Jesienne dłuższe już wieczory sprzyjają tym wszystkim, którzy kochają sztukę - filmową, ale też każdą inną. Kuszą kina, galerie i muzea, nęci również zacisze domowe, w którym można obejrzeć ulubiony serial albo odkryć nowy. I właśnie od sposobu spędzania wolnego czasu o tej porze roku rozmowę z wyjątkowymi gośćmi - Gabrielą Muskałą i Zbigniewem Zamachowskim zaczęli nasi gospodarze.
Muskała i Zamachowski o nowej "Lalce" Netflixa. "Jesteśmy zachwyceni"
Krzysztof Ibisz był zatem ciekaw, jakie filmy poprawiają humor naszym gościom. Okazało się, że aktorska para wzięła ostatnio na tapet bardzo głośny serial i - jak wyznała - przyjęła go bardzo ciepło.
"Zaczęliśmy ostatnio Lalkę, tę Netflixowską i jesteśmy zachwyceni" - wyznała Gabriela Muskała.
"Tak, bardzo nam się podoba, wbrew opiniom większości, że "be", to my jesteśmy na tak" - dodał Zbigniew Zamachowski.
Czy zatem kino i jego scenariusze stanowią dla aktorów największą inspirację? Gabriela Muskała stwierdziła, że owszem, kino jest inspiracją, ale jeszcze większą bywa samo życie.
"Zawsze czerpie się z kina, czerpie się z życia" - mówiła Gabriela Muskała. "Wszystko co jest ciekawe, inspiruje. Kino również, ale mnie najbardziej, kiedy piszę swoje scenariusze, najbardziej mnie inspiruje życie. Inspirują mnie ludzie, prawdziwi ludzie, bo inspiracja filmem to już jest coś wtórnego" - mówiła artystka.

Muskała i Zamachowski w repertuarze Wojciecha Młynarskiego
Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski wzięli ostatnio udział w niezwykłym projekcie. Tym razem mogli w nim wykorzystać swe talenty wokalne.
Otóż 12 września w szwajcarskim Brugg odbyły się obchody 40-lecia Klubu Miłośników Żywego Słowa, założonego w 1986 roku z inicjatywy Barbary Młynarskiej-Ahrens, siostry Wojciecha Młynarskiego. Głównym punktem artystycznym jubileuszu był kameralny recital "Tak jak malował pan W.M.", w całości poświęcony twórczości Wojciecha Młynarskiego. I tak na scenie kina ODEON wystąpili wspólnie właśnie Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski.
W programie znalazły się zarówno najbardziej znane utwory Wojciecha Młynarskiego, jak i piosenki szczególnie związane z estradową drogą Zbigniewa Zamachowskiego. Artyści razem wykonali m.in. "Tak jak malował pan Chagall" oraz "Jeszcze w zielone gramy". Gabriela Muskała zaśpiewała solo "Lubię wrony" i "Spóźniłam się na mój ślub", a Zbigniew Zamachowski - "Bynajmniej" oraz "Nie ma jak u mamy". W repertuarze znalazł się również "La valse du mal", od lat obecny w scenicznym repertuarze aktora.
Dla Zbigniewa Zamachowskiego śpiewanie jest częścią aktorskiego życia od lat. Dla Gabrieli Muskały ten występ miał natomiast szczególne znaczenie - był jej pierwszym wokalnym występem po wielu latach. Na początku swojej drogi aktorskiej, od trzeciego roku studiów, przez sześć lat śpiewała w Teatrze Powszechnym i Teatrze Muzycznym w Łodzi.

Krzysztof Ibisz wspomina Zamachowskiego z czasów łódzkiej Filmówki
Krzysztof Ibisz wyznał, że pamięta z czasów studiów momentu totalnego zachwytu głosem i aranżacjami Zamachowskiego. Wspomnienia te nie są przypadkiem - obaj panowie studiowali w łódzkiej Filmówce. Krzysztof ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi w 1988 roku, a Zbigniew Zamachowski ukończył ten sam Wydział Aktorski tej samej uczelni w 1985 roku.
"Pamiętam Zbyszku, (...) widzę taki obraz, że kiedy byliśmy w Szkole Filmowej w Łodzi, Zbyszek grał na fortepianie, pięknie śpiewał i zawsze taka gromadka studentów stała i słuchała jak śpiewałeś, bo śpiew to jest twoje takie drugie imię" - wspominał Ibisz.
Wokalna pasja Zamachowskiego i Muskały
"Nawet powiedziałbym, że pierwsze" - zauważył Zbigniew Zamachowski. "Bo od śpiewu w ogóle w moim życiu się zaczęło, od muzyki przede wszystkim, zawsze kochałem muzykę. Ona mi to pięknie odwzajemnia" - mówił aktor.

