1 października obchodziliśmy Światowy Dzień Kawy. To dobry pretekst, by przyjrzeć się temu, jak przygotowujemy ją na co dzień. Jedni chcą rano nacisnąć przycisk i po chwili mieć gotowe cappuccino. Inni lubią zmieniać napoje w zależności od nastroju, a dla kolejnych samo przygotowywanie espresso jest rytuałem. Sprawdzamy trzy ekspresy De'Longhi i podpowiadamy, który z nich najlepiej odpowiada różnym kawowym zwyczajom.

Espresso przed wyjściem do pracy, cappuccino do weekendowego śniadania, a w cieplejszy dzień cold brew z lodem - nasze kawowe przyzwyczajenia są dziś znacznie bardziej różnorodne niż jeszcze kilka lat temu. Zmieniły się też możliwości domowych ekspresów. Jak przekonuje Marcin Potkański, barista i ekspert marki De'Longhi, współczesne urządzenia "pozwalają nam na stworzenie domowej kawiarni".
Sam ekspres nie odpowiada oczywiście za wszystko. Na efekt w filiżance wpływają również ziarna i woda. Wybór urządzenia decyduje jednak o tym, ile pracy wykonamy sami, jak duży będziemy mieli wpływ na proces przygotowywania kawy oraz jak szeroki repertuar napojów mamy do dyspozycji. Dlatego zamiast pytać, który ekspres jest najlepszy, lepiej zastanowić się, czego oczekujemy od urządzenia na co dzień.
Jeśli kupujemy pierwszy ekspres automatyczny i zależy nam na prostocie użytkowania, warto zwrócić uwagę na De'Longhi Magnifica Duo. Tutaj dużą część pracy oddajemy urządzeniu. Ekspres mieli ziarna, dozuje kawę i przeprowadza ekstrakcję, a napój możemy przygotować jednym dotknięciem. Do wyboru mamy 20 propozycji - zarówno na gorąco, jak i na zimno, m.in. espresso, americano, cappuccino, flat white czy cold brew. System LatteCrema Hot & Cool pozwala natomiast przygotować mleczną piankę na ciepło i na zimno.
To rozwiązanie przede wszystkim dla tych z nas, którzy rano nie chcą zamieniać kuchni w laboratorium. Liczy się szybkość, powtarzalność i możliwość przejścia od klasycznego espresso do mlecznej kawy bez opanowywania baristycznych technik. Plusem przy codziennym użytkowaniu jest też automatyczne czyszczenie oraz możliwość mycia części elementów w zmywarce.
Co jednak, jeśli prostota automatu nam odpowiada, ale nie chcemy ograniczać się do kilku ulubionych kaw? Wtedy ciekawym wyborem może być De'Longhi Eletta Ultra. Urządzenie oferuje ponad 50 receptur - od ristretto, espresso i americano, przez flat white czy latte macchiato, aż po różne warianty cold brew, które ekspres przygotuje w mniej niż pięć minut, i kaw mrożonych. Na wyświetlaczu znajdziemy również kreatywne przepisy prowadzące nas przez przygotowanie mniej oczywistych napojów.
To ekspres dla osób, które chcą mieć w domu szeroki wybór, ale niekoniecznie samodzielnie odmierzać porcję kawy, ubijać ją w kolbie i pilnować ekstrakcji. Ciekawym rozwiązaniem jest także technologia Silent - według producenta urządzenie może pracować nawet o 65 proc. Ciszej niż urządzenia De'Longhi bez tej technologii. Docenimy to zwłaszcza wtedy, gdy robimy pierwszą kawę, zanim obudzą się pozostali domownicy.
Zupełnie innego doświadczenia szukamy, wybierając ekspres kolbowy. De'Longhi La Specialista Opera jest propozycją dla tych z nas, którzy nie tylko chcą wypić dobrą kawę, ale również mieć wpływ na sposób jej przygotowania. Robiąc kawę w ekspresie kolbowym, sami podejmujemy decyzje, dlatego jest lepszy do eksperymentów - wyjaśnia Marcin Potkański.
W tym przypadku parzenie staje się częścią przyjemności. Możemy eksperymentować z parametrami, przygotować cold brew, samodzielnie spieniać mleko dyszą, a później połączyć je z espresso i próbować swoich sił w latte art, czyli sztuce tworzenia dekoracyjnych wzorów za pomocą spienionego mleka. To wybór dla smakoszy i domowych pasjonatów, którzy zamiast jednego przycisku wolą większą kontrolę nad tym, co ostatecznie trafia do filiżanki.
W Światowy Dzień Kawy możemy więc urządzić kawiarnię bez wychodzenia z domu - ale dla każdego będzie ona wyglądała trochę inaczej. Bo dobry ekspres nie powinien zmuszać nas do zmiany kawowych rytuałów. Powinien po prostu do nich pasować.