Moda sprzed 150 lat znów zachwyca. Kiedy kobiety przestały nosić gorsety?
Sto lat temu, na początku XX wieku, kobiety zaczęły rezygnować z noszenia gorsetów. Zapragnęły mody wygodnej i uniwersalnej. Z czasem ubrania zaczęły się unifikować i minimalizować, dziś komfort idzie w parze ze stylem, a kobiety maszerują w tym samym szeregu, co mężczyźni. A jednak ostatnie tygodnie pokazują, że dawne klimaty wciąż potrafią budzić emocje. Gdy patrzymy na kostiumy aktorek i aktorów występujących w "Lalce", wzdychamy z zachwytem. Bo choć same pewnie za nic nie dałybyśmy się dziś wcisnąć w gorsety ani nie założyłybyśmy sobie turniury, z przyjemnością patrzymy na efektowne kreacje, szykowne suknie i pięknie skrojone płaszcze.
Ponad 20 sukien dla Izabeli Łęckiej. Kulisy powstawania kostiumów do "Lalki"
Przygotowanie kostiumów do nowej ekranizacji "Lalki" było przedsięwzięciem na ogromną skalę, o czym Tomasz Ossoliński i Katarzyna Lewińska opowiedzieli z detalami w rozmowie z polskim wydaniem magazynu "Vogue". Projektanci zadbali więc o najdrobniejsze szczegóły, a efekty ich pracy przenoszą widzów wprost do XIX-wiecznej Warszawy. Dla samej Kamili Urzędowskiej, wcielającej się w Izabelę Łęcką, przygotowano ponad 20 kreacji. Szczególnie wymagająca okazała się różowa suknia balowa zdobiona piórami. Nad jej haftami przez pięć dni pracowało jednocześnie aż siedem kobiet - cztery nad dolną częścią, trzy nad górą.
Prace nad kostiumami do filmu trwały pół roku. Atelier Ossolińskiego działało na dwie zmiany, po 16 godzin dziennie, a w całe przedsięwzięcie zaangażowano łącznie dziesięć pracowni. Przygotowywano nie tylko stroje głównych bohaterów, ale również ubrania dla statystów i setki dodatków. Zamówiono między innymi 160 kompletów męskich, a osobne zespoły zajmowały się rękawiczkami, obuwiem i kapeluszami. Tkaniny sprowadzano z Włoch, ponieważ wszystko musiało być przygotowane na czas, a skala produkcji wykluczała improwizację czy poprawki na ostatnią chwilę.
Jak podkreślali projektanci w rozmowie z "Vogue Polska", największym wyzwaniem okazało się skoordynowanie pracy wszystkich zespołów. Każdy detal, od misternych haftów po fantazyjne nakrycia głowy, wymagał osobnego przygotowania. Za buty odpowiadała Vanda Nowak, a za efektowne kapelusze łódzka modystka Marta Galik. Powstały w ten sposób kostiumy, które mają nie tylko oddawać realia epoki, lecz także podkreślać charakter i pozycję społeczną bohaterów.
Tomasz Ossoliński i moda inspirowana "Lalką". Niezwykły pokaz w Łazienkach Królewskich
Tymczasem Tomasz Ossoliński, projektant, który został zaangażowany do współpracy przy tworzeniu kostiumów do filmowej wersji "Lalki" (do współpracy zaprosiła go Katarzyna Lewińska, kostiumografka i projektantka), poszedł krok dalej. Czerpiąc z XIX-wiecznej mody, stworzył kolekcje współczesnych ubrań. Są wśród nich zarówno sukienki, jak i marynarki, garnitury i płaszcze. Efekty pracy projektant pokazał podczas pokazu w warszawskich Łazienkach.
XIX-wieczna elegancja spotyka współczesny minimalizm
Projekty Ossolińskiego to ukłon w stronę mody sprzed 100 lat, ale z uwzględnieniem czasów, w jakich dziś żyjemy. Obok rozbudowanych gorsetów zdobionych koronkami mamy więc zdecydowanie prostsze, taliowane marynarki, proste płaszcze, ale i efektowe fraki. Wzorzyste tkaniny i klasyczne krawiectwo spotykają się tu z dżinsami, budzącym sentyment wielkim kokardom towarzyszą genialne kozaki o nowoczesnym designie.
Bogate desenie idą w parze z klasyczną białą koszulą, a bufiaste rękawy plisowanych sukienek znajdują przyjemny kontrast w postaci nowoczesnej koronki.
Projekty Ossolińskiego zachwycają właśnie mistrzowskim połączeniem tego co stare i nowe. Pysznej, rozbuchanej mody sprzed 100 lat i współczesnego minimalizmu i zabawy konwencją.
Zobaczcie.

















