Podstawą udanego grilla nie są wcale skomplikowane przepisy, a dobrze dobrana marynata. Jak tłumaczy Tomasz Czajkowski, klucz to nie tylko przyprawy, ale odpowiednia równowaga kwasu i soli. To właśnie one sprawiają, że mięso staje się kruche i soczyste. W zależności od czasu, jakim dysponujemy, możemy zastosować jedną z trzech metod - od 12-godzinnej solanki na bazie wody, soli i cytryny, po szybką marynatę z dodatkiem ananasa.
System "3-6-12" to prosty sposób na dopasowanie przygotowań do planu dnia. Jeśli mamy więcej czasu, warto sięgnąć po klasyczną solankę - idealną do wieprzowiny. Przy sześciu godzinach świetnie sprawdzi się marynata na bazie kefiru, który dzięki kwaśnemu pH delikatnie rozbija strukturę mięsa. Z kolei w sytuacji "last minute" ratunkiem jest marynata z ananasem i limonką - enzymy zawarte w owocu działają błyskawicznie, nadając mięsu miękkość i wyjątkowy smak.
Równie ważna jak marynowanie jest technika grillowania. Mięso przed położeniem na ruszcie powinno być osuszone, aby dobrze się przyrumieniło i zyskało chrupiącą skórkę. Warto też pamiętać o odpowiedniej temperaturze - najlepiej około 250-300 stopni - oraz o grillowaniu pośrednim, które pozwala zachować soczystość. Efekt? Mięso, które nie tylko pięknie pachnie, ale przede wszystkim smakuje tak, jak powinno - bez śladu suchości.

