Cleo wspomina "Taniec z Gwiazdami". "Jedna z piękniejszych przygód w moim życiu"
Cleo przyznała, że udział w "Tańcu z Gwiazdami" do dziś wspomina z dużym sentymentem. Choć treningi wymagały ogromnego wysiłku, artystka podkreśliła, że program dał jej także wiele satysfakcji.
"To była jedna z piękniejszych przygód w moim życiu. Bardzo intensywna, bardzo wymagająca, krew, pot i łzy, potwierdzam, ale było pięknie, było super" - mówiła.
Wokalistka zajęła w programie trzecie miejsce i, jak sama przyznała, nie spodziewała się aż tak dobrego wyniku. Najważniejsze okazało się jednak nie samo podium, lecz doświadczenie, które później przeniosła na własne koncerty.
Cleo zauważyła, że po udziale w show zaczęła inaczej czuć swoje ciało i pewniej poruszać się na scenie. Żartowała też, że została jej charakterystyczna "rączka Jana Klimenta", czyli jeden z gestów, których nauczyła się podczas treningów.
Taniec zmienił jej występy na scenie
Zdaniem Cleo intensywne treningi poprawiły przede wszystkim jej kondycję i świadomość ciała. To przełożyło się później także na koncerty.
"Weszłam na scenę, na kolejne koncerty z jakąś taką większą energią w ciele" - wspominała.
Artystka przyznała, że przez długi czas po zakończeniu programu pamiętała nawet konkretne choreografie. Ruchy stopniowo się zacierały, ale pozostała pamięć mięśniowa.
Choć dziś na scenie skupia się przede wszystkim na śpiewaniu na żywo i kontroli oddechu, przyznaje, że czasem tęskni za intensywnością tanecznych treningów.
"Mimo tego, że to był naprawdę ból, pot i łzy, to czasami tęsknię" - mówiła.
Jacek Jeschke o kulisach "Tańca z Gwiazdami". "Stresu jest mniej więcej tyle samo"
Jacek Jeschke ma dziś w programie inną rolę niż wtedy, gdy sam walczył na parkiecie. Teraz pomaga uczestnikom w choreografiach i, jak przyznał, stres wcale nie zniknął.
"Stresu jest mniej więcej tyle samo, ale on jest rozłożony na wszystkie pary" - tłumaczył.
Doświadczony tancerz dokładnie wie, które momenty choreografii mogą sprawić uczestnikom największy problem. Dlatego nawet podczas oglądania programu przed telewizorem potrafi przewidzieć, kiedy pojawi się trudniejszy fragment.
Jeschke zdradził również, że analizuje nie tylko oceny jurorów, lecz także reakcje widzów. Czyta komentarze i sprawdza, które elementy występów zostały dobrze odebrane, a które wymagają zmian.
"Tak naprawdę my to robimy dla was, dla widzów, dla widowni" - podkreślił.
Za kilkoma minutami tańca stoją godziny treningów
W rozmowie pojawił się również temat ogromnego wysiłku, jaki uczestnicy wkładają w przygotowania do kolejnych odcinków. Jacek Jeschke przypomniał, że efektowny występ trwający kilka minut jest poprzedzony wieloma godzinami pracy.
Cleo potwierdziła, że przed najważniejszymi etapami programu treningi potrafiły zajmować praktycznie cały dzień.
"Pamiętam przed półfinałami, to było codziennie po osiem, dziewięć godzin na parkiecie" - mówiła.
Do podstawowych treningów dochodzą kolejne choreografie, dogrywki, zmiany w parach i niespodzianki przygotowywane przez produkcję. Jeschke wspominał sytuację, w której uczestnicy tuż przed występem dowiedzieli się, że będą musieli zatańczyć dogrywkę.
"I co się wtedy czuje? Panika" - przyznał.
Jak dodał, tancerz musi wtedy zachować spokój, nawet jeśli sam odczuwa ogromne emocje, bo jego zadaniem jest przede wszystkim wesprzeć partnerującą mu gwiazdę.
Cleo znów pojawi się w "Tańcu z Gwiazdami"
Rozmowa w studiu miała jeszcze jeden ważny wątek. Cleo potwierdziła, że pojawi się w najnowszym odcinku programu.
"Będę miała przyjemność otworzyć dzisiejszy odcinek" - zdradziła.
Nie ujawniła jednak wszystkich szczegółów występu. Wiadomo jedynie, że widzów czeka muzyczna niespodzianka i - jak sugerowali prowadzący - być może także taneczny akcent.
"Taniec z Gwiazdami" już dziś, o 19.55 w Polsacie.







