Na co dzień troszczą się o innych, ale dziś przyszedł czas, żeby zrobić coś dla siebie. Ilona Kosiada i Wioletta Ziarkowska to dwie koleżanki, które łączy nie tylko przyjaźń, ale też zamiłowanie do pomagania ludziom. Ilona od 12 lat pracuje jako opiekunka medyczna, a Wioletta jest pracownicą socjalną i wspiera osoby starsze oraz z niepełnosprawnościami. Obie są też mamami nastolatków i przyznają, że na co dzień stawiają potrzeby innych na pierwszym miejscu.
Dziś w "halo tu polsat" czekała je wyjątkowa przygoda - pierwsza w historii programu podwójna metamorfoza. O nowe fryzury naszych gościń zadbały Katarzyna i Zuzanna Hnatkowskie, makijaże przygotowała Maja Adamiak, a stylizacje dobrała Anna Śmiechowska. Nasze bohaterki były otwarte na zmiany, choć miały też swoje małe życzenia.

Ilona chciała pozostać blondynką i nie skracać zbyt mocno włosów. Jak zaznaczyła, na co dzień ceni wygodę, chętnie łączy sportowe ubrania z eleganckimi, ale na wysokie obcasy nie da się namówić. Wioletta również lubi praktyczne stylizacje, choć nie stroni od elegancji. Obie liczyły przede wszystkim na odświeżenie swojego wyglądu i garść inspiracji, które będą mogły wykorzystać także na co dzień. Resztę zostawiły w rękach naszych ekspertek.
Dwie przyjaciółki przeszły metamorfozę w "halo tu polsat". Reakcje zaskoczyły
Podczas finału metamorfozy Wioletta nie kryła zachwytu. Gdy zobaczyła swe odbicie w lustrze z jej ust padło:
"Twarz jest inna w ogóle! I to nie ja" - mówiła zadowolona. Dodała, że choć trochę bała się obcinania włosów, jest bardzo zadowolona.
A gdy Tomek Wolny zapytał: "Podobasz się tej dziewczynie w lustrze?" Wiola odparła: "Bardzo. Biorę ją, bardzo mi się podoba".

Pod wrażeniem swego odświeżonego wyglądu była też Ilona. Obie panie zaprezentowały się nie tylko w nowych fryzurach, ale i podkreślających ich urodę stylizacjach.
Ostre cięcie, nowy kolor włosów i stylizacje. Ekspertki zdradziły kulisy przemiany
Anna Śmiechowska, która ubrała nasze gościnie, podkreśliła, że starała się dopasować ubrania i dodatki do charakteru bohaterek metamorfozy.
"Jak widzicie, jest kolor, jest pazur. Myślę, że stylizacje idealnie tutaj odwzorowują osobowość obydwu bohaterek. A co najważniejsze, to kolory, buty i stylizacje, których tak naprawdę na co dzień nigdy nie zakładały i nie nosiły się tak. I moim marzeniem jest, dziewczyny, żebyście tak się nosiły teraz na co dzień" - podsumowała.
Stylistka zwróciła też uwagę na wygodne buty, które dobrała do stylizacji Ilony.
"Tutaj postawiłam na wygodne mokasyny, bo taka była umowa też - miało nie być obcasów i są mokasyny, które pięknie podkreślają całą sylwetkę. Proporcje sylwetki, kolory. Koszula zaś pięknie podkreśla kolor oczu" - dodała.

U Wioletty zagrały też kolory - stylistka dobrała koszulę do koloru oprawek okularów.
Katarzyna Hnatkowska podcięła włosy Wioletty i delikatnie zmieniła kolor, zrobiła to jednak z wyczuciem.
"Była koloryzacja - postanowiłam delikatnie przyciemnić włosy, nadać im bardziej pastelowy odcień. No i oczywiście jak panią Wiolę zobaczyłam, no to nie mogło być inaczej. Idealny kształt twarzy do boba" - zauważyła fryzjerka, dodając, że włosy Wioli mają też idealną fakturę, która nadaje się do takiej fryzury.
"Na co dzień nie będzie w ogóle problemu z układaniem" - zapowiedziała.
Z kolei u Ilony obyło się bez cięcia, tu jednak włosy zostały lekko rozjaśnione.
"Przede wszystkim wykonałyśmy pojaśnienia przy twarzy, żeby wybić to oczko, ten pazur. I zachowałyśmy włosy dalej blond, ale jednak wybiłyśmy te złote tony i zachowałyśmy beżowe tonacje, żeby podkreślić urodę" - opowiadała Zuzanna Hnatkowska.

Makijażystka wyjaśniła zaś, że widząc kolorowe stylizacje, zachowała powściągliwość w makijażu.
"Muszę przyznać, że stylizacje już są tak mocne, że też nie mogłam przesadzić z tym makijażem, żeby tutaj nam się jakiś cyrk nie porobił" - podkreśliła Maja Adamiak. Trzeba przyznać, że misję swą wypełniła znakomicie - makijaże podkreślały urodę, ale nie były przesadzone.
Na koniec Maja dodała, że ponieważ obie panie preferują delikatne makijaże, jedyną sugestią na przyszłość byłoby mocniejsze podkreślanie oczu.
"I zadbać o skórę, o nawilżenie i będzie super" - spuentowała ekspertka.
Po metamorfozie nie kryły radości. Tomasz Wolny zwrócił się do bohaterek
Zarówno Ilona jak i Wioletta nie kryły radości z efektów metamorfozy. Dodały, że w studiu "halo tu polsat" czuły się zaopiekowane, a czas, który im poświęcono, był w pełni ich.
"Na co dzień pomagacie drugiemu człowiekowi i wracacie teraz do siebie i cały czas tę swoją misję, ten swój zawód będziecie wykonywać" - mówił Tomek Wolny. "Ale pamiętajcie też, żeby znaleźć chwilę dla siebie, bo wyglądacie przepięknie, a my bardzo też chcemy, żebyście czuły się tak wyjątkowo każdego dnia, bo jesteście wyjątkowe i zasługujecie na wszystko, co najlepsze" - podkreślił.