"Od swoich piosenek w Opolu trafiłem do filmu, z filmu trafiłem już z świadomą decyzją do szkoły filmowej, o której wspominałeś. A potem już się potoczyło, a teraz mieliśmy sposobność z Gabrysią wystąpić" - podsumował.
Gabriela Muskała również rozwijała się wokalnie:
"Sześć lat właściwie głównie śpiewałam w musicalach" - wspominała aktorka. "Wygrałam festiwal piosenki aktorskiej, zrobiłam recital. Potem zmieniłam teatr i przestałam śpiewać. Po trzydziestu latach Zbyszek zaprosił mnie do tego niesamowitego programu" - mówiła.
A Zbigniew Zamachowski dodał, że inicjatywa ich wspólnego występu wyszła od siostry Wojciecha Młynarskiego.
"Tak naprawdę zaprosiła nas Basia Młynarska, czyli siostra Wojtka Młynarskiego, której Klub Żywego Słowa w Szwajcarii obchodził czterdziestolecie. Dostąpiliśmy zaszczytu przeprowadzenia z Gabrysią, z Basią tego programu. I to było coś absolutnie niezwykłego" - wyznał, a Muskała dodała: "Magicznego".
Zamachowski podkreślił też, że wszystko, co Barbara Młynarska robi na obczyźnie, by krzewić polską kulturę, jest niezwykłe.
"Przez czterdzieści lat sprowadza tam najwybitniejszych polskich artystów. Na czele oczywiście jeszcze za życia z Wojtkiem, który wielokrotnie tam występował" - wspominał Zamachowski.
Aktor przyszedł do naszego studia z książką - rozmową Jerzego Sosnowskiego z Barbarą Młynarską.
"Polecam Państwu tę książkę" - zachęcał Zbigniew Zamachowski. "Niezwykle ciekawa rzecz. A jedna z dedykacji, które Wojtek napisał Basi brzmi fragment z niej tak oto" >>Więc mózgu w ścieżki gracuj (wskazówka dla Basi) nim wstanie świt blady, nie lituj się i pracuj. Nie ma innej rady, a jest w tym coś z dramatu i coś z kabaretu. Pracować dla Polaków pod niebem Helvetu" - przeczytał.
Tylko w "halo tu polsat". Zamachowski i Muskała szykują coś wyjątkowego
Krzysztof Ibisz i Ida Nowakowska byli ciekawi, czy występ naszych gwiazd w Szwajcarii będzie miał kontynuację. Gabriela Muskała nie ukrywała, że być może uda się zorganizować podobny recital w Polsce.
"Miało to być jednorazowe wydarzenie, ale nie chcę uprzedzać, ale mamy wielką nadzieję, że..." - zaczęła tajemniczo aktorka. A zachęcona przez prowadzących do wyjawienia planów, Gabriela Muskała wyznała:
"Zbliża się dziesiąta rocznica śmierci pana Wojciecha. Myślę, że jest to niesamowita okazja, żeby powtórzyć, bo to było rzeczywiście wyjątkowe wydarzenie. Również dla mnie, która nigdy nie miała styczności w wykonaniu z twórczością pana Wojciecha. Ja się absolutnie zakochałam. Zaśpiewałam również piosenkę do wiersza Barbary. Wspaniałego, pięknego wiersza i to też było dla mnie niesamowite przeżycie."
"To wszystko się sprawdziło, bo mamy fantastyczny odzew od publiczności szwajcarskiej, polonii szwajcarskiej. Mamy nadzieję tutaj przywieźć ten spektakl. Barbara obiecała, że przyjedzie i zagramy" - zapowiedziała Muskała.
13 artystów, wyjątkowa wystawa i szczytny cel. Gabriela Muskała wspiera akcję
Gabriela Muskała jest też wielką miłośniczką muzeów, dlatego zaangażowała się również w projekt "Spragnieni Piękna. Kurioza" Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Narodowego w Warszawie.
To najnowsza odsłona corocznej akcji charytatywnej połączonej z wystawą. Jej sercem są specjalnie przygotowane prace 13 polskich artystów, wśród których znaleźli się m.in. Dorota Masłowska, Igor Dobrowolski, Maurycy Gomulicki, Karolina Jabłońska, Agata Kus, Marcin Maciejowski, NeSpoon, Karol Radziszewski i Mikołaj Sobczak. Każdy z nich stworzył własne artystyczne "kuriozum". Prace będzie można oglądać bezpłatnie w Muzeum Narodowym w Warszawie od 8 do 18 października. Później zostaną wystawione na aukcji dobroczynnej, a cały dochód zostanie przeznaczony na rozwój kolekcji sztuki współczesnej Muzeum Narodowego.
Projekt wspierają także znani artyści i ludzie kultury. Wśród nich są Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski, a także Agnieszka Grochowska, Aleksander Dębicz i Małgorzata Kożuchowska. Ideą akcji jest realne wsparcie muzealnej kolekcji, która ma służyć zarówno obecnym, jak i przyszłym pokoleniom.
"Dla mnie to jest coś wspaniałego. Stowarzyszenie Miłośników Muzeum Narodowego organizuje wystawę - niesamowite nazwiska wielkich artystów współczesnych, polskich, którzy robią instalacje, które będą (...) pokazywane w Muzeum Narodowym. Później będzie aukcja. I te pieniądze zebrane z aukcji będą przeznaczone na rozwój Muzeum Narodowego. Dla mnie to jest wspaniała inwestycja i zawsze daję swoją twarz dla takich idei" - mówiła nasza gościni.
Zapraszamy więc wszystkich na wystawę, trzymamy także kciuki za polską odsłonę recitalu piosenek Wojciecha Młynarskiego.
Zobacz też: "Należy kochać teatr w sobie, a nie siebie w teatrze". Arciuch i Kasprzykowski o aktorstwie w dobie "lajków"







