Niespodziewana fascynacja i cena wyników
Miłość do kolarstwa pojawiła się w jej życiu niespodziewanie, gdy przed laty otrzymała zaproszenie na lokalne zajęcia sportowe i z miejsca "złapała bakcyla". Stopniowe pokonywanie własnych ograniczeń zaowocowało poważnymi wynikami, w tym kilkukrotnym złotem mistrzostw Polski w młodszych kategoriach, brązem podczas akademickich mistrzostw świata w Portugalii oraz upragnionym miejscem na podium w kategorii Elity. Osiągnięcia te nie są jednak wyłącznie dziełem czystego talentu. Jak zauważał Sebastian Żabiński, szkoleniowiec kolarki, kluczem pozostaje odpowiednia mentalność i konsekwencja.
"Czym się wyróżnia Gabrysia? Na pewno determinacją, dążeniem do celu, mądrością w tym wszystkim. Pasją, bo bez pasji w życiu nie możemy dojść do tego etapu, gdzie chcemy osiągnąć sukces; bez systematyczności, którą u niej możemy obserwować i wręcz stawiać jako wzór do naśladowania, nie będzie tego sukcesu, który ona osiągnęła", mówił.
Wyczynowa jazda w trudnym terenie wymaga przy tym ogromnego poświęcenia i zgody na konsekwencje obranej drogi. Zawodniczka nie ukrywa, że profesjonalne treningi niosą ze sobą nie tylko pełną satysfakcję z wyników, ale i konkretne, nierozerwalnie związane z tą dyscypliną ryzyko.
"Sport to nie tylko piękne medale i zwycięstwa. To też są blizny [...] Każda z nich to jest moja historia i za nic w świecie nie zamieniłabym jej na nic innego, bo to jest po prostu część mnie", podkreślała.
Rowerowa metamorfoza i małopolski urok
Rozwój kariery Gabrieli zbiegł się w czasie z wielką modernizacją lokalnej infrastruktury. Zawodniczka wspominała czasy, gdy poszukiwania bezpiecznej przestrzeni do jazdy kończyły się na ryzykownym dojeździe do głównej drogi. Współcześnie perspektywa ta uległa diametralnej zmianie; tutejsze otoczenie oferuje rozbudowaną sieć wytyczonych szlaków, pozwalających na szybką ucieczkę od gęstej zabudowy wprost w objęcia natury.
"Rowerowa Małopolska na przestrzeni ostatnich pięciu, dziesięciu lat bardzo się zmieniła. Praktycznie nad każdą rzeką, czy to właśnie na trasach VeloSkawa, czy VeloWisła, mamy ciągi ścieżek, które dają możliwości i bezpieczeństwo", przyznała Wojtyła.
Zatorska infrastruktura służy zresztą nie tylko osobom trenującym wyczynowo. Zmodernizowane trasy, ciągnące się wzdłuż koryt rzecznych i malowniczych dolin, stanowią dziś potężny atut turystyczny całego regionu. Przyciągają one amatorów i amatorki rekreacyjnej jazdy, poszukujących odpoczynku z dala od miejskiego zgiełku. Jak podsumowała sama bohaterka, najbliższe otoczenie ma kluczowy wpływ na to, kim się stajemy; konsekwentnie rozbudowywana sieć małopolskich dróg rowerowych sprawia zaś, że szukanie swojego miejsca na ziemi gdziekolwiek indziej staje się dla niej po prostu zbędne.
