W wakacje odpoczywamy od pracy i obowiązków, ale niestety czasami również od pozytywnych codziennych nawyków. Trudniej o zrównoważone posiłki - sięgamy po przypadkowe przekąski i nie zwracamy uwagi na to, co i ile pijemy. Efekt? Gorsze samopoczucie, problemy żołądkowe, spadek energii, a nawet konieczność zmiany planów. Jak uniknąć tych nieprzyjemności w trakcie urlopu?

Podczas podróży łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że "na urlopie wszystko wolno". Zamiast wcześniej przygotować się do wyjazdu, liczymy na to, że po drodze bez problemu znajdziemy wartościowy posiłek i zdrowy napój. Rzeczywistość często wygląda jednak inaczej. W barach przydrożnych dominują wysoko przetworzone przekąski, a wybór zdrowszych produktów jest zwykle ograniczony.
Do tego dochodzą wysokie temperatury i długie godziny spędzone w samochodzie. W takich warunkach organizm szybciej się odwadnia, a my często orientujemy się, że coś jest nie tak, dopiero wtedy, gdy pojawia się ból głowy, senność lub rozdrażnienie. To właśnie dlatego odpowiednie przygotowanie do podróży ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
Przed wyjazdem warto poświęcić kilka minut na przygotowanie podróżnego niezbędnika. Dzięki temu nie będziemy zdani wyłącznie na przypadkowe zakupy po drodze. Warto spakować zdrowe przekąski, które dobrze znoszą transport.
Świetnie sprawdzą się orzechy, jabłka, borówki, marchewki pokrojone w słupki czy kanapki przygotowane z pełnoziarnistego pieczywa. Takie produkty zapewniają energię na dłużej i pomagają ograniczyć sięganie po słodycze oraz fast foody.
Jednym z najczęściej popełnianych błędów podczas podróży jest rezygnacja z własnego zapasu wody. Kupujemy ją dopiero wtedy, gdy poczujemy pragnienie, choć jest ono jednym z pierwszych sygnałów rozwijającego się odwodnienia.
Tymczasem możemy na wiele godzin utknąć w korku, a na miejscu nie znamy jakości wody kranowej. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zabranie własnego zapasu wody mineralnej, która jest butelkowana u źródła i pierwotnie czysta, podlega także stałej kontroli laboratoryjnej, dzięki czemu jest wolna od zanieczyszczeń i bakterii.
Dobrym przykładem jest naturalna woda mineralna Rodowita z Roztocza, dostępna w poręcznych opakowaniach 1,5 l, 1 l i 0,6 L, którą warto mieć pod ręką podczas długiej podróży samochodem. Własny zapas wody to nie tylko wygoda, ale także większy komfort i pewność odpowiedniego nawodnienia podczas upałów.
Woda wodzie nierówna, dlatego warto poświęcić chwilę na przeczytanie etykiety. Na podróż najlepiej wybierać naturalne wody średniozmineralizowane o niskiej zawartości sodu, takie jak Rodowita. Taka woda nie obciąża nerek i nie podnosi ciśnienia krwi, a jednocześnie dobrze nawadnia organizm. To rozwiązanie odpowiednie dla całej rodziny.
Jeśli nie mamy czasu na analizowanie składu, warto zwrócić uwagę, czy produkt posiada Pozytywną Opinię Instytutu Matki i Dziecka. To dodatkowe potwierdzenie, że woda spełnia wysokie standardy jakości i może być bezpiecznym wyborem także dla najmłodszych. Rodowita z Roztocza posiada Pozytywną Opinię Instytutu Matki i Dziecka dla osób dorosłych, kobiet w ciąży, karmiących piersią oraz dzieci powyżej 3 r.ż.
Wystarczy wcześniej przygotować przekąski, zabrać własny zapas wody i pamiętać o regularnym piciu, zamiast czekać na uczucie pragnienia. Dzięki temu łatwiej uniknąć przypadkowych wyborów żywieniowych i zachować energię do zwiedzania, plażowania czy górskich wędrówek.