Są takie miejsca, w których sport przestaje być wyłącznie rywalizacją. W Gdyni, kiedy marina wypełniła się żaglami, a na wodzie spotkały się dzieci stawiające pierwsze kroki, olimpijczycy, mistrzowie świata i zawodnicy z niepełnosprawnościami, żeglarstwo pokazało swoje najpiękniejsze oblicze. LOTTO Gdynia Sailing Days to sześć tygodni emocji, ambicji i spotkań ludzi, których łączy pasja i potrzeba wolności.

Wraz z ekipą "halo tu polsat" przyglądaliśmy się wydarzeniu LOTTO Gdynia Sailing Days. Przez sześć tygodni Gdynia gościła ponad 1100 zawodniczek i zawodników z 50 państw, rywalizujących w 22 klasach regatowych i amatorskich. Na starcie spotkali się najmłodsi adepci żeglarstwa i doświadczeni mistrzowie, dla których każdy wyścig był kolejną próbą charakteru.
Agnieszka Skrzypulec-Szota, jedna z najwybitniejszych polskich żeglarek, zna ten mechanizm doskonale. Sama zaczynała od niewielkich, sportowych celów. Chciała po prostu kończyć zawody w pierwszej dziesiątce. Później pojawiły się miejsca w pierwszej piątce, a następnie marzenia o medalach. Z czasem przyszły największe sukcesy: olimpijskie srebro i mistrzostwo świata.
Dziś, kiedy komentuje wyścigi i opowiada o kulisach festiwalu, patrzy na młodych zawodników także przez pryzmat własnej drogi. W ich skupieniu, ekscytacji i czasem tremie rozpoznaje coś bardzo uniwersalnego: moment, w którym pasja zaczyna wyznaczać kierunek całego życia.
Żeglarstwo nie jest sportem zarezerwowanym wyłącznie dla tych, którzy marzą o olimpijskim podium. Beata Stelmach, prezeska zarządu Totalizatora Sportowego, mówiła o żeglarstwie również z osobistej perspektywy. Dla niej to nie tylko zmaganie z żywiołem, ale przede wszystkim poczucie wolności. Ten sport staje się stylem życia, sposobem na spotkanie z samym sobą i z innymi.
Tegoroczna edycja była częścią obchodów 100-lecia Gdyni, a w marinie działały strefy kibica i partnerów, w których można było spotkać zawodników, wziąć udział w konkursach, poznać kulisy dyscypliny i spędzić czas z rodziną. Nie zabrakło również działań edukacyjnych i ekologicznych. Morze uczy nas także odpowiedzialności za miejsce, które daje nam tak wiele.
W Gdyni swoje miejsce znaleźli również żeglarze z niepełnosprawnościami, pokazując, że granice sportu często istnieją przede wszystkim w naszych głowach.
Piotr Cichocki, zawodnik kadry narodowej PZŻ żeglarzy z niepełnosprawnościami i mistrz świata, opowiadał, że są wśród nich osoby sparaliżowane od pasa w dół, które rywalizują na równi z innymi. Dla osób z niepełnosprawnościami żeglarstwo może być wyjątkową formą rehabilitacji, w której adrenalina pozwala na chwilę zapomnieć o bólu i skupić się na tym, co można zrobić, zamiast na tym, czego zrobić się nie da.
I może właśnie tutaj najpełniej widać sens tego sportu. Medale są ważne, ale nie zawsze najważniejsze. Czasem zwycięstwem jest powrót na wodę. Czasem pierwszy start. Czasem świadomość, że mimo przeciwności nadal możemy walczyć, rozwijać się i robić coś, co daje nam radość.
Tegoroczne LOTTO Gdynia Sailing Days miało jeszcze jeden ważny wymiar. Festiwal był generalną próbą przed przyszłorocznymi Żeglarskimi Mistrzostwami Świata World Sailing. Podczas mistrzostw w 2027 roku najlepsi żeglarze świata rozpoczną walkę o kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich Los Angeles 2028. Gdynia już teraz pokazała, że jest gotowa na wydarzenie tej skali.
Przyszłoroczne mistrzostwa będą więc czymś więcej niż kolejną wielką imprezą sportową. Będą momentem, w którym Gdynia stanie się jednym z najważniejszych punktów na żeglarskiej mapie świata.