Tegoroczne Cannes obfitowało w filmy, które - jak podkreślają eksperci - mocno osadzone były w rzeczywistości i aktualnych problemach świata. Złota Palma trafiła do filmu "Fjord" Cristiana Mungiu. "To jest rumuński reżyser, ale zrobił film, który dzieje się w Norwegii" - wyjaśnia Marcin Rodomski, dodając, że to "dramat sądowy, bardzo ciekawy, też społeczny".
W rozmowie pojawił się również mocny polski akcent - nagroda dla Pawła Pawlikowskiego. "Wszyscy chcieliby, żeby świat był czarno-biały, a on absolutnie taki nie jest" - przywołano jego festiwalowe przesłanie. Eksperci podkreślają, że jego film to kontynuacja artystycznej drogi znanej z poprzednich filmów, a jednocześnie komentarz do współczesnych podziałów.
Nie zabrakło także modowych emocji. Robert Czerwik zwraca uwagę na stylizacje gwiazd, m.in. Demi Moore czy Tildy Swinton. "To jest dla mnie królowa wyjść oficjalnych" - mówi o Moore, podkreślając jej odważne, ale przemyślane wybory. Z kolei Swinton zachwyciła "spektakularną, czerwoną suknią z draperiami od Chanel", która - jak zaznacza - idealnie wpisuje się w nowoczesną estetykę czerwonego dywanu w Cannes.
