Giżycko od lat cieszy się mianem jednej z najważniejszych stolic polskiego żeglarstwa i idealnego kierunku na letni wypoczynek. Klimat miasta tworzą nie tylko malownicze porty, piękno mazurskich fal i szanty, ale przede wszystkim bliskość natury, która pozwala na moment zwolnić bieg. By na własne oczy przekonać się, jak dziś tętni życiem to serce Krainy Wielkich Jezior, w miniony weekend reporter "halo tu polsat" wsiadł w pociąg, by wspólnie z pasażerami rozpocząć mazurską przygodę.

W tym roku PKP Intercity obchodzi wyjątkowy jubileusz - 25 lat wspólnych podróży. To już ćwierć wieku wakacyjnych wspomnień zrodzonych na kolejowych szlakach.
To z tej okazji wspólnie z przewoźnikiem "halo tu polsat" zabrał widzów w sentymentalną, a zarazem ekscytującą trasę po kraju. Położone między jeziorami Kisajno i Niegocin Giżycko pokazuje, że znane od lat turystyczne klasyki potrafią wciąż zaskakiwać na nowo.
Przez ostatnie 25 lat komfort podróży pociągiem zmienił się wprost uderzająco. Udogodnienia i płynna jazda sprawiają dziś, że kilkugodzinna podróż mija niepostrzeżenie. Zamiast stresu za kółkiem - pełen relaks i widok zmieniającego się za oknem krajobrazu.
Giżycko kojarzy się głównie z jachtami i wielką wodą. Tymczasem ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko żeglarskie emocje. Co koniecznie trzeba wpisać na swoją listę, spędzając tu weekend?
Zwiedzanie warto rozpocząć od fenomenu inżynierii, czyli XIX-wiecznego mostu obrotowego na Kanale Łuczańskim. To jedna z niewielu tego typu konstrukcji w Europie, która do dziś obsługiwana jest... ręcznie przez jednego operatora. Widok stutonowego mostu, który płynnie obraca się w bok, by otworzyć drogę wodną dla sunących jachtów, przyciąga na brzegi kanału tłumy turystów.
Zaledwie kilkanaście minut spaceru dzieli centrum Giżycka od ukrytej bujnej zieleni Twierdzy Boyen. To potężny obiekt z XIX wieku, wzniesiony na planie gwiazdy. Spacerując wzdłuż murów obronnych, laboratoriów prochowych czy dawnych koszar, można poczuć dreszcz. Często organizowane są tu rekonstrukcje historyczne, koncerty oraz klimatyczne festiwale.
Giżycka Ekomarina to najnowocześniejszy port jachtowy na Mazurach. To tutaj tętni wieczorne życie - z pokładów łodzi i pobliskich tawern słychać szanty, a zapach świeżej, smażonej ryby unosi się w powietrzu.
Lokalna Wieża Ciśnień z przełomu XIX i XX wieku została genialnie odrestaurowana. Po pokonaniu ponad setki stopni (lub wjechaniu nowoczesną windą) z jednej strony widać gęstą zabudowę Giżycka, z drugiej - bezkresną, błękitną przestrzeń jezior Niegocin i Kisajno. Na samej górze działa też przytulna kawiarnia.
Weekend w Giżycku upłynął błyskawicznie, a podróż pociągiem PKP Intercity udowodniła nam, że we współczesnej turystyce liczy się nie tylko cel, ale i sama droga. Wybierając kolej, zyskujemy bezcenny spokój - od pierwszej do ostatniej minuty urlopu. Mazury są na wyciągnięcie ręki, a najlepsza przygoda zaczyna się już w momencie, gdy pociąg rusza ze stacji.