Wrocławskie krasnale, Sky Tower i charakterystyczna architektura miasta staną się inspiracją dla uczestników programu "LEGO Masters. W drodze". Już w listopadzie na antenie Polsatu zobaczymy zmagania pasjonatów klocków LEGO, którzy zmierzą się z nietypowymi wyzwaniami. Czekają nas emocje, zaskakujące konstrukcje i mnóstwo pomysłów na rodzinną zabawę.

Klocki LEGO od pokoleń rozbudzają wyobraźnię dzieci i dorosłych. Możemy z nich budować fantastyczne światy, odtwarzać znane budowle albo tworzyć konstrukcje, które istnieją wyłącznie w naszej wyobraźni. A gdyby tak inspiracji poszukać w prawdziwym mieście? Właśnie na takim pomyśle opiera się nowa odsłona popularnego programu "LEGO Masters. W drodze".
O tytuł Mistrza LEGO, nagrodę pieniężną oraz imponujący zestaw klocków powalczy pięć dwuosobowych drużyn. Wszystkie tworzą pasjonaci, którzy będą musieli wykazać się kreatywnością, umiejętnościami technicznymi i zdolnością do pracy pod presją czasu.
Tym razem wyruszamy w podróż po Polsce, a zadania, z którymi przyjdzie się uczestnikom zmierzyć, będą nawiązywać do odwiedzanych miejsc. Pierwszym przystankiem będzie Wrocław - miasto pełne architektonicznych kontrastów, ciekawych przestrzeni i charakterystycznych symboli.
Wrocław to miasto, w którym inspiracji do budowania nie musimy długo szukać. Z jednej strony mamy zabytkowe kamienice, mosty i malownicze uliczki, z drugiej - nowoczesną architekturę, której najbardziej rozpoznawalnym przykładem jest Sky Tower. Do tego dochodzą słynne wrocławskie krasnale, spotykane w różnych zakątkach miasta.
Czy zobaczymy je również w konstrukcjach uczestników? Wszystko wskazuje na to, że lokalnych akcentów nie zabraknie. - Będzie się przebijać dużo wrocławskich smaczków - zapowiada Pola Lisowicz, jurorka programu "LEGO Masters. W drodze" i visual designerka. - Chętnie nawiązujemy do lokacji, w której się znajdujemy w danym odcinku - dodaje.
Dzięki temu program będzie nie tylko rywalizacją konstruktorów, ale również okazją, by spojrzeć na Wrocław z innej perspektywy. Znane miejsca i symbole miasta mogą stać się punktem wyjścia do zupełnie nowych, zaskakujących projektów. Być może po obejrzeniu odcinka sami nabierzemy ochoty, by wybrać się na spacer śladami wrocławskich inspiracji.
Zbudowanie efektownej konstrukcji to jedno. Sprawienie, by przyciągała uwagę i opowiadała historię, jest już znacznie trudniejszym zadaniem. Właśnie dlatego w "LEGO Masters" liczy się coś więcej niż liczba wykorzystanych elementów czy rozmiar gotowej budowli. - Zwracam uwagę na technikę wykonania, storytelling, pomysł i warstwę wizualną - wyjaśnia Pola Lisowicz.
Uczestnicy będą więc musieli połączyć precyzję z wyobraźnią. Ich projekty powinny nie tylko dobrze wyglądać, ale również mieć ciekawą koncepcję. W końcu nawet najprostsza konstrukcja może zachwycić, jeśli kryje się za nią oryginalna historia.
Możemy spodziewać się emocji, zwrotów akcji i pomysłów, które zainspirują również widzów. Bo choć na ekranie zobaczymy rywalizację doświadczonych pasjonatów, radość z budowania pozostaje dostępna dla każdego.
Nowa odsłona "LEGO Masters" pojawi się na antenie Polsatu w listopadzie. Program będziemy mogli oglądać w piątki, a więc w sam raz na rozpoczęcie rodzinnego weekendu.
Twórcy liczą, że widowiskowe konstrukcje zachęcą widzów do własnych eksperymentów z klockami. Jesienne i zimowe wieczory sprzyjają przecież wspólnemu budowaniu, wymyślaniu historii i realizowaniu najbardziej fantazyjnych pomysłów.
Nie musimy przy tym dysponować tysiącami elementów ani znać zaawansowanych technik. Wystarczy garść klocków i odrobina wyobraźni. Jak przypomina Pola Lisowicz: - Każdy, kto się bawi, jest mistrzem w tym fachu.