Pisarka zdradziła, że praca nad książką wynikała z silnej potrzeby przepracowania zmęczenia długotrwałą samotnością oraz z wielkiej tęsknoty za głębokim uczuciem. Przyznała również, że jej ukończenie zbiegło się w czasie z poznaniem becnego męża, co nadało całej historii niezwykle osobisty wymiar.
