Festiwalowa muzyka, rozmowy na molo, spacery po plaży - Sopot kojarzy nam się z wakacjami, ale atmosfera luzu i odpoczynku nie opuszcza tego miasta przez cały rok. To dlatego od lat króluje na liście ulubio nych polskich kurortów. W miniony weekend podczas Polsat Hit Festiwal promienie słońca w Sopocie łapała ekipa "halo tu polsat".

Sopot jest mały - i to właśnie jest jego siła. Agnieszka Lasota, architektka i przewodniczka po Sopocie, opowiadała nam w festiwalowej Strefie Kinder Bueno: "Wszędzie można dojść w ciągu piętnastu minut". Dużo drzew, dekoracyjna architektura willowa z XIX wieku, urokliwe uliczki dawnego miasta zdrojowego - to wszystko razem tworzy atmosferę relaksu, której nie trzeba szukać. Ona po prostu jest.
Do tego dochodzi las morenowy z pagórkowatym terenem, który mieszkańcy lubią nazywać małymi Bieszczadami. Rowerowe trasy wśród zieleni, spacery plażą o każdej porze roku, najdłuższe drewniane molo w Europie - Sopot oferuje aktywny wypoczynek. Ale też w każdej chwili zachęca do tego, żeby po prostu położyć się na plaży i łapać promienie słońca.
Nie byłoby Sopotu bez słynnego Monciaka, ulicy Bohaterów Monte Cassino pełnej klimatycznych kawiarni, restauracji i klubów. W miniony weekend turyści z całej Polski przyjechali na Polsat Hit Festiwal, ale w tym miejscu wydarzenia odbywają się przez cały czas. Sopot potrafi być energiczny i intensywny, a jednocześnie niewymagający. To idealne miasto na złapanie oddechu.
Podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwal przy molo działała Strefa Kinder Bueno, miejsce stworzone z myślą o przyjemnej chwili dla siebie. Idealnie wpisało się w lekki i beztroski klimat Sopotu.
Oprócz odpoczynku w pięknej scenerii, strefa Kinder Bueno oferowała ciekawe kreatywne aktywności. Na miejscu nie brakowało również inspirujących spotkań.
Stefan Głośnik, muzyk i fotograf, opowiadał o swojej fascynacji bezkresem morza oraz estetyką nagrań z lat 90. Artysta pokazywał, jak uchwycić klimat Sopotu przy użyciu kamery VHS - z charakterystyczną ziarnistością i nostalgicznym filtrem, który przywołuje wspomnienia i podkreśla wyjątkowość chwili.
Z kolei Helena Ciecierska, instruktorka pilatesu i fizjoterapeutka, zapraszała uczestników do zatrzymania się i wsłuchania w siebie. Podczas krótkich sesji oddechowych uczyła, jak w prosty sposób wprowadzić ciało i umysł w stan głębokiego relaksu. "Oddech może uspokoić zarówno ciało, jak i głowę" - podkreślała, pokazując praktyczne ćwiczenie: wystarczy położyć dłonie na żebrach, spokojnie wziąć głęboki wdech nosem, pozwalając klatce piersiowej rozszerzyć się na boki, a następnie powoli wypuścić powietrze ustami. My również przekonaliśmy się, że w tej nadmorskiej scenerii nawet kilka minut świadomego oddechu nabierało szczególnej mocy - i pozwalało naprawdę poczuć różnicę.