"Autoportret z kwiatem ostu" Malczewskiego. Najważniejsze dzieło jesiennej aukcji
Największe emocje budzi "Autoportret z kwiatem ostu" Jacka Malczewskiego, stworzony w 1911 roku. Artysta przedstawił siebie w niemal królewskiej pozie - z szerokim kapeluszem na głowie, czerwonym kaftanem narzuconym na ramiona i charakterystycznym, przenikliwym spojrzeniem. Zza jego pleców wyłania się tajemnicza muza, w głębi pracowni widoczna jest drabina, a w dłoni malarz trzyma tytułowy oset.
Żaden z tych szczegółów nie wydaje się przypadkowy. W symbolicznej wyobraźni Malczewskiego oset można odczytywać jako znak cierpienia, wyrzeczenia i wytrwałości, również w kontekście zmagań o zachowanie narodowej tożsamości. Obecność muzy przypomina natomiast o natchnieniu, bez którego nawet największy talent pozostaje niepełny. Całość tworzy wizerunek artysty świadomego własnej wartości, ale też ciężaru twórczego powołania.
"Malczewski Malczewskiemu nierówny" - podkreśliła Iwona Büchner-Grzesiak, zaliczając obraz do najważniejszych prac malarza, jakie pojawiły się na polskim rynku aukcyjnym w ostatnich dekadach.
Wrażenie robią również liczby. Cena wywoławcza wynosi cztery miliony złotych, a wartość szacunkową określono na sześć do ośmiu milionów. Co ciekawe, ten sam obraz sprzedano podczas aukcji w 2013 roku za dziewięćset dwadzieścia tysięcy złotych, nie licząc opłat aukcyjnych. Nie oznacza to oczywiście, że obecna estymacja przełoży się na ostateczną cenę sprzedaży.
Dzieło wyróżnia także udokumentowana proweniencja. Należało między innymi do kolekcji znanego warszawskiego neurologa Samuela Goldflama, a jeszcze w roku powstania prezentowano je na wystawach w Krakowie i Warszawie.
Niemal sto lat nieobecności. Powrót "Pierwszych kroków" Jasińskiego
Zupełnie inny charakter mają "Pierwsze kroki" Zdzisława Jasińskiego, namalowane w 1887 roku podczas studiów artysty w Monachium. Zamiast symbolicznych postaci i teatralnej scenerii pojawia się zwyczajne wiejskie wnętrze oraz jedna z najbardziej wzruszających chwil rodzinnego życia - nauka chodzenia.
Dzieło jest znakomitym przykładem malarstwa szkoły monachijskiej, której przedstawiciele potrafili łączyć realistyczną obserwację z wyjątkową wrażliwością na światło, nastrój i codzienność. Jasiński należał do cenionych artystów tego środowiska. Zaledwie trzy lata później otrzymał złoty medal na międzynarodowej wystawie w Berlinie za inny obraz - "Chora matka".
"Pierwsze kroki" były szeroko komentowane już pod koniec XIX wieku, jednak ich ostatnia odnotowana prezentacja wystawowa odbyła się w 1927 roku. Pojawienie się płótna na aukcji stanowi więc rzadką okazję do ponownego przyjrzenia się dziełu przez dekady pozostającemu w prywatnych zbiorach.
Wśród innych propozycji znalazły się również "Pejzaż z Bystrej" Juliana Fałata z 1916 roku oraz "Połów o wschodzie" Henryka Szczyglińskiego z 1943 roku, przypominające o bogatej tradycji polskiego malarstwa pejzażowego.
W cieniu "Szału uniesień". Największe znane studium Podkowińskiego
Do najbardziej intrygujących obiektów katalogu należy również "Szał uniesień" Władysława Podkowińskiego z 1893 roku. Nie chodzi jednak o monumentalny obraz przechowywany obecnie w Sukiennicach, lecz o studium przygotowawcze - największe spośród dotychczas znanych, mierzące sto szesnaście na dziewięćdziesiąt siedem i pół centymetra.] centymetra.
"Szał uniesień" przeszedł do historii nie tylko za sprawą śmiałej kompozycji. W kwietniu 1894 roku Podkowiński pociął własne dzieło, co uczyniło je centralnym elementem jednego z najgłośniejszych skandali w polskim malarstwie.
Wystawione obecnie studium pozwala zajrzeć do wcześniejszego etapu pracy Podkowińskiego - zobaczyć, w jaki sposób kształtowała się kompozycja, która niedługo później wywołała jeden z najgłośniejszych skandali artystycznych epoki.
Od marmuru Mitoraja po eksperymenty Juszkiewicz. Sztuka poza utartymi schematami
Wśród dzieł bliższych współczesności szczególne miejsce zajmuje "Biały sen" Igora Mitoraja z 2002 roku, wykonany z marmuru karraryjskiego. Ponadmetrowa rzeźba przedstawia fragment głowy młodzieńca o zamkniętych oczach. Charakterystyczne dla artysty połączenie antycznego piękna z niekompletnością formy skłania do refleksji nad kruchością ludzkiego istnienia.
Odrębny świat reprezentuje Ewa Juszkiewicz, której obraz "Untitled 49" z 2017 roku stanowi reinterpretację archiwalnego przedstawienia popiersia księżnej Izabeli Lubomirskiej. Zamiast klasycznego wizerunku artystka umieściła w nim organiczną, niemal rozpadającą się formę, podejmując temat pamięci o dziełach utraconych.
Twórczość Juszkiewicz zdobywa coraz szersze międzynarodowe uznanie. Już 18 października w rzymskiej przestrzeni PM23, prowadzonej przez Fundację Valentino Garavaniego i Giancarla Giammettiego, rozpocznie się wystawa "AURA", prezentująca jej malarstwo w dialogu z twórczością słynnego projektanta.
Katalog obejmuje ponadto prace Stefana Gierowskiego, Tadeusza Kantora, Alfreda Lenicy czy Wojciecha Fangora. Szczególnie ciekawa jest pochodząca z 1954 roku interpretacja "Akrobatki na kuli" Pabla Picassa autorstwa Fangora - świadectwo okresu, w którym artysta pozostawał blisko malarstwa figuratywnego, nim zwrócił się ku abstrakcji i eksperymentom z przestrzenią.
Nie tylko milionowe wyceny. Sztuka zaczyna się od zachwytu
Choć astronomiczne wyceny przyciągają uwagę, Iwona Büchner-Grzesiak przekonywała, że pierwszym krokiem ku kolekcjonowaniu sztuki nie powinno być poszukiwanie przyszłego zysku.
"Zacząć od tego, co się podoba" - radziła, zachęcając do odwiedzania galerii, oglądania wystaw i rozmów ze specjalistami.
Własny gust i emocje towarzyszące obcowaniu z dziełem są bowiem równie istotne jak jego nazwisko, historia czy wartość rynkowa. I właśnie z tej perspektywy warto potraktować wystawę przedaukcyjną - nie tylko jako zapowiedź sprzedaży, lecz także jako okazję do zobaczenia z bliska obrazów i rzeźb, które wkrótce mogą ponownie trafić do prywatnych kolekcji.
Jesienna Aukcja Dzieł Sztuki odbędzie się 13 października o godz. 19.00. Prace można oglądać do dnia aukcji w siedzibie Polswiss Art przy ulicy Wiejskiej 20 w Warszawie.









