko poznać Fryderyka Chopina" - mówił, dodając, że od najmłodszych lat pragnął studiować jego twórczość.
"Więc moja miłość do Chopina i również do Polski, do polskiej muzyki trwa bardzo długo" - podsumował.
Fascynacja Chopinem ostatecznie zaprowadziła go do kraju, w którym urodził się kompozytor. Po udziale w Konkursie Chopinowskim w 2021 roku Hyuk Lee zdecydował się przeprowadzić do Warszawy. Zamieszkał tutaj w 2022 roku i zaczął jeszcze intensywniej poznawać polską kulturę oraz język. Dziś Polska jest jego domem, a sam artysta nie ukrywa wdzięczności za ciepłe przyjęcie, jakie zgotowała mu publiczność. Kiedy prowadzący zapytali, czy na co dzień odczuwa sympatię Polaków, odpowiedział z uśmiechem:
"Czuję, czuję, nie będę kłamać".
Hyuk Lee wróci na Konkurs Chopinowski? Pianista nie wyklucza
W rozmowie pojawił się również temat kolejnego Konkursu Chopinowskiego. Hyuk Lee ma już za sobą dwa występy w prestiżowym konkursie, a prowadzący zasugerowali, że polscy melomani chętnie zobaczyliby go na scenie po raz trzeci.
"Jeszcze za daleko. Muszę pomyśleć o tym" - odpowiedział pianista, odnosząc się do kolejnej edycji planowanej na 2030 rok.
Przyznał przy tym, że przygotowania do tak wymagającego wydarzenia są niezwykle intensywne i w pewnym sensie trwają całe życie.
"Ja bym nawet powiedział, że całe życie na to poświęciłem" - wyznał.
Podkreślił, że nawet podczas koncertowania z innym repertuarem stara się nieustannie wracać do Chopina, poznawać jego muzykę coraz głębiej i pozostawać w jej atmosferze.
Na razie przed artystą kolejne występy, także w Polsce. W studiu zapowiedział koncerty w Warszawie i Poznaniu, współpracę ze skrzypkiem Bartłomiejem Niziołem, a także występ z Filharmonią Krakowską pod batutą Antoniego Wita. Planuje również wspólne recitale na dwa fortepiany ze swoim bratem, Hyo Lee, który także jest pianistą.
Zobacz też: Wygląda jak Johnny Depp. Gdy wychodzi na ulicę, ludzie nie dowierzają







